Książki na jesień 2020. Co czytać

Książki na jesień 2020 – po które pozycje warto sięgnąć, gdy za oknem plucha i deszcz? Co koniecznie przeczytać tej jesieni? W zestawieniu znajdziecie głównie wątki podróżnicze, ale nie tylko. Zawarliśmy w nim też zwykłe powieści, których akcja toczy się w różnych częściach świata i w jakiś sposób nawiązuje do podróży. Są też książki psychologiczne, żeby nie zwariować podczas tej pandemii. Przyjemnej lektury!

Książki na jesień 2020

Anegdoty z czterech stron świata | Książki na jesień

Miło, gdy książki na jesień potrafią grzać bardziej, niż rozgrzany kominek. Taki jest właśnie nasz kolejny jesienny zachwyt. Usiąść pod kocem z kubkiem rozgrzewającej herbaty w ręku i czytać lekkie niezobowiązujące historie z Ameryki, Japonii, Skandynawii, Francji… Czego chcieć więcej? Krótkie, zabawne anegdoty wywołujące uśmiech na twarzy, to idealne rozluźnienie na te ciężkie czasu. „Anegdoty z czterech stron świata” sprawiają, że łatwiej znieść panujący za oknem deszcz i zimno. Docenić trzeba mrówczą pracę autorów. Książka liczy sobie prawie 600 stron!

Anegdoty z czterech stron świata | Książki na jesień

Nie wszystkie anegdotki są dla mnie śmieszne, widocznie to wynika z mojego poczucia humoru. Niektóre brzmią jak słabe suchary. Ale większość z nich pozwala przenieść się w czasie i lepiej poznać sławnych ludzi, o których uczymy się w szkołach jedynie przez pryzmat ich czynów i osiągnięć. To także dobra pozycja do czytania sobie na głos we dwoje lub w większej grupce.

Kwiaty w Pudełku | Książki na jesień

Jeśli książki na jesień, to nie może zabraknąć tu reportaży wydawnictwa Czarne! „Kwiaty w Pudełku” to zbiór historii japońskich kobiet ukazujący skomplikowane realia życia w kraju, który kreuje się na „Cool Japan”. Wspomnienia kobiet wykluczonych, poza prawem, poniżanych, wykorzystywanych, wychowywanych w duchu konfucjonizmu i dążenia do ideału – czyli bycia cichą, uległą, przebywającą w domu. Autorką książki jest twórczyni bloga „W Krainie Tajfunów”, Karolina Bednarz, która ukończyła japonistykę na Oxfordzie. Reportaż momentami jest bardzo ciężki, zawiły. Nie pod względem językowym, a w kwestii zrozumienia odmienności i dla nas niezwykłych aspektów bycia kobietą w japońskim społeczeństwie. Gdzie podziałów jest od groma, gdzie kobiecie trudno się przebić w jakimkolwiek zawodzie, gdzie edukacja kuleje na całej linii.

Kwiaty w pudełku | Książki na jesień

Aż trudno uwierzyć, ze obecna sytuacja kobiet w Japonii tak bardzo odbiega od wizerunku tego kraju, jaki często gości w podświadomości Europejczyków. W książce znajdziecie skomplikowaną mozaikę społecznych niuansów widzianą z perspektywy japońskich kobiet. Zawarto w niej nie tylko elementy japońskiej codzienności widzianej kobiecymi oczami, ale też fragmenty historii Japonii czy próby wytłumaczenia zjawisk społecznych, takich jak zbiorowe samobójstwa czy pracoholizm. Karolina Bednarz porusza temat pozycji kobiety w rodzinie, małżeństwie, w pracy, w środowisku. Mówi o wykorzystywaniu seksualnym, o konserwatywnym i niesprawiedliwym wymogom wobec kobiet. Wymogom i zasadom, które często wykluczają się same ze sobą. To ciekawa, zasmucająca, otwierająca oczy pozycja, która pokazuje, że Japonia to totalnie inna kultura, inny świat. Nie tak kolorowy, jak mogłoby się nam wydawać, nie ma w tym reportażu egzotyki i sielankowego Kraju Kwitnącej Wiśni.

