Wkurzający pasażer w samolocie – ratunku!

Wkurzający pasażer w samolocie? Skąd my to znamy! Często się zdarza, że to właśnie na lotniskach i na pokładzie zarejestrować można najgorsze, najdziksze strony ludzkiego charakteru. Z człowieka podczas podróży wychodzi zwierzę. Nie mówimy, że z każdego. Są wśród nas również normalni ludzie – chociaż coraz częściej nam się zdaje, że w zdecydowanej mniejszości. Mówimy o tych, którzy niewiadomo do końca czego chcą, poza jednym – być zauważonym, hołubionym, w centrum uwagi. Mowa o takim pasażeru, któremu zdaje się, że jak zapłacił za bilet, to od razu kupił cały samolot. Razem z pasażerami i załogą. A potem hulaj dusza, piekła nie ma!

Również w samolotach i w portach lotniczych obowiązuje pewien savoir vivre, o którym dobrze byłoby pamiętać. Od kilku lat prowadzimy badania w terenie i po którymś już tam razie w samolocie, stworzenie listy wkurzających zachowań nie było żadnym wyzwaniem. Niektóre z tych zachowań są zabawne, inne wkurzajace – a wszystkie nie na miejscu. Podczas długiego oczekiwania na samolot powstał ten wpis, który jest listą typów denerwujących pasażerów.  Co jeszcze byście do niej dodali?

Wkurzający pasażer w samolocie

1. Mój fotel to twoja podpórka

Słodki Jezu, jakież to denerwujące. Śpisz, a pasażer siedzący za Tobą wstając stwierdza, że nie ma potrzeby przy tym podeprzeć się swoim fotelem i łokietnikiem, bo przecież lepszy ku temu będzie fotel osoby siedzącej przed nim. Podpierający będzie wstawał co 5 minut rozprostować kości, do toalety lub po bagaż na półce i za każdym razem grzmocil twoim fotelem na prawo i lewo. Zazwyczaj zrobi to w momencie, gdy akurat uda Ci się zasnąć.

2. Jeśli nie jesteś karłem, to masz przechlapane

W tanich liniach lotniczych jakiekolwiek szanse na przetrwanie mają jedynie karły. Ewentualnie osoby posiadające umiejętność zakładania nóg za głowę. Funkcja odchylenia fotela została w końcu stworzona, by jej używać, jednak… Dobrze byłoby wziąć pod uwagę, że w małych samolotach typu Ryanair, miejsce na nogi naprawdę jest ograniczone. Czy podczas półtora godzinnego lotu naprawdę nie można przeżyć bez odchylonego o te kilka centrymentów oparcia?

Pomijam już fakt, że najczęściej bez uprzedzenia z hukiem wjeżdżamy z fotelem w niewielką przestrzeń osoby siedzącej z tyłu. A co jeśli ktoś akurat postawił na stoliku gorący napój? Niedawno miałam sytuację, gdy szukałam czegoś w plecaku pod swoim fotelem a pasażer przede mną bez uprzedzenia dość szybko odchylił oparcie – i oberwałam w głowę. Grzeczne pytanie, czy odchylony fotel nie będzie przeszkadzał osobie siedzącej z tyłu, jest chyba ponad siły niektórych podróżujących. Czasem mamy wrażenie, że to wiedza tajemna, której większość pasażerów nigdy nie będzie w stanie pojąć.

Wkurzający pasażer w samolocie

3. Uwaga, Hrabina wchodzi

Z życia wzięte: W małym samolocie (dwa rzędy po dwa miejsca) Hrabianka siedząca przed nami przy wyjściach awaryjnych – a więc mająca dwa razy więcej miejsca niż pozostali pasażerowie – chciała poczytać gazetę pod odpowiednim kątem. Dlatego uznała za stosowne maksymalnie odchylić fotel. Nie do spania, do czytania gazety! Marcin musiał wystawić nogi na korytarz i przez cały lot chować je pod brodę gdy ktoś przechodził. Jeszcze bym zrozumiała, gdyby Hrabina chciała się zdrzemnąć. Ale czytanie gazety?!

To skandal, żeby latać w takich warunkach! Powiedziała Hrabianka, co za bilet lotniczy na kraniec Europy zapłaciła 29 zł. Hrabina rozwali swoje bagaże na szerokości całego schowka mimo, że mogłaby bez problemu zapełnić tylko jego 1/3 powierzchni. Hrabina będzie ostentacyjnie zwracała się do załogi, będzie protekcjonalna i marudna. Nic jej nie będzie się podobać, we wszystkim znajdzie problem i nie ma takiej siły na ziemi, która powstrzymałaby ją przed złożeniem krytki lub w skrajnych przypadkach – wniosku o odszkodowanie. Będzie zajmować się tropieniem błędów załogi, pasażerów, błędów w podanym posiłku i konstrukcji samolotu. Hrabina musi być stale w centrum zainteresowania załogi, mieć najlepsze miejsce, jedzenie, widok i oświetlenie. Nic jej tak nie umila lotu, jak żalenie się, że w innych liniach leciało się lepiej. Niezadowolenie 10/10, Królowa Ucieśnionych, Matka Płaczących, Pocieszycielka Strapionych.

Wkurzający pasażer w samolocie4. Mój pęcherz nie jest ze stali!

Przecież o tym, że lecimy gdzieś samolotem, dowiadujemy się na ostatnią chwilę. Nikt nas o tym fakcie nie informuje, nie mamy jak się przygotować do lotu, na lotnisku nie ma nigdy czasu na toaletę, a przed wejściem na pokład ktoś siłą wlewa w nas kilka litrów wody, bo przecież przez tę godzinę lotu do Budapesztu nie będzie co pić. I Tak, jak tylko zniknie sygnał „zapnij pasy”, tak do toalety ustawia się kolejka jak po mięso w PRL-u. Bo nikt nie spodziewał się, że będzie leciał i nie poszedł zawczasu do toalety. I każdy ma taki niewytrzymały pęcherz.

5. Uwaga, Brajan na pokładzie.

Chowaj się kto może, bo rodzic nie pomoże. Brajan na pokładzie? Pokład zaorany. Aktorzy sztuki: Brajan, kilkuletni chłopiec, który jest już świadomy i rozumie chociaż w pewnym stopniu znaczenie słów, zakazów i swojego zachowania, od którego można już próbować coś wyegzekwować lub ewentualnie dać klapa w cztery litery.  Zapatrzeni w telefony Rodzice o nerwach ze stali i stoickiej cierpliwości. Niewzruszeni. Zdają (lub udają) się kompletnie nie zauważać faktu, że jego rozwrzeszczane dziecię z błędnym wzrokiem i jęzorem na wierzchu właśnie wchodzi na głowy pasażerów obok, zwisa z półek, biega po pokładzie i drze się tak, jakby obdzierano go ze skory.  Przecież wystarczy powiedzieć „Brajan, nie wchodź pani na głowę” i już – jak nie Brajan, to chociaż problem z głowy. Tak się rozwiązuje problemy wychowawcze z potomnymi. Przecież matka uwagę zwróciła, więc kto może jeszcze mieć do niej pretensje?

6. Wszystkie dzieci nasze są!

Trzęsące się ręce, rozbiegany wzrok. Tatuś lub mamuśka co chwilę zagląda do umęczonego dziecięcia w becie i tylko czeka na wybuch płaczu. Podsuwa zabawki, zagaduje, włącza film na tablecie. Rwie włosy z głowy, gdy dziecię wyje, a pasażerowie patrzą karcąco na Bogu ducha winną matkę lub ojca, jakby  jaką krzywdę potomnym robili. No bo przecież dziecko nie ma prawa płakać. A rodzic nie ma prawa z dzieckiem latać. Kobieto, do garów a nie z bachorem na wakacje! Co z Ciebie za Matka Polka?! A, to jednak tatuś z dzieckiem? Biedaczek, kompletnie nie umie zająć się dzieckiem! Ale spokojna głowa, sąsiadka z fotela obok z pewnością udzieli mu pouczającyh rad o tym, jak powinien wychowywać swoje potmostwo. Bo końcu wszystkie dzieci nasze są!