Dzikie Łabędzie | Książki na jesień

Kiedy lepiej snuć długie opowieści o odległych krajach, jak nie podczas deszczowej jesieni? Dzikie Łabędzie to jedna z najbardziej wyjątkowych książek, które kiedykolwiek czytałam. A musicie wiedzieć, że nie czyta się jej latwo – nie ma w niej dialogów, narracja prowadzona jest w formie opowieści. Dzikie Łabędzie otworzyły mi oczy na wiele kwesti. Co tak naprawdę wiemy o Chinach? Ta książka mną wstrząsnęła i zmieniła postrzeganie tego kraju. Zabierając ją ze sobą w podróż do Chin byłam przekonana, że to zwykła powieść. Dopiero po jej skończeniu okazało się, że to autobiografia autorki. Do tego znajdująca się na liście książek zakazanych w Chinach – jej czytanie i rozprowadzanie jest karane.

Dzikie Łabędzie | Książki na jesień

Dzikie Łabędzie to historia trzech kobiet przedstawiona na tle politycznych wydarzeń w XX-wiecznych Chinach. Najpierw opisuje babkę autorki żyjącą w cesarskich, „dawnych Chinach”, wśród tradycji i przesądów takich jak obarczanie winą żony za każdą możliwą śmierć męża. Następnie przechodzi do opowieści o zawirowaniach wojennych i przejmownaiu władzy przez komunistów, o tym jak Mao zmierza ku potędze i chwale jedynej słusznej Partii. Momentami, zwłaszcza na początku lektury, ze względu na nieznajomość chińskiej historii trudno się połapać kto jest kim, z czym i dlaczego walczy. Ale po iluś tam rozdziałach wszystko powoli zaczyna się w głowie układać.

Rodzice autorki są działaczami partyjnymi. Historia pokazuje absolutną degradację społeczeństwa chińskiego, upadek, upodlenie, kontrolę władz i absurdalne, nieraz tragiczne aspekty życia w maoistycznych Chinach, o których nie miałam zielonego pojęcia. Opisany jest wielki głód wielki skok, wielkie wydarzenia przeplatają się z codziennymi dylematami zwykłych ludzi. Autorka – główna bohaterka – żyje w czasach tragicznej w skutkach Rewolucji Kulturalnej, śmierci Mao i zmian na lepsze. Książka opisuje tak nieprawdopodobne zwyczaje Chin cesarskich oraz jeszcze gorszej polityki komunistycznych urzędników i polityków, że niektóre opisy nie mieściy mi się w głowie. I jest to powieść oparta na faktach, o czym łatwo zapomnieć.

Nie chcę więcej zdradzać, ale jeżeli macie przeczytać tylko jedną książkę o Chinach, niech to będzie właśnie ta. Jest ciężka, ale warto. Otwiera oczy, poszerza horyzonty i ułatwia zrozumienia ciemiężonego przez lata narodu chińskiego. Komunizm w chińskim wydaniu jest nieco inny niż to, co przeżywali nasi rodzice i dziadkowie. Warto znać również też rozdział historii.

Siedem Sióstr | Książki na jesień

Książki na jesień to nie tylko reportaże, ale i powieści z motywem podróży w tle. „Siedem Sióstr” to taki miły odmóżdżacz, w stylu banalnych komedii świątecznych na Netflixie. No, może trochę lepszy, bo w końcu go tu polecam. Cykl powieści o siedmiu przybranych siostrach, których imiona pochodzą od Plejad. Pierwsza część, Siedem Sióstr, stanowi punkt wyjścia dla kolejnych książek. Każda z nich jest poświecona jednej z sióstr, która próbuje rozwikłać tajemnice swojego pochodzenia.

Siedem Sióstr | Książki na jesień

Te poszukiwania prowadzą je w różne części świata. I tak pierwsza część rozgrywa się w Paryżu i Rio de Janeiro, a kolejna w Norwegii. Dzięki temu sami możemy się przenieść w dalekie strony i wspominać naszą podróż do Brazylii. Opisy miasta dość dobrze oddają jego charakter, sama fabuła może początkowo wydać się nieco naciągana, ale jednak jest wciągająca. W sam raz, jeśli chcecie oderwać się od jesiennej codzienności i zanurzyć w innym świecie.