Wkurzający pasażer w samolocie

7. Pasażer Wieczny Tułacz

Siedzisz pod oknem a pasażer obok właśnie zasnął? Na korytarzu uformowała się kolejka do toalety? Stewardessy właśnie ruszyły z wózkiem z jedzeniem? Świetnie! To idealna pora na spacer! Nudy na pokładzie, trzeba trochę pokręcić  się wszystkim pod nogami, zrobić sztuczny tłum, opierać się o fotele, obudzić pasażerów obok, kogoś niechcący szturchnąć a na koniec wlec się niczym dusza cierpiąca za wózkiem i stewardessą do swego miejsca przez kolejną godzine  i chuchać jej  nienawistnie w kark, no bo przecież nie masz jak przejść! Mogłaby się trochę posunąć z tym wózkiem! Może na przykład na sufit ?

8. Objuczony jak wielbłąd

No bo przecież jak lecimy gdzieś na weekend, to trzeba ze sobą cały dobytek zabrać. A do tego trzy siatki z biedry, stylową torebkę, no a gdzie te wszystkie kosmetyki zabiorę? A buty? No zakupy na lotnisku przecież też trzeba zrobić. Wymiary bagażu? Nie nie, nigdzie nie podali. No przecież skąd możemy wiedzieć, ile nasza walizka może maksymalnie ważyć?! Dopłacić 20 euro za nadbagaż? Skandal w biały  dzień, no rozbój drodzy Państwo. Kto to widział, żeby płacić za bagaż. Przecież nic tu takiego nie mamy, ledwie jedna torebka. Ile kilo? No tylko 31. Przecież na pewno się zmieści pod fotelem. Ale jak to nie mogę zabrać walizki ze sobą? Nigdzie mi jej nie zabierzecie! Do żadnego luku! Przed kolejnym lotem zadam jeszcze 15 razy to samo pytanie na trzech różnych grupach podróżniczych ” a sprawdzają bagaż?”, „czepiają się, jak jest za duży?, i najlepsze – „Czy puszczą mnie z za dużym o kilkanście centymetrów i za ciężkim o 5 kilo plecakiem na pokład?”

Wkurzający pasażer w samolocie

Czasem chyba można zabrać kilka rzeczy mniej lub dopłacić już te 30 złotych więcej za priority, nie awanturować się o bagaż z obsługą  i jeśli robić z siebie cebulę, to tylko przez założenie na siebie kilku warstw ubrań, nie?

9. Szybki niczym wiatr

Będę sprytniejsza od reszty! Kiedy samolot tylko dotknie  podłoża kołami , od razu odepnę pasy, szybko wyciągnę bagaż i polecę do jedynego wyjścia z przodu mimo, że siedzę na końcu. Pomyślało 150 pasażerów. Szybkich niczym wiatr, owczarek dobiegający do furtki w 5 sekund czy babcie do wolnego fotela w tramwaju. To nie zwykłe opuszczenie samolotu. To walka o przetrwanie. Pasażerowie powinni wychodzić po kolei od pierwszego rzędu przez kolejne? Co za bzdura, przecież nie będę tyle czekać. Lepiej czekać stojąc, to na pewno usprawni całą procedurę! No i co z tego, że kapitan nie wydał jeszcze zarządzenia, że można odpiąć pasy i mogę podnieść już swoje cztery litery? Jak coś się stanie, zawsze mogę ich podać o odszkodowanie!

Wkurzający pasażer w samolocie

10. Strażnik drzwi

Co z tego, że w środku autobusu dowożącego pasażerów z lotniska do samolotu i na odwrót, jest dużo miejsca. Mnie to nie obchodzi. Ja sobie stanę na środku, plecaka nie zdejmę. Ludzie wciąż napływają. Ale nie i koniec, nie ugnę się. Nie dam się  i nie usiądę na tym wolnym fotelu. Nie zrobię kroku do tyłu, nie znajdę dla siebie lepszego miejsca. Będę trwał na swoim posterunku przy drzwiach, niech wiatr i deszcz smaga mnie po twarzy, a wchodzący ludzie smyrają po całym ciele. Nie ugnę się. Niech oni się męczą, wciskają, przewracają i cisną jak sardynki w puszce. A ja będę sardynką razem z nimi.

Wkurzający pasażer w samolocie

11. Priority zawsze i wszędzie

A bo co, nie można? Kto powiedział, że na lotnisku obowiązują takie same zasady, jak w innych miejscach publicznych. W sumie to jest inny kraj, nikt mnie tu nie zna, jestem incognito. Przecież się śpieszę bardziej od innych, przecież mnie bardziej nogi bolą od tych przede mną. Zapłaciłem, więc wymagam! Przyjechałem na lotnisko, więc powinienem być obsłużony od razu, najlepiej jako pierwszy. Z resztą, pewnie nikt nie zauważy, jak z odmętów lotniskowego chaosu wyłania się Janusz Zbłąkana Stopa  i stawia nogę przed tymi, co czekali już przed nim.

12. Dj Amator

Mroczna postać z kapturem na głowie i słuchawkami na uszach. Przecież muzyka, której słucha, jest wspaniała i każdemu musi się spodobać! Dlatego podgłośnia na ful – niech wszyscy słuchają razem z nim! Trochę umili nudny lot tym pasażerom bez polotu i nieznającym się na muzyce wieśniakom. A jeśli jednak komuś się nie podoba, to już nie jego problem. W końcu w samolocie zawsze można się przesiąść. Lub po prostu wysiąść wcześniej.

13. Nierozłączni

Tanie linie lotnicze coraz częściej wprowadzają opłatę za wybór miejsc obok siebie. Jeśli nie chcemy dopłacać, system losowo rozrzuci nas po samolocie. Ale nie takie numery z Nierozłącznymi! W końcu lot ma trwać aż niecałe dwie godziny! To zbyt długa i bolesna rozłąka, Nierozłączni nie są w stanie wytrzymać tyle czasu bez rzucania sobie czułych słówek, gryzienia po uszach i palcach, publicznego całowania się i obściskiwania. Będą kombinować, łazić po samolocie, pytać obsługi i błagać współpasażerów: Czy zamienimy się miejscami? Proszę zrozumieć, ja nie wytrzymam tych dwóch godzin bez mojej drugiej połówki!

A jeśli już im się uda usiąść koło siebie, będziecie mieli zaserwowaną całą gamę zachowań wyżej opisanych, łącznie z głośnym ciamkaniem podczas całowania się i wyznaniami miłości.

Wkurzający pasażer w samolocie14. Halyna, poplotkujmy! Ci z ostatniego rzędu jeszcze nas nie słyszeli!

Nie każdy ma ochotę słuchać o tym, co Halyna chce opowiedzieć Grażynie. Nieraz mamy wrażenie, że te głośne rozmowy prowadzone są właśnie specjalnie, na przekór wszystkim – aby każdy usłyszał, jak pięknie się w tym Paryżu bawiłyśmy i jakiego mon cheri spotkałam pod wieżą Eiffla. Takie wynurzenia zostawcie na później. Na bardziej kameralne miejsce. A zwróć takim uwagę – olaboga, rozpęta się piekło. Halyna z Grażyną zapłaciły, więc wymagają. Ba, one mają żądania! A żądają swobody i możliwości robienia tego, co im tylko wpadnie do pustych główek.

15. Król imprezy i adorator

Bo przecież to idealne miejsce. Są Ludzie, jest zabawa. I każdy ma ochotę słuchać naszych pijackich śpiewów i nieudolnych podrywów steweardess. Kolejne zamówienia na alkohol się sypią, pieniądze się sypią, żarty leją się wręcz strumieniami – podobnie jak kolejne litry wódki. W końcu kto z nas nie czuje sentymentu do tego urodzinowo-weselnego poczucia humoru podpitego wujka obłapiającego pod stołem za kolano?