Nomadzi | Ksiązki na jesień

Nomadzi wydane przez wydawnictwo Znak to dziewięc historii ludzi, którzy postanowili wyłamać się ze schematu i żyć „poza systemem”. Zrezygnowali z osiadłego stylu życia na rzecz ciągłego bycia w drodze. Historie przedstawione w książce są bardzo osobiste. Pokazują wady i zalety takiego trybu życia, z czym trzeba się mierzyć, przeszkody do pokonania. To nie tylko przelukrowany obrazek pracy zdalnej nad basenem z drinkiem w ręku.

Nomadzi | Książki na jesień

Swoją historię opowiadają blogerzy, prawnicy, aktywiści, przedsiębiorcy. Rozmowy autorki z bohaterami książki są wciągające, ciekawie przez nią prowadzone. Oprócz tego na końcu każdego rozdziału zamieszczono ich rady jak zacząć żyć jako nomada. Do tego piękne zdjęcia i ładne wydanie. Książka zawiera ciekawe historie, anegdotki, ale tez mówi o problemach i dylematach związanych ze współczesnym nomadyzmem. Ukazuje różne oblicza bycia w ciągłej podróży, z czego się rezygnuje, a co zyskuje. To świetna lektura na jesienne wieczory. Zwłaszcza dla tych, którzy wciąż szukają swojej drogi.

Lizbona. Miasto do przytulenia | Książki na jesień

Lizbona jesienna – czy może być coś bardziej nostalgicznego i przytulnego? I z taką Lizboną kojarzy mi się ta książka! „Lizbona.Miasto, które przytula”, jest właśnie taka, jak to miasto. Melancholijna, ciepła, kolorowa. Warto ją ze sobą zabrać w podróż do Portugalii lub zanurzyć się w portugalskim świecie przebywając w domowym zaciszu. Ta pozycja zawiera dużo barwnych opisów i zdjęć, ale właśnie dzięki temu ładunkowi emocjonalnemu czyta się ją tak przyjemnie.

Lizbona Miasto, które przytula | Ksiązki na jesień

W życiu bym nie pomyślała, że obszerna książka-wywiad może okazać się tak ciekawa i inspirująca. Autorki książki rozmawiają o Lizbonie, o historiach, tradycjach, kuchni, widokach, zabytkach, ulicach, a przede wszystkim o ludziach. Zwykła rozmowa może okazać się świetnym przewodnikiem po mieście. Fajnie było czytać o restauracji, w której byliśmy. Lub odkryć na miejscu zaułki, o których nie pisze się w przewodnikach.

Cykl Sigma Force | Książki na jesień

Są to sensacyjne powieści przypominające książki Dana Browna („Kod Leonarda da Vinci”, „Anioły i Demony”). Opowiadają o rozwiazywaniu przez wyszkoloną grupę historycznych zagadek, poszukiwaniu zaginionych dzieł sztuki i o walce z terrorystycznymi ugrupowaniami. Może nie jest to reportaż podróżniczy, ale wydarzenia toczą się na całym świecie, na przykład pierwsza część w Omanie, a druga w Rzymie, Mediolanie i nad Jeziorem Como, dlatego cała seria może dostarczyć sporo inspiracji. Zwłaszcza, że zawiera dużo ciekakowstek dotyczących poszczególnych krajów, miejsc i zabytków. Akcja toczy się warto, dlatego książki czyta się bardzo szybko.

Cykl Sigma Force | Książki na jesień

Do tego przez całą serię przewija się mnóstwo wątków naukowych i technologicznych, dzięki czemu można dowiedzieć się naprawdę niesamowitych rzeczy. W praktyce czytanie wyglądało tak, że co kilka stron zastanawiałam się „woow, to takie coś naprawdę istnieje?” albo „to naprawdę się zdarzyło?” i szybko sprawdzałam Wikipedię.

Czarny Zakon | Książki na jesień

Bardzo podoba mi się to połączenie historii, geografii i technologii. Jak ktoś lubi takie klimaty, to ta seria (A jest potężna!) na pewno mu się spodoba. A akcja jednej z ostatnich powieści rozgrywa się w Polsce. Podczas czytania można zapomnieć o bożym świecie. Czy nie brzmi idealnie?

Kto odejdzie już nie wróci | Książki na jesień

Nowość od wydawnictwa Czarne. Dla kogoś, kto dopiero poznaje świat ortodoksyjnych Chasydów, książka może się okazać szokująca. Mimo że to nie pierwsza pozycja, którą czytałam na ten temat, to i tak mną porządnie wstrząsnęła. Autor „Kto odejdzie już nie wróci” opisuje swoje życie w chasydzkiej wiosce w okolicach Nowego Yorku i to, jak stał się heretykiem wypędzonym z wioski, pozbawionym domu i szacunku. To jest tak odmienny, inny świat od naszego, że czasem naprawdę trudno zrozumieć jego – dla nas często absurdalne – założenia i reguły. Shulem Deen w wieku 18 lat widział przed śłubem swoją żonę przez… siedem minut. Kilka miesięcy później, gdy spodziewali się dziecka, oboje zastanawiali się, którędy wydostanie się ono na świat. Takich przykładów mogłabym dać tu więcej, ale nie chce spoilerować.

Kto odejdzie już nie wróci | Książki na jesień

Bardzo mocna, interesująca książka, opowiedziana w świetny sposób. Widać, że autor zdaje się już być nieco zdystansowany od wcześniejszego życia, ale i tak jego historia chwyta za gardło. Prawdziwy dramat tej sytuacji ujawnia się, gdy bohater książki wraca do „naszego” świata. Nie wiedząc o zwyczajnym życiu kompletnie nic.

Podróżniczki | Książki na jesień

Fantastyczna książka o podróżujących kobietach. Zawyczaj słyszymy o odkrywcach, mężczyznach odkrywających nowe tereny Jednak nie byli oni białymi i samotnymi żaglami, bo podróżowali z całymi ekspedycjami i często z… żonami, córkami, kochankami. O nich jednak się głośno nie mówi. Książka opowiada też o kobietach, które na własną rękę wyrzekały się dostatniego życia, by wyruszyć w świat. W gorsecie i krynolinie potrafiły zdobywać najwyższe góry ziemi, kroczyć przez afrykańskie równiny, pomagać trędowatym, spać na klepisku w odchodów na Syberii czy poszukiwać nowych gatunków roślin. Książkę czyta się jak powieść przygodową, przedstawione historie są niesamowite, interesujące, momentami przyprawiające o gęsią skórkę. W czasach, kiedy na salonach panował wiktoriański ideał kobiety – anioła ogniska domowego, gdy kobieta uznawana była za istotę słabą fizycznie i psychiczne, niezdolną obyć się bez pomocy mężczyzn, one podejmowały wyzwanie. Rzucały rękawice całemu światu, w jakim obracały się do tej pory.

Podróżniczki | Książki na jesień

Honor | Książki na jesień

Kraj, do którego jeździmy podziwiać sławną Petrę i pustynię Wadi Rum, to także miejsce, gdzie wciąż popełnia się morderstwa honorowe. W większości przypadków zabójstw dokonuje się na kobietach, a ich oprawcami są najbliżsi. Zabójstwo ma przywrócić honor rodziny, który został spalmiony przez kobietę, bo na przykład współżyła przed śłubem albo zakochała się w innej kobiecie. Wystarczy nawet cień podejrzenia, nie trzeba mieć dowodów.

Honor | Książki na jesień

To niewiarygodne, że z jednej strony mamy Amman z klubami gejowskimi, a z drugiej prowincje, gdzie ojciec lub brat, który nie zmyje hańby kobiety i jej nie zabije, tym samym staje się wraz z całą rodziną pośmiewiskiem i wyrzutkiem. A jeśli kobieta zwróci się o pomoc do państwa, to prawdopodobnie zostanie bezprawnie zamknięta w więzieniu. Dla swojego bezpieczeństwa.

Książka jest tym bardziej wstrząsająca, bo zawiera fragmenty rozmów autorki z ojcem, który próbował dokonać zabójstw na swoich córkach. Rozmowa z nim pomaga choć trochę zrozumieć co nim kierowało. Nie będę zdradzać więcej szczegółów, ale bardzo polecam Wam „Honor”, bo książka przypomina nam, że podczas podróży widzimy tylko fragment, jedną stronę medalu. Nawet w uwielbianych przez nas krajach. Reportaż rzuca trochę światła na wyidealizowany przez turystów obraz Jordanii.

Recenzja książki Honor o Jordanii | Książki na jesień

Japonia | Ksiązki na jesień

Nasze książki na jesień często dotyczą dalekich krajów – ale co się dziwić, skoro w obecnej sytuacji nie można podróżować? Co ja się uśmiałam przy tej książce! Na pierwszych stronach zamieszczone zostało zdjęcia z Japonii z podpisem „Panorama Tokio. Miasto, w którym spędziliśmy dwa lata, a wstydu najedliśmy się za sto”. Po tak zachęcającym wstępie wiedziałam już, że to książka w sam raz dla nas. A okładka z podtytułem „subiektywny przewodnik nieokrzesanego gaijina” idealnie oddaje jej charakter.

Japonia | Książki na jesień

Nie jest to typowy przewodnik, a jedynie zbiór zabawnych felietonów na temat Kraju Kwitnącej Wiśni, który prowadzi nas przez niuanse i zawirowania japońskiej etykiety, tradycji, kuchni i codzienności. Autorzy przewodnika, Paulina Walczak-Malta i Maciej Malta, którzy przez dwa lata mieszkali w tym dalekim państwie, zdradzają nam te wszystkie anegdotki i wstydliwe sytuacje, z których możemy czerpać garściami – uczmy się na ich błędach i pamiętajmy, że wchodząc do japońskiej restauracji musimy zdjąć buty!

Kocie chrzciny | Książki na jesień

Podczas ostatnich zawirowań politycznych w Polsce, ten reportaż jest jak ożywczy podmuch skandynawskiego wiatru i miła odskocznia od przytłaczającej pogody i sytuacji politycznej. Ciekawość autorki udziela się także i nam. Małgorzata Sidz prowadzi nas chyba przez wszystkie fińskie bary, przez sauny i mokki, w których Finowie otwierają się przed nią i opowiadają o życiu na północy Europy. Podoba mi się to, że historie zwykłych ludzi – Finów, imigrantów, studentów – przeplatają się z opowieściami o znanych artystach, Muminkach, architektach, sklepach, zwyczajach, modzie i sztuce, polityce i historii. To wszystko daje nam obraz kraju jak każdego innego. Nie „najlepszego do życia”, ale ze swoimi zaletami i wadami. O części z nich wiedziałam już od Marcina. Przyjemnie było konfrontować lekturę z jego doświadzeniami. Do tego jestem absolutnie zachwycona językiem autorki. Może to wynika z faktu, że sama piszę i zwracam uwagę na takie rzeczy, ale czytając niektóre zdania miałam aż ciarki i myślałam sobie, że „też chciałabym kiedyś umieć tak pisać”.

Kocie Chrzciny | Książki na jesień

Kocie chrzciny są reportażem lekkim, na pewno nie wstrząsającym. Pewnie wynika to z jego tematyki. Mimo pewnych różnic kulturowych między Polską a Finlandią, to jednak większy szok wywołają prędzej reportaże z Japonii, niż ze Skandynawii. Ale to właśnie dzięki temu Kocie Chrzciny są idealną książką na jesień 2020 roku. Pod kocem robi się jeszcze cieplej, a herbata rozgrzewa jakby mocniej, gdy czytamy o mroźnych fińskich zimach i kąpielach z lodowatym morzu.

Pokora | Książki na jesień

Po pierwszych stronach powieści Szczeana Twardocha byłam nieco skonfundowana, co spowodował nietypowy styl narracji. Książka została napisana w formie opowieści głównego bohatera, Pokory, w niemal pamiętnikarskim stylu i bez dialogów. Wystarczyło ledwie kilka chwil na dostosowanie się do tego typu narracji, a potem już po tej historii po prostu płynęłam.

Pokora | Książki na jesień

Wyrwany ze śląskiej rzeczywistości Alojz Pokora otrzymał szansę na awans społeczny, ale jego łatka biedaka skazywała go na wieczną walkę, nieraz z wiatrakami. Akcja osadzona jest w niemieckich i śląskich realiach schyłku I wojny światowej i rewolucji w Niemczech. Autor porusza kwestię klas społecznych, próby przebicia się przez szklane sufity, sposobu traktowania najuboższych. Ta wielowymiarowa opowieść pokazuje, że kiedy nazwisko i akcent mówi o tobie wszystko, czasem najlesze serce, ubrania, zachowanie czy wykształcenie nie jest w stanie pomóc przebić się przez klasowy mur. Ślązak Alojz Pokora nie był ani Niemcem, ani Polakiem – więc kim? Nie miał swego domu, szukał swego miejsca na ziemi.

Recenzja książki Pokora Twardocha | Książki na jesień

Do tego Pokora nie jest idealnym bohaterem, przez co wydaje się nam bardziej realny. W jego słowach, choć nie ubiera tego wprost, przebija się cierpienie, trauma i brak poczucia własne wartości. Czas, w którym dzieje się akcja, przybliża nam nieco okres między I a II wojną światową i tamtejszą codzienność, która zdaje się odległym światem, a nie XX-wieczną rzeczywistością. W książce wykorzystano gwarę śląską i niemieckie cytaty, ale nie w przytłaczający sposób i w każdym momencie są zrozumiałe dla czytelnika. „Pokora” według mnie to specyficzna, niełatwa lektura, która potrafi na wielu poziomach skłonić do refleksji.

Porozumienie bez przemocy | Książki na jesień

Chyba najlepsza książka psychologiczna, jaką przeczytałam w 2020 roku. Konkretna, ale wciąż ciepła, podnosząca na duchu. Pełna praktycznych rad dotyczących brania odpowiedzialności za swoje życie, za słowa. Uczy komunikacji, wyrażania emocji, reagowania na nie, pomaga ulepszyć nasze kontakty z innymi ludźmi. Porozumienie opierajace się na współczuciu ma pomóc wyeliminować z naszych komunikatów przemoc. Książka zawiera wiele lekcji o tym, jak uczyć się słuchania siebie oraz innych. Teoria połączona jest z przykładem i przedstawiona w przystępny sposób. Metodę opisaną w książce stosuje się w mediacjach na całym świecie. Nie będę zdradzała już szczegółów metody porozumienia współczującego, bo autor lepiej to tlumaczy w samej książce. Może teraz jest dobry moment na wdrożenie PBP, żebyśmy się nie pozabijali w zamkniętych domach? 😉

Porozumienie bez przemocy | Książki na jesień

Jak myśleć o sobie dobrze? | Książki na jesień

W tym roku odkryłam książki psychologiczne, które wcześniej kojarzyły mi się tylko z coachowym bełkotem. I chociaż trudno mnie w tym temacie zachwycić czy zadowolić, to udało mi się w tym roku przeczytać kilka naprawdę dobrych poradników. Drugą pozycją, która zrobiła na mnie największe wrażenie, jest książka znanej niemieckiej terapeutki, Stefanie Stahl „Jak myśleć o sobie dobrze”. Książka jest przyjemna w odbiorze, chociaż porusza niełatwe tematy. Zawiera studium dotyczące zachowań osób borykających się z niska samooceną, źródła tychże zachowań, a także – co najważniejsze – sposoby radzenia sobie z nimi. Autorka już na wstępie deklaruje, że nie chodzi o zakrzywianie rzeczywistości, stanie przed lustrem i wmawianie sobie bezsensownych frazesów typu „bądź pozytywny”, bo one z reguły nie działają. Daje nam za to rozsądne, praktycznie działania, które możemy starać się zastosować w swoim życiu i faktycznie poprawić jego jakość.

Jak myśleć o sobie dobrze? | Książki na jesień

W poradniku znajdziecie inną perspektywę – na przykład zalety bycia osobą z niepweną siebie. Autorka określa problemy, z jakimi muszą się mierzyć osoby niepewne każdego dnia. Ale też daje wskazówki, jak im zaradzić. Podoba mi się to, że książka nie ma na celu naszej calkowitej zmiany i doprowadzenia do sytuacji, gdy nagle się stajemy pewni siebie. To normalne, że jedna osoba jest bardziej pewna, a druga mniej. Chodzi tu bardziej o sytuacje, kiedy ten brak samoakceptacji prowadzi do depresji, agresji, nerwic i fobii społeczenych i to właśnie z tymi niegatywnymi aspektami niepewności siebie autorka pomaga walczyć. W poradniku nie znajdziecie medycznego żargonu, bo autorka pisze zwięźle i lekko, przytacza też historie swoich pacjentów. I co najważniejsze, Stefanie Stahl, uczy akceptacji siebie – także swojej niepewności. To naprawdę wartościowy poradnik, jeden z lepszych, jakie czytałam.

Niewyjaśnione tajemnice | Książki na jesień

Ładnie wydana, lekka lektura na jesienne dni. Nie jest to książka pełna tanich teorii spiskowych, a traktuje o tych wydarzeniach z dziejów świata, które faktycznie się wydarzyły, a niezostały rozwikłane. Bursztynowa Komnata, Amelia Earhart, Meteoryt Tunguski – w zestawieniu ujęto chyba wszystkie najsłynniejsze tajemnice. Każde z zawartych w książce wydarzeń, osób lub przedmiotów opisane jest w kontekście historycznym. Autor porusza też kwestie poszukiwań, podaje wszystkie możliwe dowody, znane fakty i legendy, którymi obrosły dane wydarzenie – jednak w profesjonalny sposób, nie podszyty subiektywnymi opisniami dotyczącymi spisków. Do tego książka zawiera mapy, zdjęcia, ramki z ciekawostkami. Jest łatwa i przyjemna w odbiorze, to taka lektura na rozluźnienie, na jeden wieczór.

Niewyjaśnione tajemnice | Książki na jesień

Młyny Boże | Książki na jesień

To bardzo trudny reportaż. Otwierający oczy i szokujący. „Młyny Boże” dotyczą postaw kościoła i jego hierachów w stosunku do Żydów i Holocaustu. Na podstawie szczegółowo przeprowadzonych badań i znalezionych dokumentów autor przedstawia tło historyczne zagłady i częsciowo jej źródła znajdujące się w czasach na długo przez wybuchem II wojny światowej. Podaje przykłady życia codziennego ludzi kościoła, ale też zwyczajnej ludności w Polsce, gdzie przejawy antysemityzmu były bardzo wyraźne. Zaburza to nieco lansowany obraz II wojny światowej i uświadamia, jak niewiele uczy nas historia w szkole.

Młyny Boże | Książki na jesień

„Młyny Boże” ukazują inne, mniej znane oblicze Holocaustu. Książka nie jest napisana w akademickim stylu, co Jacek Leociak (historyk, profesor, literaturoznawca i członek PAN) pokazuje już na samym początku uczciwie dając znać, że w książce pojawią się subiektywne opinie poprzeplatane odnośnie przytoczonych faktów. Nie chodzi tu o zaprzeczanie tym faktom, bo to, że Polacy ratowali Żydów jest oczywiste. Ale chodzi o zyskanie szerszej perspektywy i uznanie, że byli i tacy, co ich nie ratowali, a wręcz przeciwnie. Przy czym autor skupia się głównie na KK w Polsce.

Recenzja książki Młyny Boże | Książki na jesień

Mam nadzieję, że polecane tu książki na jesień 2020 pomogą Wam przetrwać te trudne miesiące. A jakie Wy możecie polecić książki? Co ciekawego ostatnio czytaliście?

Może Cię zainteresować:

Magda