16. Cwany Lis od bagażu

Przebiegły i sprytny zjawia się na pokładzie. Wrzuci byle jak część bagaży do pierwszej lepszej półki i nagle się reflektuje, że zabrakło miejsca na resztę. Szybko lustruje sytuacje, zaciska zęby i torbę pod pachą i zaczyna wyścig. Brnie przez ludzkie morze, brnie, rozpycha się łokciami mimo, że swoje miejsce pozostało za nim hen, na horyzoncie. Zapchał półki swoimi walizkami, a reklamówek z Duty Free przecież nie położy pod fotelem. Będzie Cwanym Lisem, który schowa bagaż 15 miejsc dalej! Niech frajer, który tam siedzi, sam męczy się ze swoimi plecakiem pod nogami, a on przynajmniej będzie miał wygodnie!

17. Jeszcze cwańszy Lis od bagażu

Ulokowałeś swoją walizeczkę w półce nad siedzeniem w sposób zajmujacy niewiele miejsca tak, że obok zmieści się jeszcze wiele bagaży? Nic z tego. Przyjdzie Janusz, wyciągnie z góry Twoją walizkę, wsadzi na jej miejsce swoją i rzeknie „Wsadź to pod swój fotel”. Kurtyna.

18. Zmęczone bagaże na lotnisku

Małe lotnisko, zawalone do granic możliwości. Wszędzie kolejki. W końcu odstałeś swoje, kontrola bagażu już za Tobą. Chcesz usiąść i na spokojnie poczekać na swój lot. Wszędzie mnóstwo ludzi, a miejsca brak. Przyglądasz się fotelom i widzisz, że statystycznie wygląda to tak: co dwa zajęte miejsca, na kolejnym spoczywa umęczony czekaniem bagaż. Biedna walizka, wyczerpany plecak. Nie mają gdzie spocząć! Ale dobrze, że znaleźli sobie miejsce siedzące.

19. Halyna, jeszcze zdjęcie pod samolotem!

Śpieszysz się na inny samolot? Na pociag, na spotkanie? Stoisz w autobusie dowożącym z samolotu do terminala i niecierpliwie spoglądasz na zegarek, a minuty dłużą się niemiłosiernie? Wtedy wchodzi ona, cała na biało – Halyna. Halyna, która musi trzy razy przepakować walizkę przed wyjściem z samolotu, po wyjściu walnąć sesyjkę z Ryanairem w tle, przespacerować się do autobusu, bo przecież jej nigdzie się nie śpieszy. Ale lepiej nie zadzierać z samozwańczą Królową Selfie, bo jeszcze nas obsmaruje w necie. Ojej, jak my się po tym pozbieramy?

Wkurzający pasażer w samolocie

20. Moje okno na świat

Fajnie, że masz miejsce koło okna, ale pomyśl czasem, że samolot jest dość klaustrofobiczną, szczelnie zamkniętą puszką, w której pasażerowie mogą się nie czuć najlepiej. Miejsce przy oknie zawsze cieszy i miło, że możesz podziwiać widoki. Ale staraj się nie zasłaniać okna całym sobą tak, by inni pasażerowie również mogli cokolwiek przez nie dojrzeć. Może osoba, która siedzi obok Ciebie, właśnie odbywa swoją pierwszą podróż samolotem?

Wkurzający pasażer w samolocie

Tak sobie patrzymy na ten artykuł i myślimy, że to wszystko wynika z jednego – z egoizmu! Pamiętajmy, że nie jesteśmy jedynymi pasażerami ani pępekiem świata. Nie czyńmy sobie sami podróży jeszcze bardziej meczącymi, niz często potrafią one być i starajmy się traktować innych pasażerów tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.

*pamiętajcie przymrurzyć chociaż jedno oczko podczas czytania 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *