Atrakcje we Wrocławiu. Wrocław nieoczywisty

Co niedziela z wrocławskiej wieży ratuszowej płynie muzyka. Nie tylko Kraków, ale i Wrocław ma swój Hejnał. Utwór wywodzi się z gwary dolnośląskiej. To jeden z wielu przykładów, że atrakcje we Wrocławiu to nie tylko krasnale i Zoo. Jakie inne skarby i tajemnice skrywa stolica Dolnego Śląska? W tym artykule pokażemy nasze ulubione miejsca we Wrocławiu.

Kamienice na Rynku | Atrakcje we Wrocławiu

1. Wrocławskie wirydarze

Wirydarz Ossolineum | Atrakcje we Wrocławiu
Ossolineum to jeden z najważniejszych ośrodków polskiej kultury, założony w 1817 roku. Pierwotna siedziba zakładu mieściła się we Lwowie.

W centrum Wrocławia można znaleźć kilka wirydarzy, które zdają się być oazą w miejskiej dżungli. Najbardziej znanym jest wirydarz w Ossolineum. W jego centralnej części znajduje się urocza studzienka i rozłożyste drzewo, a ściany o koralowej barwy ściśle oplata bluszcz. Oprócz tego Ossolineum to także przyjemny ogród urządzony w stylu francuskim, Muzeum Lubomirskich oraz udostępniania od czasu do czasu Sala pod Kopułą.

Barokowy ogród w Ossolineum | Atrakcje we Wrocławiu
Ogród w stylu francuskim w Ossolineum

Czym jest wirydarz?

Wirydarz to kwadratowy lub prostokątny ogród wewnątrz murów klasztornych. Po jego środku najczęściej stawiano fontannę, studnię, sadzawkę lub altanę. Taki typ zabudowań był charakterystyczny dla średniowiecznych założeń klasztornych, a szczególnie rozpowszechnił się w XVI wieku. W wirydarzach sadzono rośliny, drzewa, a nawet trzymano zwierzęta leśne.

Zaledwie kilka kroków dalej można podziwiać żółte ściany otaczające wirydarz w wydziale filologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Z kolei najmniej znany jest wirydarz katedry antropolii, który mieści się w najstarszym budynku należącym do Uniwersytetu. Jeszcze jeden wirydarz zlokalizowany jest w murach bernardyńskiego klasztoru, w obecnym Muzeum Architektury.

Praktycznie – wrocławskie wirydarze można podziwiać za darmo i w godzinach otwarcia obiektów, w których się znajdują. Informacje na temat Ossolineum znajdziecie tu, Wydziału Filologii UWr tu, a katedry antropologii tu. Do wszystkich tych miejsc najlepiej dojechać tramwajem nr 8, 9, 11, 17 (przystanek Hala Targowa).

2. Kaplica Hochberga

Strzelista Katedra Grekokatolicka kryje wrocławską perłę architektury barokowej. Kaplica Hochberga, bo o niej mowa, jest niczym feniks, który powstał z popiołów. Niemal całkowicie zrujnowana w trakcie wojny, w ostatnich latach została odbudowana na podstawie dokumentów. Ołtarz złożono z ponad tysiąca elementów odnalezionych w gruzie. Ściany i kopułę kaplicy zdobią przepiękne freski przedstawiające siedem boleści Matki Bożej. Wewnątrz kaplicy spoczywa jej fundator, hrabia Hochberg.

Kaplica Hochberga | Atrakcje we Wrocławiu
Kościół, w którym znajduje się kaplica, ufundował w XIII wieku Henryk Pobożny. Gdy poniósł śmierć w bitwie pod Legnicą, spoczął w krypcie świątyni.

Praktycznie – kaplicę można zwiedzać za darmo między nabożeństwami w godzinach otwarcia katedry. Zaraz obok znajduje się przystanek Hala Targowa, na którym zatrzymują się tramwaje nr 8, 9, 11, 17.

3. Rejsy i Muzeum Odry

Gdy we Wrocławiu odwiedzają nas goście, to zawsze zabieramy ich na rejs po Odrze. W końcu to jedna z najlepszych możliwości poznania miasta i obejrzenia go z ciekawej perspektywy. Po drodze można podziwiać Ostrów Tumski, uniwersytet, Wyspę Słodową, Most Grunwaldzki czy Urząd Wojewódzki. Polecamy wybrać się na rejs na pokładzie potężnego statku Wratislavia. Warto pamiętać, że Wrocławski Węzał Wodny jest największym w Polsce i jednym z największych w Europie systemem dróg wodnych oraz budowli hydrotechnicznych, położonym na terenie miasta.

Rejs po Odrze | Atrakcje we Wrocławiu
Odra to niejedyna rzeka przepływająca przez Wrocław. Wrocławianie mają dostęp jeszcze do Widawy, Oławy, Ślęzy i Bystrzycy.

A to nie wszystko! Niezwykle ciekawą i mało znaną atrakcją Wrocławia jest Muzeum Odry. Siedziba muzeum, dość nietypowa, znajduje się na nieużywanych już barkach i statkach! Jakież inne miejsce nadawałoby się do tego lepiej? Wszystkie barki pływały kiedyś po Polsce, ale mimo to pozostają w dobrym stanie. Obecnie należą do Otwartego Muzeum Techniki. Zostały specjalnie zaadaptowane w ten sposób, by można było na nich organizować lekcje, konferencje czy wydarzenia kulturalne. Na barkach dostępne są kotłownie, maszynownie i ciekawe wystawy poświęcone żegludze śródlądowej w Europie.

Praktycznie – godziny i trasy rejsów zależą od wyboru statku. Informacje o nich można znaleźć na tej stronie. Bilety kupuje się przed samym wejściem na pokład. Rejs w dwie strony kosztuje 30 zł, a ulgowy 25. Statki wypływają z kilku przystani, najpopularniejsza to Przystań Kardynalska i przystań przy Bulwarze Dunikowskiego obok Ostrowa Tumskiego (dojazd tramwajem nr 8, 9, 11, 17 na przystanek Hala Targowa). Otwarte Muzeum Techniki – Muzeum Odry można zwiedzać po uprzednim uzgodnieniu od poniedziałku do piątku między 08:00 a 15:00. Szczegółowe informacje na tej stronie.

4. Uniwersytet Wrocławski

Rzeźba na Wieży Matematycznej | Atrakcje we Wrocławiu
Widok z Wieży Matematycznej na Stare Miasto, Ratusz, Sky Tower oraz kościół garnizonowy.

Główny gmach Uniwersytetu Wrocławskiego zadziwia spektakularną fasadą, ale również i jego wnętrze kryje prawdziwe zagłębie atrakcji. Kamień węgielny pod  barokową uczelnię położono na początku XVIII wieku. Wewnątrz warto zajrzeć do Auli Leopoldina – jedynego takiego miejsca w Polsce. Reprezentacyjna, barokowa aula zdobiona jest wspaniałym freskami, obrazami i licznymi rzeźbami. To miejsce szczególnie bliskie sercom wielu studentów, ponieważ w Auli odbywają się immatrykulacje i wręczenia dyplomów, a także inne ważne uroczystości akademickie.

Dodatkowo w gmachu uniwersytetu znajdziecie też Oratorium Marianum. To kolejna barokowa aula, która posiada oryginalne organy pochodzące z 1718 roku! Doskonała akustyka powoduje, że aula zwana również Salą Muzyczną, jest jednym z najlepszych tego typu obiektów we Wrocławiu. Koncertowali w niej wybitni muzycy, tacy jak Liszt, Wieniawski czy Brahms.

Na ostatnim piętrze budynku znajduje się ciekawe muzeum poświęcone astronomii oraz Wieża Matematyczna, niegdyś zwana astronomiczną. Mimo że wieża liczy sobie ledwie 43 metry wysokości, to naszym zdaniem jest to najlepszy punkt widokowy na całe maisto. Taras jest położony na tyle wysoko, by móc podziwiać Wrocław z lotu ptaka, jednak na tyle nisko, by można przyglądać się poszczególnym elementom gęstej zabudowy rynku i innych dzielnic.

Widok na Wrocław z Wieży Matematycznej uniwersytetu | Atrakcje we Wrocławiu
Uniwersytet Wrocławski początkowo był uczelnią jezuicką, z kolei jej fundatorem – cesarz Leopold I.

Praktycznie – Uniwersytet można zwiedzać codziennie oprócz środy od 10:00 do 16:00. Na ten moment Aula Leopoldina jest niedostępna ze względu na remont (październik 2021). Zwiedzanie Auli, Oratorium, wystawy i Wieży Matematycznej kosztuje 14 zł, trzech z czterech ww atrakcji 13 zł, a dwóch – 12 zł. Studenci UWr zwiedzają Uniwersytet za darmo. Dojazd – najlepiej dojechać tramwajem nr 6 na ul. Uniwersytecką. Aktualne informacje dostępne są tutaj.

5. Zatoka Gondoli

Tuż obok Muzeum Narodowego znajduje się chyba najromantyczniejsze miejsce w całym Wrocławiu – Zatoka Gondoli i Bastion Ceglarski. Ruiny starego bastionu tworzą niewysoką górkę z której rozpościera się przepiękna panorama na Ostrów Tumski. Między Bastionem a murami muzeum leży malownicza zatoczka, nazywana Zatoką Gondoli. W zatoce funkcjonuje przystań, wypożyczalnia kajaków oraz kawiarnia na starej barce. Same kajaki to świetny pomysł na zwiedzanie Wrocławia! Odnowione bulwary obok Zatoki Gondoli to także idealne miejsce na spokojny spacer z widokiem na Ostrów Tumski.

6. W domu aptekarza

Muzeum Farmacji | Atrakcje we Wrocławiu

We Lwowie turyści mogą zwiedzać niezwykle popularne Muzeum – Aptekę. Mało kto wie, że we Wrocławiu również mamy taką atrakcję. Apteka mieści się w Kamienicy pod Złotym Orłem przy Kurzym Targu. Niezwykłość tej atrakcji potęguje fakt, że apteka działała w tym miejscu od XIII wieku do lat ’50 ubiegłego stulecia. Obecnie możemy w niej oglądać ekspozycje uporządkowane chronolgicznie – w piwniach pracownie alchemików, na piętrze wnętrze renesansowej apteki, a jeszcze wyżej maszyny do produkcji syntetycznych leków. To jedyne takie miejsce w Polsce, dlatego tym bardziej warto je odwiedzić.

Praktycznie – Muzeum Farmacji można zwiedzać od wtorku do piątku między 10:00 a 18:00. Zwiedzanie odbywa się co godzinę z przewodnikiem. Wstęp darmowy. Dojazd tramwajem na ulicę Szewską. Aktualne informacje można znaleźć tutaj.

7. Pałac Królewski

Barokowy ogród w Pałacu Królewski | Atrakcje we Wrocławiu
Barokowy pałac był siedzibą królów Prus z dynastii Hohenzollerów od XVIII do XX wieku. Został zaprojektowany przez twórcę wiedeńskiego Belwederu.

W 1750 roku Fryderyk II odkupił skromną posiadłość w pobliżu rynku i tym samym uczynił Wrocław – obok Berlina i Królewca  – jednym z miast rezydencyjnych. Niosło to za sobą wiele korzyści nie tylko dla samego pałacu, ale i Wrocławia. Do królewskiej rezydencji przybywali liczni goście, handlarze, artyści. Kładziono większy nacisk na upiększanie pałacu. Sam Wrocław stał się modny, gdy niemiecki dwór królewski zaczął w nim spędzać sporą część wolnego czasu.

Obecnie w pałacu mieści się Muzeum Miejskie, w którym można oglądać wspaniale odrestaurowane komnaty królewskie (gdzie prawdopodobnie gościł nawet car Aleksander I), a także wystawę „1000 lat Wrocławia” i barokowy ogród.

Praktycznie – Muzeum Historyczne w Pałacu Królewskim otwarte jest od środy do niedzieli między 10:00 a 17:00. Bilet normalny kosztuje 15 zł, a ulgowy 10 zł. Do muzeum najlepiej dojechać tramwajem na przystanek przy Galerii Dominikańskiej lub ulicy Świdnickiej albo autobusem linii K. Aktualne godziny otwarcia i informacje znajdziecie tutaj.

8. Synagoga pod Białym Bocianem

Synagoga pod Białym Bocianem | Atrakcje we Wrocławiu
Orientowana synagoga została wzniesiona w stylu klasycystycznym.

Synagoga Pod Białym Bocianem została otworzona już w 1829 roku, a jej nazwa pochodzi od gospody „Pod Białym Bocianem”, która wcześniej stała na jej miejscu. W czasie Nocy Kryształowej synagoga została zdewastowana, ale nie podpalono jej ze względu na bliskość innych budynków. Hitlerowcy urządzili w niej warsztat. Budynek przetrwał wojnę, jednak przez wiele lat komunistycznego reżimu nie funkcjonował.

Dopiero w 1996 roku został gruntownie wyremontowany, a obecnie jest centrum religijno – kulturalnym, w którym odbywają się nie tylko nabożeństwa, ale i koncerty czy przedstawienia. Synagoga znajduje się w klimatycznej Dzielnicy Czterech Wyznań, pełnej uroczych kamienic, uliczek i restauracyjnych ogródków, w których moża miło spędzić wieczór.

Praktycznie – Synagogę można oglądać w środku codziennie z wyjątkiem sobót, od poniedziałku do czwartku między 10:00 a 17:00, w piątki i niedziele do 16:00. Mykwa i piwnice dostępne są w poniedziałki, piątki i niedziele. Między grudniem a kwietniem w piątki synagoga czynna jest tylko do godziny 15:00. Wstęp jest bezpłatny. Do Synagogi najłatwiej dojechać tramwajem na pl. Orląt Lwowskich (3, 10, 20, 33) lub pod Narodowe Forum Muzyki (4, 6, 7, 15). Aktualne informacje dostępne są pod tym linkiem.

8. Tereny wystawowe

Wnętrze Hali Stulecia | Atrakcje we Wrocławiu
Hala Stulecia gościła w swych murach Jana Pawła II, Dalajlamę i… Adolfa Hitlera. Oprócz tego w Hali odbywają się liczne koncerty, rewie, a nawet mecze sportowe.

Początkiem XX wieku we Wrocławiu postanowiono zorganizować Wystawę Stulecia, prezentującą historię i dorobek Śląska. Na to wydarzenie przeznaczono fragment Parku Szczytnickiego, a dokładnie tor wyścigów konnych (obecnie Pergola). I na tym to właśnie obszarze znajdziemy tyle atrakcji, że spokojnie można tu spędzić cały weekend. Poczynając od słynnego już Zoo i Afrykarium, przez perłę modernistycznej architektury – Halę Stulecia, po niezwykły Ogród Japoński.

Mało? Dodajcie do tego pokazy największej w Polsce Fontanny Multimedialnej, wizytę w muzeum w Pawilonie Czterech Kopuł czy spacer po najpiękniejszych we Wrocławiu terenach zielonych, czyli Parku Szczytnickim. Warto poświęcić na zwiedzanie tej okolicy conajmniej jeden dzień. Nie bez powodu sama Hala Stulecia została wpisana na światową listę UNESCO.

Praktycznie – po samych terenach wystawowych można spacerować przez okrągłą dobę, jednak wstęp do poszczególnych atrakcji jest już limitowany czasowo. Ze względu na odbywające się w Hali Stulecia wydarzenia, przed wizytą polecamy sprawdzić kalendarz dostępności. Zwiedzanie wystawy multimedialnej kosztuje 12 zł, a bilet łączony na wystawę i wnętrze Hali – 20 zł (bilety ulgowe kosztują odpowiednio 10 i 15 zł).

Ogród Japoński czynny jest od początku kwietnia do końca października codziennie w godzinach 09:00 – 19:00. Bilet wstępu kosztuje 10 zł a ulgowy 6. Pawilon Czterech Kopuł można odwiedzać codziennie z wyjątkiem poniedziałków, we wtorki i czwartki od 09:00 do 16:00, w środy od 09:00 do 16:00, w soboty od 10:00 do 20:00, a w piątki i niedziele od 10:00 do 18:00. Rozkład pokazów Fontanny Multimedialnej znajdziecie na tej stronie, a informacje o ZOO – tutaj.

Nocny pokaz fontanny multimedialnej | Atrakcje we Wrocławiu
Nocny pokaz Fontanny Multimedialnej.

9. Stare Więzienie

Ceglany, gotycki budynek mieści w sobie bardzo przyjemną restaurację o nazwie „Motyla Noga”. Wypić dobrego drinka czy zjeść smaczną kolację można wewnątrz starego więzienia, na jego dziedzińcu. Choć miejsce jest z pozoru bardzo klimatyczne, to jednak jego historia do przyjemnych nie należy. Budynek powstał w XIV wieku jako więzienie miejskie dla więźniów niskiego stanu. W jego murach przetrzymywano też skazanych na śmierć. Więzienie funkcjonowało aż do przełomu XVIII i XIX wieku.

Praktycznie – Stare Więzienie wewnątrz można oglądać w godzinach otwarcia restauracji Motyla Noga. Najwygodniej do więzienia dojechać tramwajem lub autobusem na ulicę Uniwersytecką, Świdnicką lub Kazimierza Wielkiego.

10. Muzeum Pana Tadeusza

Muzeum Pana Tadeusza | Atrakcje we Wrocławiu
Kamienica pod Złotym Słońcem to jedna z najbardziej reprezentacyjnych kamieniczek na rynku, gdyż rezydowali w niej król Władysław Jagiellończyk oraz cesarz Ferdynand II

W Muzeum Pana Tadeusza można spędzić długie godziny. Już sam wiekowy budynek zachwyca wystrojem i odnowionymi sufitami. Wystawy prezentują nie tylko sam rękopis najsłynniejszego polskiego dzieła literackiego, ale i dają wgląd w epokę romantyzmu, obraz kulturowy XIX-wiecznej Polski, kulturę szlachecką. Dzieła sztuki, rekonstrukcja romantycznego saloniku, biblioteka, dawne ubiory, antyki, zastawa – to wszystko można oglądać w Kamienicy pod Złotym Słońcem.

Do tego muzeum obejmuje wystawy skupione wokół osoby Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz Władysława Bartoszewskiego. To zdecydowanie jedno z najlepszych interaktywnych muzeów, jakie kiedykolwiek widzieliśmy.

Praktycznie – Muzeum Pana Tadeusza otwarte jest dla zwiedzających od wtorku do niedzieli między 10:00 a 17:00. Bilet normalny kosztuje 20 zł, a ulgowy 10 zł. Jako że muzeum znajduje się na Rynku, najłatwiej dojechać tu tramwajem na przystanek przy ul. Świdnickiej, Galerii Dominikańskiej lub przystanek Rynek. Tutaj znajdziecie oficjalną stronę muzem.

11. Kościół Uniwersytecki

Kościół Uniwersytecki | Atrakcje we Wrocławiu
Barokowy kościół został wzniesiony przez jezuitów w XVII wieku.

Przytulony do głównego gmachu Uniwersytetu kościół zdaje się z nim zlewać w jedną całość, przez co łatwo go przeoczyć podczas zwiedzania. Byłby to jednak spory błąd, bo ta barokowa świątynia to jeden z najpiękniejszych obiektów sakralnych w całym mieście. Dopiero podziwiana od środka pomaga ocenić (i docenić) jej spore rozmiary. Ilość zdobień kościoła jest wręcz przytłaczająca, a sufity pełne fresków można podziwiać godzinami.

Praktycznie – zwiedzanie kościoła jest darmowe, ale przy wejściu stoi skrzyneczka na dobrowolne datki. Aktualne godziny otwarcia dla zwiedzających znajdziecie tutaj. Do Kościoła Uniwersyteckiego najwygodniej dojechać tramwajem nr 6 na ulicę Uniwersytecką.

12. Arsenał

Arsenał Miejski | Atrakcje we Wrocławiu
Klimatyczny dziedziniec Arsenału Miejskiego we Wrocławiu.

Muzeum Archeologiczne w Arsenale Miejskim to jedna z najciekawszych placówek tego typu we Wrocławiu, w której można oglądać wystawę dotyczącą prawdawnej historii regionu i miasta. Ekspozycje są opisane w interesujący sposób, a makiety, ryciny i artefakty mające nawet 500 tys. lat ukazują życie reiognu w czasach starożytnych i średniowiecznych. W muzeum prezentowane są nawet szczątki mamuta! Oprócz tego w arsenale mieści się Muzeum Militariów.

Budynek Arsenału Miejskiego to doskonały przykład architektury mieszczańskiej, gdyż zabytek powstał w XV wieku. Początkowo służył jako spichlerz, następnie przekształcono go w magazyn broni. Na urokliwym dziedzińcu latem odbywają się różne wydarzenia plenerowe.

Praktycznie – Muzeum Archeologiczne i Muzeum Militariów można zwiedzać od środy do niedzieli między 11:00 a 17:00. Wspólny bilet to obu muzeów kosztuje 15 zł, a ulgowy 10. Do Arsenału można dojechać tramwajem nr 15, 3, 10 lub autobusem linii K. Stronę muzeum znajdziecie tutaj.

Wnętrze starożytnej chaty w Muzeum Archeologicznym | Atrakcje we Wrocławiu
Przykład wnętrza średniowiecznej chaty na ziemiach śląskich.

13. Muzeum Architektury

To jedyne takie miejsce w Polsce, dlatego warto je odwiedzić podczas wizyty we Wrocławiu. Muzeum ulokowane jest w odbudowanym po wojnie klasztorze z XV/XVI wieku. Wystawy eksponują elementy architektoniczne pochodzące ze zniszczonych w trakcie wojny budynków. Oprócz tego w klasztorze można oglądać makiety, fotografie, plany i mapy, modele. Jednym z największych skarbów Muzeum Architektury jest najstarszy na ziemiach polskich witraż, pochodzący z XII/XIII wieku. A jeśli nie interesują was same wystawy, to warto tu przyjść, by zobaczyć niezwykłe krużganki i wirydarz.

Wirydarz w Muzeum Architektury | Atrakcje we Wrocławiu
Wirydarz w Muzeum Architektury.

Praktycznie – Muzeum Architektury jest czynne codziennie z wyjątkiem poniedziałków: we wtorki, środy i weekendy od 10:00 do 17:00, w czwartki i piątki od 12:00 do 19:00. Bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 14, a wstęp w środy jest bezpłatny. Jednak na ten moment (październik 2021) do odwołania wizyta w muzeum jest darmowa. Do muzeum najlepiej dojechać tramwajem (3, 11, 5, 4, 10, 8, 9, 2) na przystanek Galeria Dominikańska. Stronę muzeum znajdziecie tutaj.

14. Herbaciarnia

Herbaciarnia w Hali Targowej | Atrakcje we Wrocławiu

Herbaciarnia w Hali Targowej to jedno z najbardziej klimatycznych miejsc w całym Wrocławiu. W przyjemnych wnętrzach przypominających dom babci można rozsiąść się na wygodnych fotelach, posłuchać spokojnej muzyki, obejrzeć stare zdjęcia Wrocławia zawieszone na ścianach, zjeść coś słodkiego i spróbować jednej z setek herbat w ślicznych filiżankach.

Praktycznie – Herbaciarnia Targowa czynna jest codziennie od 08:00 do 22:00, w niedziele od 12:00. Najwygodniej dojechać na przystanek Hala Targowa tramwajem nr 11, 17, 8, 9.

15. Ogród Botaniczny

Ogród ten funkcjonuje już od 1811 roku, a na jego terenie można podziwiać prawie 12 000 okazów roślin. Idealnie nadaje się na odpoczynek podczas zwiedzania miasta. Szczególnie warto go odwiedzić wiosną, kiedy wszystko zakwita, zieleni się, a sam ogród wybucha feerią barw niezwykłych roślin.

Praktycznie – ogród botaniczny udostępniony jest dla zwiedzających od początku kwietnia do końca października: w kwietniu i wrześniu od 09:00 do 18:00, w październiku do 17:00, latem do 19:00. Bilet wstępu kosztuje 20 zł, a ulgowy 10. Studenci UWr wchodzą do ogrodu za darmo. Do ogrodu botanicznego najwygodniej dojechać na przystanek tramwajem 2, 9, 10, 17, 23 (przystanek Ogród Botaniczny). Strona ogrodu dostępna jest w tym miejscu.

16. Osiedle Wuwa

Osiedle Wuwa | Atrakcje we Wrocławiu
Wuwa, czyli Wohnung und Werkraum – Mieszkanie i Miejsce Pracy

Osiedle WuWa zostało zaprojektowane w 1929 roku w celach wystawowych, jako przykład taniego, acz wygodnego budownictwa mieszkalnego. 11 architektów zaprojektowało wzorcowe osiedle, na które składają się aż 32 budynki. Starano się, by w budynkach mieszkalnych każdy otrzymał osobne pomieszczenie do spania. Inne modelowe osiedla tego typu stawiano m.in. w Pradze, Brnie i Stuttgarcie. WuWa położone jest nieopodal Hali Stulecia, dlatego warto przedłużyć spacer, by obejrzeć niezwykłe, oryginalne domy z poprzedniego stulecia. Najciekawsze zabudowania można znaleźć w okolicy ulicy Zielonego Dębu.

Okręgowa Izba Architektów na osiedlu Wuwa | Atrakcje we Wrocławiu
Budynek, w którym obecnie mieści się Dolnośląska Okręgowa Izba Architektów.

Praktycznie – Osiedle WuWa jest ogólnodostępne i niebiletowane, można po nim spacerować codziennie przez cały rok. Do punktu InfoWuwa dojeżdża tramwaj nr 1, 2, 4, 10.

17. Muzeum Narodowe

Jeśli chodzi o muzealne atrakcje we Wrocławiu, to Muzeum Narodowe jest z jedną z najlepszych placówek tego typu i to w skali całego kraju. Po wejściu na zwiedzających czeka wspaniały, oszklony dziedziniec otoczony arkadami. Wnętrza muzeum skrywają takie dzieła, jak Śluby Jana Kazimierza autorstwa Jana Matejki, Zimowy pejzaż z łyżwiarzami Pietera Brueghela, Chłopiec niosący snop Aleksandra Gierymskiego czy Ewa Lucasa Crancha starszego.

Szklany dziedziniec otoczony arkadami w Muzeum Narodowym | Atrakcje we Wrocławiu
Dziedziniec Muzeum Narodowego, które umieszone jest w neorenesansowym budynku nad Odrą.

Szczególnie interesująca jest wystawa rzeźby śląskiej i kolekcja sztuki średniowiecznej. Część dzieł trafiła do muzeum po wojnie prosto z Lwowa i niemieckich muzeów. Zbiory muzealne liczą sobie około 200 tysięcy eksponatów, dlatego na zwiedzanie Muzeum Narodowego warto poświęcić nieco więcej czasu.

Praktycznie – muzeum jest czynne codziennie z wyjątkiem poniedziałków, w tygodniu od 10:00 do 16:00, w weekendy do 17:00. Bilet wstępu kosztuje 20 zł, ulgowy 15. Do muzeum można dojechać m.in. tramwajem nr 4, 2, 10 i autobusem linii A. Stronę muzeum znajdziecie tutaj.

18. Punkt widokowy na Ostrowie Tumskim

Jeden z najlepszych punktów widokowych na miasto znajduje się na szczycie wieży katedry. Platforma położona jest aż na 97 metrach wysokości, ale spokojnie – na szczyt można wjechać windą. Wieże były wielokrotnie niszczone – ostatni raz w trakcie II wojny światowej. Hełmy na wieżach ponownie zamontowano dopiero w latach ’90. Z punktu widokowego rozpościera się ładny widok na Odrę, Ostrów Tumski, Stare Miasto i nieco dalej położone dzielnice.

Punkt widokowy w katedrze | Atrakcje we Wrocławiu
Innymi znanymi punktami widokowymi we Wrocławiu jest Mostek Czarownic, wieża bazyliki pw. św. Elżbiety i Sky Tower. Wszystkie te miejsca widać z wieży katedry.

A skoro jesteśmy już przy punkcie widokowym, to szkoda by było pominąć samo wnętrze katedry. Uznawana ona jest za pierwszą w pełni gotycką świątynię w Polsce, chociaż posiada wiele barokowych elementów dodanych w późniejszych wiekach.

Praktycznie – na taras widokowy można wjeżdżać codziennie z wyjątkiem poniedziałków, od wtorku do soboty od 10:00 do 17:00, w niedziele od 14:00 do 17:30. Bilet kosztuje 10 zł, ulgowy 8. Zwiedzanie samej katedry jest darmowe. Aby zobaczyć barokowe kaplice, należy kupić bilet za 20 zł lub bilet łączony do kaplic i na punkt widokowy za 28 zł. Do katedry można dojechać autobusem linii A, tramwajem nr 17, 8, 9, 11. Stronę katedry znajdziecie tutaj.

19. Śladem Piastów

Nie jest to może jakaś spektakularna atrakcja, lecz na pewno zainteresuje osoby chcące lepiej poznać historię Wrocławia. Na terenie Ostrowa Tumskiego znajdował się niegdyś Zamek Piastów Śląskich. Jedyny pozostały po nim ślad jest ukryty w piwnicach klasztornych Zgromadzenia Sióstr Szkolnych Notre Dame.

Zamek Piastów Śląskich | Atrakcje we Wrocławiu
Jedna z makiet w podziemiach klasztornych

W klasztorze można oglądać fundamenty murów zamku książęcego, pochodzące z XII i XIII wieku, a także liczne makiety i tablice informacyjne o wykopaliskach archeologicznych. Obecnie wiadomo, że w zamku mieszkał Bolesław Wysoki, Henryk Brodaty i św. Jadwiga. Oprócz tego warto zajrzeć do kawiarenki św. Jadwigi i do klasztornego ogrodu.

Innym miejscem związanym z Piastami jest szkoła prowadzona przez Urszulanki przy pl. Nankiera, w XIII-wiecznym klasztorze klarysek. W obrębie szkolnych murów możemy oglądać dwa kościoły – św. Jadwigi oraz św. Klary, a także mauzoleum Piastów Śląskich. Niestety, nie ujrzymy klasztoru w takiej formie, w jakiej został stworzony, gdyż w 1945 roku budynek uległ całkowitemu zniszczeniu. W mauzoleum mieści się urna z sercem księżnej Karoliny, ostatniej Piastówny.

Mauzoleum Piastó Śląskich | Atrakcje we Wrocławiu
Mauzoleum Piastów Śląskich.

Praktycznie – oba miejsca znajdują się w bliskiej odległości od siebie, najwygodniej do nich dojechać tramwajami, np. linią 8, 9, 17, 11 i wysiąść na przystanku Hala Targowa. Zwiedanie ruin Zamku Piastów Śląskich możliwe jest w godzinach otwarcia klasztoru i działania kawiarenki św. Jadwigi, z kolei wizyta w mauzoleum możliwa jest tylko za zgodą szkoły, więc warto wcześniej umówić się na zwiedzanie drogą mailową.

20. Polinka

Opisując nieoczywiste atrakcje we Wrocławiu, nie można pominąć Polinki. Jest to kolej gondolowa, która przez cały rok kursuje nad Odrą między dwoma częściami kampusu Politechniki Wrocławskiej. Czerwone wagoniki Polinki dostęne są nie tylko dla studentów, ale też dla każdego chętnego (w ramach komunikacji miejskiej; bilet za 4,60 zł). Polinka jest swego rodzaju punktem widokowym, który może urozmaicić zwiedzanie Wrocławia.

Kolejka gondolowa | Atrakcje we Wrocławiu
Polinka łączy dwa brzegi Odry, tym samym ułatwia studentom przemieszczanie się między kampusami politechniki.

Praktycznie – Polinka kursuje w tygodniu od 07:00 do 21:00, a w weekendy od 11:00 do 18:00. Bilet na przejazd można kupić w biletomatach na terenie całego miasta. Normalny kosztuje 4,60 zł, a ulgowy 2,30. Pozostałe informacje dostępne są na tej stronie.

Polinka | Atrakcje we Wrocławiu
Nietypowe atrakcje we Wrocławiu to także jazda kolejką gondolową Polinka!

Atrakcje we Wrocławiu – informacje praktyczne

Wrocław Tourist Card – wrocławska karta turystyczna, która umożliwia w określonym czasie wizytę w danej liczbie atrakcji oraz nielimitowane korzystanie z transportu zbiorowego. Jest to rewelacyjny pomysł na zmniejszenie kosztów zwiedzania Wrocławia. Funkcjonują dwie wersje czasowe karty: 48-godzina (60 zł) i 72-godzinna (90 zł). Zakup karty bardzo się opłaca. Wsyatrczy policzyć, przykładowo wejście do Panoramy Racławickiej i Hali Stulecia to koszt 70 zł, a kartę dwudniową można kupić już za 60 zł. Więcej informacji o karcie znajdziecie tutaj.

Dojazd do Wrocławia – Wrocław jest dobrze skomunikowany z innymi miastami. Do stolicy Dolnego Śląska łatwo dojechać autem (np. autostradą A4), pociągiem i autobusem z wszystkich większych miast czy samolotem (np. Ryanair z Gdańska lub LOT z Warszawy). Warto pamiętać o stałej promocji weekend z KD – każdy podróżny może zakupić za 49 zł bilet, który uprawnia do nielimitowanych przejazdów Kolejami Dolnośląskimi od godziny 18:00 w piątek do 06:00 w poniedziałek.

Pomnik Anonimowego Przechodnia | Atrakcje we Wrocławiu
Pomnik Anonimowego Przechodnia.

Komunikacja miejska – po Wrocławiu można poruszać się korzystając z autobusów, tramwajów, pociągów i tramwajów wodnych. Bilety na tramwaje i autobusy można kupić kartą w biletomatach wewnątrz pojazdów oraz w automatach na przystankach (kartą i gotówką). Bilet jednorazowy kosztuje 4,60 zł, a 15-minutowy 3,20. Warto rozważyć zakup biletu czasowego, np. 48-godzinnego za 26 zł lub 72-godzinnego za 36 zł. Rozkłady jazdy znajdziecie tutaj.

Gdzie spać? – polecamy Hotel ZOO, Hotel Art, Q Hotel Plus, Puro, Exclusive Apartments Marina, Hotel Trafic i Hostel Mleczarnia.

Gdzie zjeść? – Miejsc, w których warto zjeść jest we Wrocławiu od groma, dlatego tutaj wymienimy tylko nasze ulubione: Piec na Szewskiej, Młoda Polska, Dinette, Chiński Wiatr, Marina, Mania Smaku, Petits Fours, Dobra Karma, Ragu, Mango Mama, Osiem Misek, Bite a Donut, Giselle, Chingdu Korean, Nafta Nea Bistro, Balkan Burger, W kontakcie, Iggi.

Karuzela w Parku Staromiejskim | Atrakcje we Wrocławiu
Karuzela dla dzieci w Parku Staromiejskim.

Jak widzicie, atrakcje we Wrocławiu są tak liczne i różnorodne, że zawsze znajdzie się tu coś ciekawego do zrobienia i zobaczenia. Ta lista to ledwie kropla w morzu, niewielki ułamek miejsc, które da się tu zobaczyć. Wrocław jest nieoczywisty, dlatego czasem warto zboczyć z głównego szlaku. W rezultacie można odkryć wiele nowych perełek. A jakie są wasze ulubione atrakcje we Wrocławiu?

Pozostałe artykuły z Polski:

Udanej podróży, Magda i Marcin

Lista ciekawych atrakcji we Wrocławiu

Islandzkie wodospady, które warto zobaczyć

Islandzkie wodospady są wizytówką tego kraju, a zarazem jednymi z najpiękniejszych atrakcji przyrodniczych na świecie. Po wizycie przy Wodospadach Iguazu w Ameryce Południowej myślałam, że już żadne tego typu atrakcje nie zrobią na mnie wrażenia. A jednak, wystarczyło pojechać na Islandię! Które wodospady na Islandii są naszymi ulubionymi?

Islandzkie wodospady

1. Háifoss

Może nie jest najoryginalniejszy i najsławniejszy. Za to na pewno należy do najwyższych islandzkich wodospadów (ma do 128 metrów wysokości). Co mnie zachwyciło w tym miejscu? Perspektywa, z jakiej można podziwiać wodospad Haifoss. Inne islandzkie wodospady zazwyczaj ogląda się z dołu, ewentualnie z góry, tak jak Skogafoss. Niektóre można nawet obejść dookoła, jak Seljalandsfoss czy częściowo Kvernufoss. Za to Haifoss oglądamy z naprzeciwka, z wysokiej na 100 metrów skały. Przepaść między punktem widokowym a wodospadem przyprawia o zawrót głowy.

Dobrze widać rzekę, której wody kierują się szybko do potężnego urwiska. Obok Haifoss znajdują się inne, nieco mniejsze, ale równie urodziwe wodospady. Do tego mamy widok na ogromny kanion, którym płynie woda. Ta przestrzeń, cisza i potęga natury widoczna w jednym miejscu dosłownie zwaliła mnie z nóg.

2. Seljalandsfoss

To pierwszy islandzki wodospad, który widzieliśmy, a zarazem jedna z najpopularniejszych atrakcji na wyspie. I już się temu nie dziwię. Seljalandsfoss widać już z daleka, a im bliżej się podchodzi, tym większy podziw wzbudza ogrom wody spadającej ze skały do basenu. Wodospad liczy sobie 60 metrów wysokości, a sławę zawdzięcza ścieżce, po której można go obejść dookoła. Na zdjęciach ciężko ukazać ogrom tego wodospadu, rozmiar basenu, do którego wpada woda czy długość ścieżki. Dlatego na miejscu nasze zaskoczenie było ogromne, a ubrania przemoczone. Warto przygotować się na mocny prysznic 😉

3. Kvernufoss

Wodospad Kvernufoss całkowicie skradł moje serce. Jest tak pięknie położony, że aż zapiera dech. Prowadzi do niego niedługa ścieżka wzdłuż rzeki, pomiędzy skałami zabarwionymi mchem na zielono. Podczas spaceru do wodospadu czułam się jakbym trafiła do jakiegoś raju, odludnego miejsca, które mam tylko dla siebie. I w sumie tak było, bo byliśmy tam niemal jedynymi turystami. Wodospad Kvernufossm podobnie jak Seljalandsfoss, można obejść dookoła, ale tylko częściowo.

4. Sigoldufoss

Nie jest to ani największy, ani najpięniejszy, ani najpopularniejszy wodospad na Isladnii. Ale ma w sobie coś takiego, że ciągle chce się tam wrócić. Zachwycił nas niesamowity kolor wody – turkusowej, nawet nieco szmaragdowej, która przepływa przez niewielki kanion i wpływa do pobliskiego jeziora. Sigoldufoss składa się z kilku kaskad, do tego pięknie kontrastuje z ciekawymi kolorami otoczenia interioru. A ten potrafi wyglądać jak inna planeta. Szczególnie ciekawie wodospad prezentuje się podziwiany z góry, na zdjęciach z drona. Wow!

5. Selfoss i Dettifoss

Te dwa wodospady traktuje jako jedno miejsce, bo Selfoss i Dettifoss leżą niemal obok siebie, na tej samej rzece. Ale mimo to są skrajnie różne. Wizyta przy Dettifoss jest jak rześki prysznic – nie podchodźcie do niego bez kurtki. Brunatne wody dosłownie przewalające się przed próg wodospadu huczą, pienią się, wirują, co czyni Dettifoss najpotężniejszym wodospadem w Europie, z którego energia byłaby w stanie zasilić duże miasto.

Dettifos | Islandzkie wodospady

Z kolei Selfoss jest nietypowym wodospadem, bo jego próg ułożony jest wzdłuż biegu rzeki, tworząc kształt podkowy. Ten szeroki wodospad liczy sobie ledwie 10 metrów wysokości, ale potężne rozlewisko i ciemne wody kotłujące się w korycie rzeki aż przerażają. Nie wyobrażam sobie wpaść do takiego żywiołu!

Wodospad Selfoss | Islandzkie wodospady

6. Skógafoss

Wodospad Skogafoss okazał się tak idealny, za jakiego go wcześniej miałam. Nie wiem w sume dlaczego, ale podziwianie regularnych lini spadającej wody, prostego progu wodospadu, zielonych, miękkich wzgórz otaczajacych wodospad – sprawia mi ogromną przyjemność. Skogafoss, w tej swojej idealności, jest wyjątkowy. Bajkowo wygląda o każdej porze roku, zarówno latem, jak i zimą. Nad szeroką na 15 metrów wstęgą wody niemal zawsze unosi się gęsta para oraz stada ptaków. A niekiedy można mieć szczęście i zobaczyć tęczę. Jeśli chodzi o islandzkie wodospady, to ten z pewnością jest najbardziej rozpoznawalny. Skógafoss pojawił się m.in. w serialu Wikingowie i Gra o Tron.

Skogafoss | Islandzkie wodospady

7. Gullfoss

To zdecydowanie najlepsza atrakcja Złotego Kręgu. Ten oryginalny wodospad zdaje się być podzielony na dwie części, co w sumie jest zgodne z prawdą – wyżej położona, łagodna kaskada liczy sobie ledwie 11 metrów. A już kawałek dalej woda spada z hukiem z ponad 20-metrowej skały, lekko odbijając w drugą stronę, a wody rzeki Hvítá pędzą dalej zielonym kanionem. Wodospad można oglądać z dołu, stojąc na skałach miedzy dwoma kaskadami, a także z góry, z platformy widokowej. Gullfoss ma w sobie potężną siłę, bo przepływa przez niego aż 110 metrów sześciennych wody na sekundę.

8. Rjukandi

Piękny, wysoki, wielokaskadowy, łatwo dostępny. Liczy sobie ponad 100 metrów wysokości, z czego trudno sobie zdać sprawę – z progu nie spada w dół jednolita kaskada, a wodospad podzielony jest na kilka dłuższych i krótszych części. Ale jako całość tworzy wyjątkowo ładny obrazek.

9. Foss a Sidu

Foss a Sidu jest majestatycznym, niemal wyniosłym wodospadem, a wrażenie to potęguje jego wysokość i smukłość. Cienka strużka wody spływa z wysokiej na 30 metrów bazaltowej skały, by niemal u samego dołu rozszerzyć się na skałach i kamieniach. Przy silnych wiatrach zdarza się, że woda niemal frunie do góry, w przeciwnym kierunku, co tworzy niesamowity efekt.

Foss a Sidu | Islandzkie wodospady

10. Goðafoss

Godafoss dosłownie nas oczarował. Jest nieduży i uroczy, a do tego ma ciekawy kztałt. Składają się na niego dwie, szerokie i niemal równe kaskady, a rozdziela je jeszcze jedna, o wiele węższa. Z wodospadem wiąże się ciekawa hisotira nawiązująca do przejścia Islandii z pogaństwa na chrześcijaństwo. To wydarzenie miało sprawić, że do wodospadu wrzucano figurki przedstawiające wyobrażenia pogańskich bóstw, co skutkowało nazywaniem tego miejsca Wodospadem Bogów. Godafoss oglądaliśmy tuż po zmierzchu, jako jedyny turyści, co tylko dodało mu aury tajemniczości.

Godafoss | Islandzkie wodospady

11. Fardagafoss

Choć niewysoki, Fardagafoss zdaje się być wodospadem masywnym i silnym, o ciekawym kształcie. Spienione wody wodospadu spływają z wysokiej, brunatnej skały. Chętni mogą podejść aż pod sam wodospad. Ze szlaku obrośniętego dzikimi jagodami można podziwiać wspaniałe panoramy fiordów wschodnich, a także jeszcze jeden, mniejszy wodospad. Fardagafoss zdaje się swoją mocą przebijać brązowe skały góry, a jako całość prezentuje się bardzo ładnie, bez względu na wymiary.

Fardagafoss | Islandzkie wodospady

12. Gljufrabui

To z pewnością jeden z najoryginalniejszych wodospadów na Islandii. Gljufrabui, który liczy sobie aż 40 metrów wysokości, ukryty jest w ciasnym kanionie, do którego niezbyt łatwo wejść, a w którym łatwo zmoknąć. Cienkie strugi wodospadu rozpryskujące się na wszystkie strony dosłownie zalewały nam oczy. Wodospad świetnie wygląda oglądany z góry, z drona – jego górna część wyraźnie wystaje ponad zielonymi skałami.

13. Stjórnarfoss

To chyba najmniejszy ze wszystkich widzianych przez nas islandzkich wodospadów, ale tak wyjątkowo malowniczy, że nie można go pominąć. Jest niewysoki, ma nieduży przepływ wody, ale jego kształt jest na tyle wyjątkowy, a położenie między zielonymi górami zachwycające, że naprawdę warto się przy nim zatrzymać. Zwłaszcza, że znajduje się zaraz przy drodze nr 1.

Gljufrabui | Islandzkie wodospady

14. Kirkjufellsfoss

Wydaje nam się, że gdyby nie sama góra Kirkjufell, to wodospady Kirkjufellsfoss nadal pozostawałyby nieobecne w świadomości turystów. Bo takich wodospadów na Islandii można znaleźć bez liku. A te po prostu wyróżniają się położeniem. Bo w połączeniu ze słynną, stożkowatą górą Kirkjufell, tworzą piękne połączenie i pocztówkowy widok – jeden z najlepszych na Islandii. Tak więc bez względu na to co myśłimy o samych wodospadach Kirkjufellsfoss, warto to miejsce zobaczyć.

Wodospady na Islandii
Kirkjufelssfoss | Islandzkie wodospady

15. Kanion Sigöldugljufur

Co prawda nie są to typowe islandzkie wodospady traktowane jako atrakcja, bo jest to kanion. Jednak jego urodę tworzą między innymi liczne kaskady wpadajace do turkusowej rzeki. To jedno z naszych ulubionych miejsc na Islandii, które totalnie nas zachwyciło. Wydawało się takie dzikie, naturalne, nieodkryte i po prostu piękne, przypominające oazę. Warto je zobaczyć podczas wycieczki w głąb interioru!

Sigöldugljufur | Islandzkie wodospady

Byliśmy wyjątkowo zgodni w kwestii wyboru naszych ulubionych wodospadów na Islandii. A każdy z nich jest tak inny od pozostałych! Na wyspie znajduje się ponad 10 000 wodospadów, a wiele jeszcze nawet nie została odkryta. Te wymienione w artykule to tylko te sławne, łatwodostępne miejsca, które chętnie odwiedzają turyści. A ile jeszcze nieodkrytego piękna czeka na nas na tej wyspie? Już nie możemy doczekać się powrotu. A jakie są wasze ulubione islandzkie wodospady?

Pozostałe artykuły z Islandii:

Udanej podróży, Magda i Marcin

Plan wyjazdu na Islandię. Tydzień na Islandii

Plan wyjazdu na Islandię zupełnie inaczej będzie wyglądał latem, a inaczej zimą. Warunki pogodowe, ewentualne plany B i C, noclegi, ceny, czy cel wyjazdu są ważnymi czynnikami, które trzeba brać pod uwagę podczas planowania podróży do krainy lodu i ognia. Jest to dość wymagający kierunek, na co lepiej przygotować się już na etapie organizacyjnym. W tym artykule znajdziecie nasz tygodniowy plan wyjazdu na Islandię ze wszystkimi niezbędnymi informacjami!

Plan wyjazdu na Islandię | Tydzień na Islandii

Co zakładał nasz plan wyjazdu na Islandię?

Nasz plan wyjazdu na Islandię obejmował tak naprawdę 8 dni, z czego przylot na wyspę miał miejsce wieczorem, dlatego ten dzień liczymy jako dzień zero. Wieczór po przylocie poświęciliśmy na zwiedzanie Reykjaviku, chociaż mieliśmy w planie wejście na wulkan. Jednak ten wciąż drzemał, więc postawiliśmy na stolicę. Co jeszcze? Zwiedzaliśmy autem w cztery osoby, więc koszta podróży rozłożyły się i były znacząco mniejsze, niż gdybyśmy podróżowali tylko we dwójkę.

Przemieszczaliśmy się główną krajową trasą nr 1, okrążającą Islandię dookoła, a tylko czasem zjeżdżaliśmy z niej, by zobaczyć atrakcje w pobliżu (np. wodospad Selfoss czy wjazd w interior). Zobaczenie takiej ilości atrakcji w ciągu tygodnia bez auta jest raczej niewykonalne, bo autobusy kursują rzadko i głównie do miast. Aby dojechać do poszczególnych atrakcji trzeba skorzystać z wycieczek/transferów zorganizowanych, co jest sporym wydatkiem. Nasz plan wyjazdu na Islandię jest dość typowy, obejmuje najpopularniejsze atrakcje na wyspie i pomoże wam zaplanować pierwszą podróż do tego kraju.

Plan wyjazdu na Islandię | Tydzień na Islandii
Nasz plan wyjazdu na Islandię

Dzień I

Reykjavik – Vik, 218 km

Pierwszy właściwy dzień zwiedzania jest łatwy i przyjemny. Po drodze można zobaczyć najsłynniejsze islandzkie wodospady. Pod wodospadem Seljalandsfoss przydały się buty o dobrej przyczepnośc i wodoodporne ubrania. Wszystkie atrakcje są łatwo dostępne i położone zaraz przy drodze numer 1. Zakupy w Bonusie można zrobić w mieście Selfoss, a stacje benzynowe znajdują się po drodze również w Selfoss, a także w Hella, Hvolsvelli i Vik.

1. Seljalandsfoss i Gljúfrabúi, 128 km – oba wodospady znajdują się obok siebie (około 500 metrów odległości). Na spokojne zwiedzanie i zrobienie zdjęć wystarczy maksymalnie godzina. Parking kosztuje 700 ISK, można go opłacić kartą w automacie. Na miejscu znajdują się toalety, sklep z pamiątkami i budka z jedzeniem.

2. Skogafoss, 30 km – przy tym wodospadzie znajduje się toaleta (200 ISK), bezpłatny parking i camping. Zwiedzanie jest darmowe. Skogafoss można podziwiać z dołu i z platmofrmy widokowej na górze, do której prowadzi 400 schodów. Czas na zobaczenie wodospadu z góry i z dołu? 45-60 minut, jeśli tylko z dołu to 20 minut absolutnie wystarczy.

3. Kvernufoss, ok. 2 km – od Skogafos wystarczy podjechać niecałe 2 km i zaparkować na płatnym parkingu (500 ISK) pod Muzeum Skogar. Stamtąd czeka was około 15 minutowy spacer łatwą ścieżką do Kvernufoss. Po drodze trzeba przejść po trzystopniowej drabince nad płotem przedzielającym pastwiska. Sam wodospad można częściowo obejść. Na jego zwiedzanie i dojście wystarczy poświęcić ok. 45-60 minut.

4. Dyrhólaey, 28 km – na zwiedzanie tego półwyspu 30 minut będzie wystarczające. Trzeba przejść kilka kroków z parkingu, ale generalnie nie ma za dużo chodzenia. Z punktu widokowego można oglądać długie czarne plaże, wysokie klify, kamienny most, ciekawe formacje skalne wyrastające z wody, a czasem nawet maskonury oraz foki. Na miejscu znajduje się toaleta i bezpłatny parking.

5. Reynisfjara, 20 km – zwiedzanie słynnej czarnej plaży powinno nam zająć około pół godziny. Na miejscu jeszcze pod koniec sierpnia mogliśmy oglądać maskonury (choć tylko z daleka). Przy plaży znajduje się darmowy parking i restauracja. Chodzenie po plaży jest dość uciążliwe. Przed wizytą w tym miejscu warto sprawdzić czas przypływów i odpływów, aby nie trafić na całkiem zalaną plażę.

6. Nocleg w Vik, 10 kmw Guesthouse Carina. Bardzo przytulny pensjomat, przyjemne wnętrza, ogólnodostępna kuchnia, wygodne pokoje i łóżka, parking dla gości.

Dzień II

Vik – Vestrahorn, 419 km

Ten dzień był dość ciężki, bo do przejechania mieliśmy aż 435 km, a atrakcji po drodze nie brakuje. Stacje beznynowe mija się tylko w Kirkjubæjarklaustri, Hofn i Djúpavogi. Po drodze nia ma żadnego sklepu sieci Bonus, więc dzień wcześniej warto zrobić odpowiednie zakupy na dwa dni. Podczas tej trasy widoki po drodze podobały mi się najbardziej spośród wszystkich widzianych przy całej drodze nr 1.

1. Kanion Fjaðrárgljúfur, 69 km – do kanionu prowadzą dwie trasy. Skręcając z „jedynki” w drogę 206 dojedziemy do rozwidlenia. Jadąc cały czas prosto dojedziemy do parkingu dla aut osobowych z bezpłatną toaletą, gdzie rozpoczyna się szlak górą kanionu. Skręcając w prawo dość szybko dojedziemy dziurawą drogą do parkingu dla aut z napędem na cztery koła, skąd przez pole prowadzi krótka trasa do ostatniego punktu widokowego na kanion. Obie trasy są wyraźnie oznaczone. Trasa od parkingu dla aut osobowych prowadzi w górę wzdłuż kanionu, mijając po drodze jeszcze dwa punkty widokowe na kanion, a trasa przez pole jest dość krótka i łatwa. My szliśmy właśnie nią i na zwiedzanie kanionu wystarczyło 30 minut. Zimą droga do kanionu może zostać zamknięta, a informacja o tym pojawi się zaraz po skręcie z drogi nr 1.

2. Wodospad Stjórnarfoss, 10 km – malowniczy wodospad leży zaraz przy drodze numer 1 i warto przy nim zrobić postój na toaletę czy posiłek. Na samo obejrzenie wodospadu wystarczy 10 minut.

3.Wodospad Foss a Sidu, 12,5 km – podobnie jak w przypadku wcześniejszego wodospadu, Foss a Sidu leży zaraz przy jedynce na terenie prywatnego gospodrstwa. Nie można do niego podejść, ale widok z niewielkiego parkingu a nawet i z drogi jest całkowicie wystarczający. Na obejrzenie z tej perspektywy wodospadu wystarczy krótka przerwa w drodze. Przy okazji można zatrzymać się w okolicy przy uroczym kościółku Hofskirkja, który jest cały pokryty mchem (maks. 10 minut).

4. Lodowiec Svínafellsjökull, 59 km – przejście z darmowego parkingu do lodowca zajmuje około 15 minut, a drugie tyle powinno zajść podziwianie jego czapy. Zwiedzanie jest darmowe, tak samo jak sam parking. Znajduje się on kilkaset metrów od drogi nr 1, a trasa do niego prowadząca jest żwirowa i dziurawa. W okolicach lodowca znajduje się wodospad Svartifoss, ale na dojście do niego trzeba zarezerwować trochę więcej czasu (ok. 3 h + 750 ISK za wjazd samochodem na parking).

5. Jezioro lodowcowe Fjallsárlón, 44,5 km – przepiękne miejsce, koniecznie trzeba je zobaczyć. Znajduje się zaraz przy drodze nr 1, auto można zostawić na bezpłatnym parkingu. Na przejście krótką i łatwą trasą wzdłuż brzegu jeziora warto przeznaczyć minimum 30 minut. Po jeziorze można pływać łodzią w ramach wycieczki zorganizowanej, trwającej ok. 1,5 h (7900 ISK).

6. Zatoka lodowcowa Jökulsárlón i Diamond Beach, 11 km – tw dwie atrakcje znajdują się tuż obok siebie, po dwóch stronach drogi nr 1. Można te miejsca zobaczyć nawet i w kilka minut, ale żeby nacieszyć się widokami, warto na to przeznaczyć do godziny czasu. Na miejscu znajdziecie bezpłatny parking, toalety i budki z jedzeniem.

7. Przy okazji Kanion Múlagljúfur – na ten piękny kanion z wodospadami nie starczyło nam już czasu. Do tego w internecie na polskojęzycznych stronach brakuje informacji na temat trudności i długości szlaku itd. No ale dajemy znać, że takie miejsce jest.

8. Kolacja w restauracji Otto w Hofn, 80 km – rewelacyjne jedzenie i fajny klimat, wszystko ładnie podane. Warto spróbować łososia i zupy z homara.

9. Vestrahorn, 17 km – Vestrahorn to nieduże pasmo górskie, pod którym znajduje się kilka atrakcji. Zwiedzanie tego obszaru jest płatne (900 ISK). Na jego terenie możemy zatrzymać się na punkcie widokowym na góry i plażę pod nimi, można też przejść się do latarni morskiej i szukać fok na plaży, a także odwiedzić wioskę wikingów. Na miejscu znajduje się parking, camping i restauracja z toaletą dla gości.

10. Nocleg w Braz (wcześniej Havari), 133 km – jeden z niewielu noclegów w okolicy. Czysto, prosto i wygodnie. Duża przestrzeń wspólna z kuchnią i ładne widoki.

Dzień III

Havari – Akureyri, 504 km

Tego dnia również trzeba sporo przejechać, bo aż 500 km, a w okolicach jeziora Myvatn można znaleźć mnóstwo atrakcji. Wybór tych najciekawszych pozostawiam wam, a poniżej pokażemy te miejsca, które zwiedziliśmy. Np. zaczęliśmy dzień od Wodospadu Fardagafoss, ale gdyby tak wstać trochę wcześniej, to można było się wybrać jeszcze do Wodospadu Hengifoss.

Dojazd do Akureyri można zaplanować dwoma trasami, tunelem lub naokoło (co zajęło nam 10 minut więcej, niż jadąc przez tunel). Opłata za przejazd tunelem jest dość wysoka (1500 ISK), uiszcza się ją przez tę stronę do 3 godzin od przejazdu. Sklepy Bonus znajdziecie w mieście Egilsstaðir oraz Akureyri, a stacje paliw w Skjöldólfsstöðum, Egilsstadir, okolicach jeziora Mývatn i Akureyri.

1. Wodospad Fardagafoss, 88 km – trasa z małego i bezpłatnego parkingu prowadzi ciągle pod górę, jest trochę męcząca, a pod koniec trzeba posiłkować się łańcuchami. Chociaż technicznie nie jest trudna, to wymaga trochę wysiłku. Jej przejście w jedną stronę zajmuje do 30 minut. Po dojściu do celu można zejść ścieżką pod sam wodospad.

2. Seyðisfjörður, 22 km – malownicze miasteczko położone nad fiordem. Spacer po nim może zająć około pół godziny, maksymalnie do godziny, a najwięcej czasu pewnie spędzicie na próbach zrobienia zdjęcia na uliczce z kolorowymi pasami. Droga samochodowa do miasteczka gwarantuje wspaniałe widoki.

3. Wodospad Rjukandi, 75,5 km – bezpłatny parking pod wodospadem znajduje się zaraz przy drodze nr 1, a z parkingu pod wodospad idzie się ledwie kilka minut. Czas zwiedzania – maksymalnie 15 minut.

4. Kanion Stuðlagil, 23 km – wizytę w kanionie można zaplanować z dwóch stron. Strona zachodnia (nr 923) daje nam możliwość dojechania pod samo zejście do kanionu, a na miejscu znajduje się camping, płatne toalety, bezpłatny parking i… takie sobie widoki. Niestety nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał właśnię tę trasę. Po zejściu schodami na platfmorę widokową niewiele widać, widok jest mocno ograniczony. Z kolei aby dotrzeć na stronę wschodnią, trzeba zostawić auto na parkingu około 5 kilometrów od kanionu i dalej iść pieszo. Ze względu na brak czasu wybraliśmy pierwszą wersję i trochę żałujemy. Po stronie wschodniej bazaltowe kolumny można mieć niemal na wyciągnięcie ręki. Obie drogie prowadzące do kanionu są szutrowe, ale da się nimi dojechać bez napędu na cztery koła. Podziwianie kanionu po jego zachodniej stronie nie zajmie więcej, niż 15-20 minut.

5. Wodospady Selfoss i Dettifoss, 126 km – oba wodospady położone są obok siebie. Można je oglądać z dwóćh stron i zdecydowanie polecamy stronę wschodnią. Z zachodniej niemal nie widać wodospadu Selfoss, a ze wschodniej jest on na wyciągnięcie ręki, można podziwiać jego całą panoramę. Droga do zachodniej strony (zjazd z jedynki na nr 862) jest asfaltowa i wygodna. Do wschodniej (zjazd z jedynki na nr 864) – szutrowa i dziurawa, zamknięta zimą. Chociaż widzieliśmy na niej zwykłe auta osobowe, to raczej polecamy wybrać się tam autem 4×4. Z parkingu schodzi się skalnymi schodami w dół, najpierw do wodospadu Dettifoss. Przy okazji można nieźle zmoknąć, więc polecam kurtkę i spodnie przeciwdeszczowe. Szlak prowadzący dalej, do wodospadu Selfoss jest krótki, ale nieprzyjemny. Idzie się po i mędzy luźnymi kamieniami, blisko samej wody i bardzo trzeba uważać gdzie się stawia krok. Do tego drogę absolutnie obrzydziły nam wszechobecne muszki, przez które nie mogliśmy nawet oddychać. Warto zabrać ze sobą jakiś repelent! Same wodospady są wspaniałe i warto przeznaczyć na ich zwiedzanie co najmniej 1-1,5 godziny.

6. Obszar geotermalny Hverir, 63 km – Hverir leży zaraz przy jedynce, parkign jest bezpłatny a przejście krótkiej trasy dookoła obszaru geotermalnego nie powinno zająć więcej niż pół godziny. Na miejscu bardzo śmierdzi siarką, dlatego nie wytrzymaliśmy tam zbyt długo.

7. Wulkan Leirhnjúkur, 9 km – jadąc 9 kilometrów utwardzoną drogą od jedynki i obszaru Hverir można zwiedzić teren aktywnego wulkanu. Z bezpłatnego parkingu trzeba przejść kilkaset metrów łatwą ścieżką, aż dojdzie się do pomostu, który prowadzi przez większość terenu wulkanu. Ile czasu zajmuje zwiedzanie? Różnie, bo zależy dokąd chcemy dotrzeć. Przejście na wzgórze wulkanu i obejście pola geotermalnego oraz pół lawowych, łącznie z zobieniem zdjęć, zajęło nam około godziny. Ale chcąc spokojnie obejść wulkan dookoła, warto zaplanować na to miejsce 2 godziny lub więcej. Nam już brakowało czasu, ale warto zaznaczyć, że w okolicy znajduje się sporo innych atrakcji, np. krater Kafla.

8. Wodospad Godafoss, 63 km – zaraz przy jedynce. Zwiedzanie zajmujje kilkanaście minut, a sam wodospad jest bardzo malowniczy, więc warto zrobić tu sobie przerwę.

9. Nocleg w Akureyry, 34,5 kmHotel Krajnalundur; prosty, wygodny nocleg oferujący dostęp do strefy SPA. Największą zaletą są korzystne ceny.

DZIEŃ IV

Akureyri – Kirkjufell, 524,5 km

Ten dzień był najnudniejszy, bo zakładał aż bite pięć godzin spędzonych w samochodzie. Owszem, po drodze mogliśmy zatrzymać się w kilku ciekawych miejscach (np. Hvitserkur), ale chcieliśmy zaoszczędzić jak najwięcej czasu na półwysep Snæfellsnes. Stacje benzynowe znajdują się w Aukreyri, Varmahlíð, Blönduós, Grundarfirði, Arnarstapa, a sklepy Bonus w Stykkishólmi. Jeśli macie więcej czasu, to można ten dzień podzielić na dwa i np. zahaczyć o fiordy zachodnie. Główna droga półwyspu oznaczona jest numerem 54, jest asfaltowa i w dobrym stanie.

1. Kirkjufell, 375 km – najabrdziej wyczekany punkt programu tego dnia. Nie ma tu zbyt wiele do zwiedzania, bo pod Kirkjufell przyjeżdża się po jeden widok. Parking znajduje się zaraz przy wodospadzie Kirkjufellsfoss. Zwiedzanie zajmie wam tyle czasu, ile macie ochoty wpatrywać się w ten pocztówkowy obrazek.

2. Plaża Skarðsvík, 39 km – ta plaża podobała mi się najbardziej. Jest dość wyjątkowa, bo składa się ze złotego piasku – co wydaje się dość nietypowe jak na Islandię. Ile czasu poświęcić? Zależy co chcecie robić. Jeśłi tylko zobaczyć, zrobić zdjęcie i jechać dalej, to i 5 minut wystarczy. A jeżeli chcecie zrobić sobie przerwę, pochodzić wzdłuż brzegu, to pół godziny będzie wystarczające (plaża jest nieduża). Na miejscu znajduje się niewielki bezpłatny parking.

3. Plaża Djúpalónssandur, 22 km – ciekawa czarna plaża. Moim zdaniem ładna, ale nie jest to miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Islandii. Większe wrażenie zrobiły na mnie niesamowite formacje skalne obrośnięte mchem wokół samej plaży. Na miejscu kilka tras spacerowych, bezpłatny parking. Na plaży trzeba uważać na zdradliwe oceaniczne fale. Na zwiedzanie tej plaży można poświęcić 15 minut jeśli chcecie zobaczyć ją tylko z punktu widokowego. Jeżeli jednak planujecie zejść na samą plażę i pochodzić wzdłuż brzegu, to przeznaczcie na to do godziny czasu.

4. Gatklettur i Stone Bridge, 16 km – ciekawe formacje skalne na wybrzeżu. Największe wrażenie robi Gatklettur oraz oddalony o 5 minut spaceru, nieco ukryty Stron Bridge. Oba miejsca można zobaczyć w pół godziny. Na miejscu znajdziecie bezpłatny parking i restauracje.

5. Czarny kościół Búðakirkja, 19 km – jeśli nie macie zbyt wielu czasu, niewielki kościółek lepiej potraktować jako ciekawostkę „przy okazji”. Na objrzenie go z zewnątrz i zrobienie kilku zdjęć poświęciliśmy około 10 minut. Obok znajduje się bezpłatny parking.

6. Foki na plaży Ytri Tunga, 20,5 km – plaża jest taka sobie, tutaj przyjeżdża się aby podziwiać foki (przy zachowaniu ciszy, w odpowiedniej odległości). Ile czasu na to poświęcić? Zależy ile chcecie spędzić na oglądaniu tych zwierząt. My spędziliśmy na plaży około pół godziny, przy brzegach odpoczywało kilkanaście fok. Przy samej plaży można zaparkować na bezpłatnym parkingu.

7. Nocleg w Snorrastadir Farm Holidays, 52 km – świetny nocleg przy kraterze Eldborg w drewnianych, prostych domkach. Wygodnie i klimatycznie, do tego na tarasie każdego domku znajduje się basen zasilany gorącą wodą ze źródła termalnego. Fajne miejsce na podziwianie zorzy polarnej.

DZIEŃ V

Snæfellsnes – Złoty Krąg, 306 km

Tego dnia nasz plan wyjazdu na Islandię obejmował zwiedzanie popularnego Złotego Kręgu. Czy było warto? Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że jedynymi wartymi uwagi miejscami był oryginalny wodospad Gullfoss i oczywiście gejzer Strokkur. A tak poza tym, to chyba lepiej skupić się na innych regionach wyspy. Krater Kerid spokonie można sobie odpuścić, a Almannagja jest miejscem interesującym pod względem historycznym i geograficznym – to taka fajna ciekawostka, którą warto zobaczyć przy okazji. Ale gdybym miała wybór, wolałabym zwiedzić miejsca bardziej widokowe.

Drogi wchodzące w skład Złotego Kręgu są utwardzone, dostępne dla każdego rodzaju auta. Po drodze mija się kilka stadnin i pastwisk, na których wypasają się islandzkie konie. Sklepy Bonus znajdują się w Hveragerði i Selfoss, a stacje benzynowe w Reykholt, Borg, Laugarvatni, Hveragerði i także w Selfoss.

1. Almannagjá, 125 km – Na terenie parku narodowego znajduje się kilka parkingów. Ten oznaczony w Google Maps jako P3 prawdopodbnie jest darmowy, bo nie znaleźliśmy na nim parkomatów ani żadnych informacji na temat płatności. Z parkingu P3 krótką ścieżką można dojść do wodospadu Oxararsfoss. Z kolei pod samym wodospadem znajdują się toalety i płatny parking P2 (750 ISK), płatność do uregulowania kartą w automacie. Dostępny jest jeszcze parking P5 i P1 przy Hakið Visitor Center. Toalety w centrum turystycznym i przy P2 są płatne (200 ISK). Cały park nardodowy jest niewielki, na zwiedzanie całości spokojnie wystarczą dwie godziny, a sama Almannagja z wodospadem to maksymalnie pół godziny. Przy samym wodospadzie po drodze można zahaczyć o punkt widokowy Hrafnagjá.

2. Geysir i Strokkur, 58,5 km – to wyjątkowe miejsce, bo Strokkur to jedyny aktywny gejzer na terenie Europy. Sam obszar geotermalny nie jest zbyt duży, ale na każdy wybuch gejzeru czeka się od kilku, nawet do 10 minut. Dlatego na spokojne obejście całego terenu, napatrzenie się na wybuchy podwonego źródła i zrobienie zdjęć warto przeznaczyć do godziny czasu. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking, sklep z pamiątkami, bezpłatne toalety i restauracje.

3. Gullfoss, 10 km – jeden z najpiękniejszych wodospadów na Islandii. Na zwiedzanie warto przeznaczyć 30-45 minut. Przy wodospadzie znajduje się bezpłatny, ale niewielki i zatłoczony parking (dolny). Można dojechać kawałek dalej do restauracji i toalet i również tam zostawić auto (parking górny). Toalety są płatne (200 ISK). Zwiedzanie obejmuje spacer dwoma trasami, jedną w dół do samego wodospadu, a drugą do góry po schodach na platformę widokową.

4. Krater Kerid, 66 km – jedna z niewielu płatnych atrakcji (400 ISK, można płacić też kartą). Trasa prowadzi górą dookoła krateru, ale można też zejść w dół po schodach do samego jeziorka w jego wnętrzu. Na zwiedzanie warto przeznaczyć maksymalnie pół godziny. Jak sobie to miejscu odpuścicie, to też wiele nie stracicie.

7. Kolacja w Ingolfsskali Viking Restaurant, 19,5 km – cudowny klimat i fantastyczne jedzenie, restauracja nawiązuje do Wikingów. Drogo, ale warto przeżyć taką ucztę z lokalnymi daniami. Można tu spróbować sfermentowanego rekina, czyli islandzkiego przysmaku (500 ISK w zestawie z kieliszkiem mocnego alkoholu).

8. Nocleg w Camp Boutique, 27 km – pięknie urządzone, klimatyczne miejsce na które składają się komfortowe i ciepłe namioty. Przytulnie, wygodnie i ładnie dla oka!

DZIEŃ VI

Selfoss – Landmannalaugar, 263 km

Nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał wycieczkę w głąb kraju. Ale należy pamiętać, że wycieczki w interior możliwe są tylko latem. Zimą ten dzień można przeznaczyć na inne atrakcje, np. na zwiedzanie jaskini lodowcowych, wycieczkę do tunelu lawowego czy rejs w celu oglądania wielorybów. Na drogi w interiorze oznaczone literką „F” można wjechać tylko autem 4×4. Zakupy i tankowanie auta najlepiej zrobić odpowiednio wcześniej, bo tego dnia po drodze nie znajdziecie sklepów czy stacji benzynowych.

1. Wodospad Haifoss, 96 km – przejazd do wodospadu obejmuje asfaltową drogę nr 32 i szutrowy odcinek drogi nr 332 (zimą niedostępny). Wodospad można oglądać już kilkanaście kroków od bezpłatnego parkingu. Trzeba zachować ostrożność, ponieważ punkt widokowy nie jest zabezpieczony i znajduje się na wysokości około 100 metrów. Ile czasu poświęcić na Haifoss? Tyle, ile chcecie podziwiać ten widok. Nam to zajęło około 15-20 minut.

2. Sigoldufoss, 41 km – kolejny piękny wodospad. Bezpłatny parking znajduje się zaraz przy nim, dlatego obejrzenie Sigoldufoss nie powinno zająć więcej czasu niż 15 minut.

3. Kanion Sigöldugljufur, 4 km – moim zdaniem to jedno z najpiękniejszych miejsc na Islandii, moje absolutne top. Z bezpłatnego parkingu do kanionu trzeba przejść prostym szlakiem, w około 15 minut. Na zwiedzanie warto przeznaczyć około 45 minut. Dojazd do kanionu będzie możliwy tylko w miesiącach letnich, zimą drogi w interiorze pozostają zamknięte. Kanion położony jest przy drodze nr 208.

4. Landmannalaugar, 24 km – islandzkie kolorowe góry. W tym miejscu można spędzić tak 4 godziny, jak i 4 dni. Wszystko zależy od tego co chcemy robić – obejść króką, podstawową pętlę spacerową, wejść na wulkan, rozpocząć dłuższy trekking? Ze względu na niedobór czasu nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał przejście pomarańczowego szlaku o nazwie Laugahraun, co zajęło około 1,5 godziny. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking, camping i płatna toaleta. Aby dotrzeć autem aż na sam camping do początku szlaków, trzeba przejechać przez rzekę. Ale nie jest to konieczne, bo można zostawić auto na parkingu przed rzeką, przejść przez mostek i te kilkaset metrów pokonać na nogach (na co też się zdecydowaliśmy, nie chcąc ryzykować zalaniem auta). Najbardziej optymalną trasą do tego miejsca jest droga nr F208 (szutrowa, dziurawa, ze ślepymi górkami i wysokimi podjazdami). Na miejsce można dojechać autobusem z Reykjaviku. Opisy szlaków, ciekawostki i inne informacje praktyczne znajdziecie na tej stronie. Polecamy ubrać porządne buty.

5. Nocleg w Vatnsholt, 98 km – przyjemny hotel – farma z ładnymi widokami. Zamiast pokoju 4-osobowego dostaliśmy 3-pokojowe mieszkanie z kuchnią. Wygodnie, czysto, niedrogo. Dobra lokalizacja.

DZIEŃ VII

Selfoss – Keflavik, 169 km

Tego dnia zaznaliśmy trochę trudu, jak i trochę odpoczynku. Ostatni dzień można poświęcić na inne atrakcje, wasz plan wyjazdu na Islandię może wyglądać inaczej, zwłaszcza jeśli nie chcecie iść do Blue Lagoon lub widzieliście już wulkan (albo nie będzie on już aktywny). W takim wypadku poświęciłabym ten dzień na dalsze zwiedzanie interioru, w tym Landmannalaugar i doliny Þórsmörk lub trekking do wodospadu Glymur (najwyższy na Islandii). Sklepy Bonus znajdują się w Keflaviku oraz Reykjaviku i jego okolicach. Stacje benzynowe znajdziecie także w mieście Grindavik, Þorlákshöfn, Vogum.

1. Blue Lagoon, 116 km – jest to dość słono płatna atrakcja (około 220 zł), ale uznaliśmy, że fajnie by było chociaż raz z niej skorzystać. Czy było warto? Tak, ale drugi raz już się tam nie wybierzemy. W cenę wliczone są ręczniki, jedna maseczka na twarz i jeden napój, także alkoholowy. Na miejscu spędzilśmy około trzech godzin, bo więcej i tak ciężko było wytrzymać w tak gorącej wodzie i po prostu… zaczęliśmy już się nudzić.

2. Wulkan Fagradalsfjall, 17 km – nowa atrakcja Islandii, czyli aktywny wulkan który można oglądać z bliska. Nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał… ewentualną zmianę planów, by móc szybko dojechać do wulkanu i oglądać erupcje. Obecne lawa zalała wcześniej dostępne szlaki A i B, więc teraz do wulkanu można się udać tylko trasą C. Jest ona najdłuższa, a widoki z niej najlepsze. Przejście w jedną stronę stromą trasą C zajmuje 45-60 minut. Po drodze tak wieje, że dosłownie może urwać głowę. Ja dałam radę przejść tylko połowę szlaku, ale nawet z tej połowy miałam bardzo dobry widok na wulkan. Niestety, akurat trafiliśmy na najdłuższą „drzemkę” wulkanu i lawowego widowiska nie zobaczyliśmy. Chcąc wybrać się na wulkan najlepiej sprawdzać widoczność w internecie dzięki kamerkom online. Niewiadomo jak długo jeszcze wulkan pozostanie aktywny. Aktualnie (końcówka września) wybucha średnio od 6 do 12 godzin. Koniecznie zabierzcie ze sobą ciepłe, wiatroszczelne ubrania, czapkę, latarkę czołówkę, jeśli wchodzić/schodzić będziecie nocą. Na miejscu znajduje się toi toi i parking (płatny około 900 ISK).

3. Powrót na lotnisko i zwrot auta, 36 km.

Plan wyjazdu na Islandię – pozostałe informacje praktyczne

Buty – zasadniczo wszystkie miejsca, które widzieliśmy po drodze, można było zwiedzać w zwykłych adidasach. Ale zdecydowanie bardziej polecam porządne, nieprzemakalne buty trekkingowe. Przykładowo ścieżka przy wodospadzie Seljalandsfoss okazała się mokra, śliska, kamienista i niewygodna. Podobnie droga do wodospadu Selfoss – idzie się przez kamienie, bardzo niewygodnym szlakiem. Wygodniej i bezpieczniej będzie mieć przy sobie górskie buty.

Parkingi – przy każdej omówionej atrakcji znajduje się parking i większość z nich jest darmowa. Jeśli już parking jest płatny, to na miejscu widnieją na ten temat potrzebne informacje. Zazwyczaj opłata za cały dzień postoju wynosi 750 ISK, a płatność można uiścić kartą.

Toalety – nie znajdują się przy wszystkich atrakcjach, ale przy tych najpopularniejszych są. Zazwyczaj skorzystanie z toalety wiążę się z opłatą w wysokości 200 ISK. Warto mieć trochę bilonu, bo nie za wszystkie toalety można płacić kartą.

Stacje benzynowe – na tej stronie można znaleźć interaktywną mapę z lokalizacjami stacji benzynowej w całym kraju.

Sklepy – w tym artykule podawaliśmy lokalizację sklepów z sieci Bonus, ale w większych miastach oczywiście można znaleźć także inne. Z tym że Bonus jest najtańszym i bardzo dobrze zaopatrzonym sklepem. Pomijając już kwestię wyboru sklepu, warto zawsze o pamiętać o zakupach, bo zdarzają się obszary, gdzie godzinami nie spotyka się żywego ducha, a co dopiero sklepy.

Campigni – przy najpopularniejszych atrakcjach często znajdują się campingi. W tym artykule opisuję nasze noclegi w zwykłych hotelach i pensjonatach, ale jeśli nie chcecie spać w tego typu obiektach, to tutaj znajdziecie mapkę z lokalizacjami campingów na Islandii. Warto też rozważyć zakup Campingcard, o której przeczytacie tutaj.

Przygotowanie planu wyjazdu na Islandię zajęło nam sporo czasu, ale taki to już jest kraj, że wymaga pewnego zaangażowania. Za to dzięki temu nasza podróż okazała się naprawdę udana i bezproblemowa. Ten kraj jest dość wymagający i lepiej zająć się organizacją wyjazdu z wyprzedzeniem. Wówczas łatwiej będzie znaleźć tańsze noclegi, wypożyczyć auto czy ustalić trasę – bo Islandia zimą, a latem wymaga innego przygotowania. Oby ten plan wyjazdu na Islandię wam posłużył!

Pozostałe artykuły z Islandii:

Udanej podróży, Magda

Podróż na Islandię. Informacje praktyczne

Podróż na Islandię wymaga sporo przygotowań i zrobienia odpowiedniego rekonesansu. Dlatego w jednym miejscu zebraliśmy wszystkie niezbędne informacje praktyczne, które ułatwią wam zaplanowanie wyjazdu do tego drogiego, ale niezwykłego kraju. Przekonajcie się, że Islandia na własną rękę to bardzo dobry pomysł.

Podróż na Islandię. Informacje praktyczne

1. Jak dostać się na Islandię?

Podróż na Islandię samolotem

Podróż na Islandię najłatwiej zaplanować samolotem. Z Polski na lotnisko w Keflavikmu lata Wizzair z Wrocławia, Gdańska, Warszawy, Katowic i Krakowa. Ceny biletów, jak to zwykle bywa, są bardzo zróżnicowane. Oczywiście najwyższe będą w sezonie wakacyjnym. Wówczas za bilety trzeba będzie zapłacić co najmniej od 200-300 zł w górę w jedną stronę.

Ale zdarzają się promocje. Nam udało się kupić bilety na koniec sierpnia 2021 roku za mniej niż 300 zł w dwie strony z Wrocławia (ze zniżką w ramach członkostwa w klubie Wizz) – co jest naprawdę korzystną ceną. Najtaniej będzie zimą, kiedy za bilety często można zapłacić nawet mniej ni z 100 zł w dwie strony. A zima na Islandii to także dobry pomysł, o czym będę pisać w kolejnych akapitach.

Podróż na Islandię promem

Alternatywą dla Wizzaira są… promy. Jednak wydaje mi się, że jest to opcja raczej rzadko wybierana przez turystów ze względu na bardzo wysokie koszta takiej wyprawy oraz długi czas podróży. Firma obsługująca to połączenie to Smyril Line, promy wypływają z portu w Dani.

Potrzebne dokumenty

Islandia należy do strefy Schengen i EOG, ale nie jest częścią UE. Do podróży na Islandię wystarczy nam dowód osobisty lub paszport.

Sigoldufoss | Podróż na Islandię

2. Transfer z lotniska

Główne międzynarodowe lotnisko znajduje się w Keflaviku, około 50 kilometrów od Reykjaviku. Istnieje kilka możliwości dostania się z lotniska do stolicy Islandii (ceny mogą się zmienić ze względu na sezon):

Flybus

Flybus odjeżdża z dworca autobusowego BSI w Reykjaviku w kierunku lotniska średnio co dwie godziny. Z kolei odjazdy z lotniska są skorelowane z przylotami, tak więc autobus będzie czekał na pasażerów zaraz po przylocie, po prawej stronie od wyjścia z hali przylotów (nawet w razie opóźnienia samolotu). Bilet dla jednej osoby ksztuje niecałe 24 euro. Na tej stronie można sprawdzić rozkłady jazdy oraz kupić bilety. Flybus oferuje też opcję bezpośredniej podwózki pod wskazany adres noclegu (Flybus+; z przesiadką do mniejszego busa na dworcu w Reykjaviku). Przejazd do Reyjkjaviku z lotniska zajmuje około 50 minut.

Wodospad Rjukandi | Podróż na Islandię

Airport Direct

Autobusy tej firmy odjeżdżają z Reykjavik Terminal przy ulicy Skogardhlid 10. Rozkłady jazdy znajdziecie na tej stronie. Kursy odbywają się codziennie, 24 godziny na dobę. Przejazd dla jednej osoby kosztuje 3290 ISK (ok. 100 zł). Za dodatkową opłatą pasażer zostanie dowieziony pod sam hotel. Bilety kupicie w tym miejscu.

Komunikacja zbiorowa

Najtańsza opcja przejazdu między lotniskiem a Reykjavikiem, to skorzystanie z publicznego autobusu firmy Straeto. Rozkład jazdy jest dość okrojony i niedostosowany do godzin przylotów i odlotów. Można go sprawdzić na tej stronie. Autobus kursujący na tej trasie oznaczony jest numerem 55. Bilet można kupić u kierowcy za 1880 ISK (ok. 60 zł), ale tylko za gotówkę. Autobus w Reykjaviku dojeżdża do dworca autobusowego BSI.

Skogafoss | Podróż na Islandię

3. Na kiedy zaplanować podróż na Islandię?

Pogoda na Islandii

Ze względu na pogodę, Islandia to dość zimny i wymagający kierunek. Islandzka aura jest bardzo zmienna, warunki pogodowe potrafią zmienić się nawet w ciągu kilku minut. Latem temperatury między 15 a 20 stopni uznawane są już za wysokie. Ale nawet w wakacje temperatura potrafi znacząco spaść. Dlatego trzeba być przygotowanym na wszystko – na mocno odczuwalne ciepło, na deszcz, na mżawki, na ostre słońce, na mgły, na zamiecie. Uśredniając, najcieplejszymi miesiącami – w zależności od regionu – są lipiec i sierpień, najzimniejszymi grudzień i styczeń, najmniej opadów występuje w maju.

Wybrzeże Islandii | Podróż na Islandię

Lepiej latem czy zimą?

Wszystko zależy od tego co chcemy robić i jak dobrze znosimy zimno czy deszcz. Ale generalnie na na wyspę warto lecieć przez cały rok. Bo tak naprawdę to zła pogoda na Islandii może trafić się nawet w środku lata. Ale jest kilka ważnych czynnków, które trzeba wziąć pod uwagę. Podróż na Islandię zimą będzie trudniejsza, ale miesiące zimowe na Islandii również mają swoje zalety.

Jest taniej i zdecydowaniej mniej tłoczno. Można podziwiać zorze polarną oraz piękne krajobrazy przykryte śniegiem. Zatoki lodowcowe i Diamentowa Plaża stają się bardziej okazałe. Minusem są krótsze dni, zamknięte drogi w interiorze, zimno i ogólnie ciężkie warunki pogodowe. Latem można podglądać maskonury, wjeżdżać w interior, dzień jest wyjątkowo długi, kwitną fioletowe łubiny. Ale jest drożej i tłoczniej.

Wodospad Foss a Sidu | Podróż na Islandię

Kiedy odbyła się nasza pierwsza podróż na Islandię?

Na przełomie sierpnia i września. Zaskoczyły nas jeszcze całkiem zielone krajobrazy. Pogodę mieliśmy świetną. Np. przez trzy dni z rzędu nie spadła na nas kropla deszczu, temperatura oscylowała wokół 18 stopni. Zdarzyły się dwa zimniejsze dni i mżawka, ale to przy nieprzewidywalności islandzkiej pogody nie było dla nas problemem. A teraz i tak chcemy wrócić na Islandię zimą, żeby zobaczyć zorze i te same miejsca co latem, tylko w śniegowej, niemal bajkowej scenerii.

Czyli kiedy jechać na Islandię?

Reasumując, podróż na Islandię warto zorganizowac o każdej porze roku, bo wyspa potrafi wyglądać zupełnie inaczej w grudniu, maju czy we wrześniu, a każda pora roku ma swoje plusy i minusy. Należy tylko pamiętać o wyżej wymienionych czynnikach. Ważny jest cel naszego wyjazdu, np. czy jedziemy oglądać wodospady czy polować na zorzę, bo to będzie miało istotny wpływ na wybór terminu podróży. A najlepiej to móc pojechać i latem, i wiosną i zimą, żeby zobaczyć Islandię w każdym wydaniu 😉

Selfoss | Podróż na Islandię

4. Co zabrać w podróż na Islandię?

Najważniejsza sprawa – odpowiednie ubrania. My akurat nie doświadczyliśmy nieprzewidywalności islandzkiej pogody i nawet spodnie wodoodporne niespecjalnie się przydały. Ale po prostu mieliśmy farta. Lepiej być zbyt dobrze przygotowanym niż marznąć i moknąć cały wyjazd. Podczas podróży na Islandię najlepiej ubierać się „na cebulkę”. I lepiej mieć więcej, niż mniej.

Jakie buty zabrać na Islandię?

Przede wszystkim porządne górskie buty. No chyba, że jedziecie na krótko i zamierzacie zobaczyć tylko atrakcje położone tuż przy drodze i parkingu (np. wodospad Skogafoss czy Strokkur), które nie wymagają dłuższego chodzenia – wtedy wystarczą adidasy, aczkolwiek jeśli będzie padać, to takie buty szybko przemokną i staną sie nieprzyjemne w użytku. Na każdą inną wycieczkę, zwłaszcza górską, zamiast adidasów lepiej zabrać buty trekkingowe. Swoje buty kupiliśmy w outlecie Regatta, na przecenie. I sprawdziły nam się bardzo dobrze. Nie przemokły (chociaż deszczu z prawdziwego zdarzenia to tam nie uświadczyliśmy) i okazały się bardzo wygodne. Z mojej strony to jest dobra rekomendacja, bo zawsze mam ogromny problem ze znalezieniem nieobcierających butów.

Wodospad Haifoss | Podróż na Islandię

Ubrania przydatne podczas podróży na Islandię

Podróż na Islandię wiąże się z przygotowaniem właściwego ubioru. Przydatna będzie czapka – my ze swoimi nie rozstawaliśmy się nawet w sierpniu. A do tego rękawiczki i szalik, co zimą powinno być podstawą. Wiatr na Islandii potrafi nieźle dać w kość!

Do tego mieliśmy ze sobą wiatroodporne i wodoodporne, lekko ocieplane kurtki oraz wodoodporne spodnie. Te drugie za bardzo się nie przydały, bo trafiła nam się wyjątkowo ładna pogoda. Ale lepiej być przygotowanym na każdą ewentualność (zwłaszcza zimą!).

Zabraliśmy ze sobą ciepłe ubrania, czyli skarpety, polary, leginsy i koszulki z wełny merino oraz koszulki termoaktywne, zwykłe dresy, klapki (przydatne np. w Blue Lagoon), strój kąpielowy, szybkoschnące ręczniki. Co bym zmieniła? Zamiast samych polarów zabrałabym też inne swetry, np. wełniane, bo w polarze podczas zwiedzania bardzo się przegrzewałam. Taki typ bluzy był przydatny, gdy wymarzłam i chciałam się rozgrzać w samochodzie. Ale to moje subiektywne odczucia.

Interior Islandii | Podróż na Islandię

Ekwipunek turystyczny

Wielu turystów decyduje się na spanie w namiocie. My niestety nie możemy doradzić w tej kwestii, ponieważ spaliśmy w zwykłych obiektach noclegowych. Także kwestie namiotów, śpiworów, butli gazowych czy latarek są nam całkowicie obce. Jedyne co mieliśmy ze sobą, to czołówki, które miały być wykorzystane podczas nocnego wchodzenia na wulkan, a także czajnik przydatny podczas samodzielnego gotowania obiadów w samochodzie (o czym dalej).

Jedzenie na Islandii

Jak zapewne już wiecie, Islandia nie jest tanim kierunkiem, więc także i jedzenie jest tam dość drogie. Przez większość wyjazdu gotowaliśmy sobie sami. Śniadania i kolacje jedliśmy w naszych noclegach, po wcześniejszych zakupach. Kupowaliśmy takie produkty jak skyr, chleb, masło, ser, wędlina, pomidory, papryki, owsianki, jabłka, banany i z tych składników przyrządzaliśmy sobie kanapki czy owsianki. Zakupy robiliśmy w sklepie Bonus lub Netto. Na Islandię zabraliśmy ze sobą turystyczne sztućce, talerze i kubki, termos, kilka przekąsek i energetycznych batoników, przydatnych podczas zwiedzania. Warto też spakować kawę i herbatę, o których zapomnieliśmy – chociaż te na Islandii nie są aż tak drogie (Islandczycy kochają kawę).

Pola mchów | Podróż na Islandię

Żywność liofilizowana

W ciągu dnia robiliśmy jedzenie w samochodzie. Przywieźliśmy ze sobą z Polski żywność liofilizowaną firmy Lyofood. Co prawda nie mamy porównania do innych produktów tego typu, ale wybrane przez nas dania bardzo nam smakowały. Wiadomo, że jedne bardziej, drugie mniej, ale zasadniczo wszystko było smaczne. Mieliśmy ze sobą bigos, kurczaka w pięciu smakach, penne, gulasz z kaszą, falafela, zupę, schab z ziemniakami, potrawkę meksykańską i jeszcze kilka innych dań.

W aucie nalewaliśmy wody do czajnika, grzaliśmy ją podczas jazdy, a następnie zalewaliśmy nasze obiady. Wystarczyło mieć przy sobie turystyczne łyżki. Posiłki jedliśmy po drodze. Okazało się to świetnym rozwiązaniem – niedrogim i wygodnym. Żywność liofilizowana też nie jest najtańśza, ale zapłaciliśmy za nią o wiele mniej, niż gdybyśmy mieli jeść w islandzkich restauracjach lub ciągle gotować ze skladników kupionych na miejscu. Na Islandię każdy może wwieźć do 10 kilogramów jedzenia. Także bardzo polecamy!

Wodospad w kanionie Fjaðrárgljúfur | Podróż na Islandię

5. Gdzie spać na Islandii?

Noclegi na Islandii

Sporo turystów jadąc na Islandię decyduje się na noclegi pod chmurką, dlatego campingów na Islandii jest naprawdę sporo. Baza noclegowa jest urozmaicona, ale też nie aż tak znów bogata. Turystyczny bum na Islandię w połączeniu z nie aż tak znów dużą liczbą noclegów powoduje, że liczba hoteli w stosunku do liczby turystów może być niewystarczająca. Najczęściej spotykanymi obiektami są pensjonaty. Najwięcej noclegów znajdziecie w miastach i w okolicach najpopularniejszych atrakcji. My w namiocie nie spaliśmy. Nie, żeby było coś w tym złego – po prostu, nie chciało nam się i jeszcze z kilku innych względów, którymi nie będę was teraz zanudzać.

Ceny noclegów na Islandii

Ceny w hotelach i hostelach zaczynają się od 200-300 zł za noc dla dwóch osób. Co nas zaskoczyło? To, że noclegi nie były aż tak drogie, jak się spodziewaliśmy. Do podziału na cztery osoby wychodziło średnio tyle, ile się płaci za nocleg w Europie zachodniej. Wciąż dużo, ale do przeżycia. Średnio za noc dla czterech osób płaciliśmy około 600 zł. A był to jeszcze sezon i spaliśmy w naprawdę fajnych miejscach, chociaż z najżniżej półki cenowej.

Podróżując solo lub w dwójkę z reguły będzie drożej. Przykładowo, za pokój 4-osobowy w Vik zapłaciliśmy łącznie 675 zł, a pokój dwuosobowy w tym samym czasie będzie kosztował aż ponad 500 zł. Dlatego jeśli chce się spać pod dachem, to warto rozważyć podróż w kilka osób.

Seyðisfjörður | Podróż na Islandię

Rezerwacje noclegów na Islandii

Za wszystkie noclegi płaciliśmy kartą na miejscu lub hotel pobierał z karty odpowiednią kwotę na kilka dni przed przyjazdem. Wybieraliśmy noclegi z możliwością bezpłatnego odwołania ze względu na nieprzewidywalność islandzkiej pogody, która mogła utrudnić dojazd do obiektu. Rezerwowaliśmy przez Booking ze sporym wyprzedzeniem.

Na Islandii często kilometrami nie spotyka się żadnych ludzi, a co dopiero hoteli czy hosteli. Dlatego lepiej nie zostawiać szukania noclegów na ostatnią chwilę i zrobić to przed wyjazdem, aby móc wstępnie zaplanować trasę zwiedzania. Poza tym im szybciej zaklepiecie noclegi, tym większa szansa, że jeszcze będą dostępne te najtańsze.

Camp Boutique

Zachwycający, klimatyczny nocleg! Trochę na odludziu, tuż nad oceanem. Przestronne namioty urządzone są przyjemny dla oka i komfortowy sposób – aż łatwo zapomnieć, że nie jesteśmy pod dachem. Mimo wiatru spałam spokojnie, choć z zatyczkami w uszach. Było bardzo ciepło – do dyspozycji mieliśmy elektryczne grzejniki i materace, które tak grzały, że aż miło. Na miejscu znajduje się dobrze wyposażona kuchnia, łazienki i przytulny salon współny z kominkiem, urządzony w 100-letniej owczarni. Jestem zakochana w tym miejscu!

Guesthouse Carina

Jeden z moich ulubionych noclegów podczas tego wyjazdu. Guesthouse położony jest w centrum Vik, na południu Islandii. Z okien roztacza się piękny widok na morze i kościółek na wzgórzu. Pensjonat jest ciepły, przyjemny, bardzo wygodny, a na miejscu znajdzuje się wszystko, czego potrzebujemy. Parking, kuchnia z jadalnią, a w pokoju czajnik, ręczniki, wieszaki, suszarki do włosów, sprawnie działające wifi, wygodne łóżka itp. Bardzo fajny standard w stosunku do ceny.

Hotel Kjarnalundur

Obiekt zlokalizowany na uboczu Akureyri był w tym czasie najtańszą opcją na Bookingu. Nocleg jak nocleg, do niczego nie mamy się przyczepić. No może poza niedomykającymi się drzwiami w łazience, przez które sporo można zobaczyć. Było to średnio komfortowe, ale do przeżycia. Poza tym wszystko w normie – wygodne łóżka, dobrze wyposażone pokoje, czystość, cena adekwatna do standardu, dostęp do parkingu i strefy SPA.

Hotel Heidmork

Zwyczajny, prosty hotel idealny dla tych, którzy muszą przenocować jedną czy dwie noce w okolicach Reykjaviku lub lotniska. Prosto, czysto, wygodnie. Największy atut to cena. Nie ma się do czego przyczepić.

Snorrastadir Farm Holidays

Rewelacyjny nocleg z widokiem na krater Eldborg. Przestronne, wygodne domki miały wszystko, co było koniczne – bardzo dobrze wyposażoną kuchnię z częścią jadalnią, niewielki salon, wygodną łazienkę, taras z grillem, dwa osobne pokoje i co najlepsze – zewnętrzny basen zasilany gorącą wodą ze źródła termalnego. Winko z widokiem na rozgwieżdżone niebo po intensywnym zwiedzaniu, to była jedna z najprzyjemniejszych chwil całego wyjazdu! A wyobrażacie sobie oglądać w takim miejscu zorzę? Magia. Domki są proste, ale wygodne.

Havari Farm

Prosto i wygodnie. Piękne widoki dookoła. Dobrze wyposażona kuchnia, duża przestrzeń wspólna, parking i kawiarnia. Havari położony jest zaraz przy głównej islandzkiej drodze, więc to dobre miejsce na nocleg podczas objazdówki drogą numer 1. W okolicy nie ma aż tak wielu obiektów noclegowych, więc warto sobie zapisać ten adres. Nic szczególnego, po prostu zwykła noclegownia, ale czysta i niedroga.

Guesthouse Vatnsholt

Tu było ciekawie, bo zamiast ładnego pokoju 4-osobowego z widokiem na łąki dostaliśmy… trzypokojowy apartament. Mieliśmy do dyspozycji trzy osobne pokoje z bardzo wygodnymi łóżkami (jak ja dobrze spałam tej nocy!), dobrze wyposażoną kuchnię i salon z dostępem do Netflixa. Ten obiekt znajduje się w dość bliskim położeniu popularnych atrakcji. Na miejscu dostępna jest restauracja, ale z niej nie korzystaliśmy. Fajne miejsce gdy podróżuje się większą grupą. Wygodnie i czysto.

6. Campingi na Islandii

Popularną opcją pozwalającą na zaoszczędzenie pieniędzy, jest spanie na campingach. Na Islandii jest ich naprawdę sporo, a w tym miejscu znajdziecie mapę z lokalizacjami. Nocleg na campingu to zazwyczaj koszt kilkudziesięciu złotych za osobę + około 15 zł za prysznic i dodatkowa (niewysoka) kwota za elektryczność. Na campingu można spać w namiocie, camperze lub aucie. Na Islandii w większości stacji benzynowych można kupić kartusze z gazem, a zdarza się, że turyści często zostawiają swoje na campingach dla kolejnych podróżników.

Wodospad Stjórnarfoss | Podróż na Islandię

Campingcard

Karta umożliwiająca dwóm osobom dorosłym i do czterech osób do 16 roku życia spanie na campingach przez 28 nocy z rzędu, do 15 września każdego roku. Koszt takiej karty to 159 euro. Więcej informacji o karcie oraz o miejscach, w których można ją nabyć, znajdziecie tutaj.

7. Spanie na dziko

W internecie znajduje się mnóstwo sprzecznych informacji. Co do zasady, na Islandii można nocować na dziko, ale z wieloma ograniczami i nie zawsze jest to mile widziane. Przede wszystkim, można nocować na dziko tylko w namiocie, nie w aucie czy przyczepie campingowej. Od kilku lat spanie w namiocie na południu Islandii jest zakazane w jakiejkolwiek formie. Nie można i kropka. Biorąc to pod uwagę, a chcąc uniknąć ewentualnych drogich mandatów, spanie w namiocie na oficjalnych campingach zdaje się o wiele lepszym pomysłem.

Namiot na obszarach zamieszkałych

Jakie jeszcze warunki trzeba spełnić, żeby móc nocowac pod chmurką? Jeśli chcemy spać na obszarze zamieszkałym, to możemy rozbić namiot na ziemi nieuprawianej, w pobliżu drogi publicznej, ale tylko na jedną noc i tylko maksymalnie trzy namioty. No i konieczne też będzie uzyskanie zgody właściciela ziemi, jeśli w pobliżu znajduje się jego dom lub gospodarstwo.

Stuðlagil | Podróż na Islandię

Namiot na obszarach niezamieszkałych

Na obszarach niezamieszkałych można rozbić się w pobliżu drogi, na gruncie nieuprawianym prywatnym lub publicznym, po uzyskaniu zgody właściciela, jeśli ten grunt znajduje się w rękach prywantych. No i o ile nie ma oficjalnego zakazu oczywiście. Zakazane jest rozbijanie namiotów na obszarze chronionym, w tym w parkach narodowych.

Po więcej informacji warto zajrzeć do tego artykułu na blogu Podróżowisko, gdzie Monika w dogłębny sposób przeanalizowała sytuację prawną związaną z tym tematem i nawet napisała do islandzkiej Agencji Ochrony Środowiska.

Kanion Sigöldugljufur | Podróż na Islandię

8. Gdzie zjeść na Islandii?

Otto, Hofn

Przytulne wnętrze, ładny wystrój i miła obsługa. No i co najważniejsze – pyszne jedzenie! To był najdoskonalszy łosoś, jakiego jadłam w życiu. Tutaj też po raz pierwszy jedliśmy rewelacyjną zupę z homara, bardzo polecam spróbować tego islandzkiego specjału. Krewetki to było niebo w gębie. Wszystko pięknie podane, a dodatki okazały się oryginalne i świetnie przygotowane (ta gotowana marchewka, ach!). Do tego smaczne desery i wino. Drogo, jak to na Islandii, ale jedzenie oceniamy 10/10.

Ingolfsskali Viking Restaurant

Ta kolacja nie była kolejnym zwykłym posiłkiem, ale niezapomnianym doświadczeniem. Bo tutaj nie jedzenie (choć doskonałe) grało pierwsze skrzypce, a klimat miejsca. Restauracja zlokalizowana jest w ogromnej stodole przykrytą trawą. Obok pasą się islandzkie kuce, a w ogrodzie można porzucać toporkiem do tarczy. W drewnianej, stylizowanej karczmie cicho gra folkowa muzyka, a zastawa kojarzy się z wyrobami wikingów.

Karta jest krótka i składa się z lokalnych dań. Jedzenie okazało się wyborne. Mięso z kaczki rozpływało się w ustach, dodatki tworzyły idealną kompozycję. Na przystawkę można próbować świeżych ryb, na deser islandzkiego deseru na bazie skyru. A dla odważnych – sfermentowany rekin, czyli najsłynniejsza islandzka potrawa. Cała ta zabwa, jak to na Islandii zwykle bywa, okazała się dość droga, ale warta swojej ceny. To była wspaniała uczta!

9. Płatności i waluta

Walutą obowiązującą na Islandii jest islandzka korona (ISK). W przeliczeniu 100 ISK to około 3 zł.

Płatność kartą

Korzystaliśmy z karty Revolut. Podczas całego pobytu na Islandii wszędzie mogliśmy płacić kartą – za noclegi, w sklepach, w restauracjach, w atrakcjach, parkingach, stacjach benzynowych, a często nawet w toaletach. Zdarzają się toalety czy prysznice na campingach, w których trzeba zapłacić gotówką. Dlatego warto mieć trochę drobnych, ale to naprawdę powinna być niewielka suma.

Wymiana pieniędzy

Nie było konieczności wypłacania pieniędzy z bankomatów. A jeśli już, to te są dostępne we wszystkich większych miejscowościach. Jeśli chcecie wymienić niewielką sumę złotówek, to jest to możliwe na lotnisku w oddziale banku w hali przylotów, przed odbiorem bagażu. Drugi oddział banku na lotnisku mieści się w hali odlotów.

Kraojbraz Islandii | Podróż na Islandię

10. Bezpieczeństwo

Islandia pod względem przestępczej działaności ludzi uznawana jest za jeden z najbezpieczniejszych krajów świata. W tej kwestii naprawdę nie ma czego się obawiać. Zupełnie inaczej wygląda sprawa bezpieczeństwa związanego z warunkami pogodowymi i katastrofami naturalnymi. Bo islandzka natura potrafi być zabójcza.

Katastrofy naturalne na Islandii

Na Islandii zdarzają się potężne sztormy i burze piaskowe, podczas których lepiej nie wyściubiać nosa poza dom. Do tego rzeki wylewają, czasem ziemia się zatrzęsie, jakiś wulkan wybuchnie, wiatr zepchnie auto z drogi. Jak do tej pory, nie były to wypadki rodem z filmów katastroficznych, w których całe miasta zapadają się pod ziemie lub są zalewane lawą. Zarządzenie kryzysowe w sporadycznych wypadkach wybuchu wulkanu prowadzone jest bardzo sprawnie.

Dlatego, mimo że to z pewnością uciążliwe dla mieszkańców i turystów, nie są to sytuacje bezpośrednio zagrażające naszemu życiu. O ile oczywiście przestrzega się podstawowych zasad bezpieczeńśtwa i słucha odpowiednich służb! W takim wypadku podróż na Islandię nie powinna być niebezpieczna.

Rzeki na Islandii | Podróż na Islandię

Zachowanie zdrowego rozsądku

Podczas zamieci lepiej odpuścić wycieczkę. Trzeba zawsze ciepło się ubierać, aby nie dopuścić do wychłodzenia organizmu. Jeśli jakiś teren jest ewakuowany, to zgodnie z zaleceniami go opuścić. Gdy droga pozostaje zamknięta, nie starajsmy się złamać zakazu itp. Zachowanie zdrowego rozsądku i słuchanie oficjalnych komunikatów powinno zapewnić nam bezpieczeństwo. Media często obiegają wiadomości o nierozważnych turystach, którzy ulegli wypadkowi z własnej winy. Jeśli jest zakaz wchodzenia w jakieś miejsce czy wytyczona ścieżka, to z niej nie schodzimy!

Geysir | Podróż na Islandię

Na co uważać na Islandii?

Podróż na Islandię to nie wakacje na Majorce, więc warto zwrócić uwagę na jeszcze kilka kwesti. Przede wszystkim na warunki pogodowe oraz warunki drogowe – śliska jezdnia, zamieć śnieżna, burza piaskowa to sytuacje, w których łatwo może dojść do wypadku. Jeśli pogoda jest wyjątkowo uciążliwa, lepiej zastanowić się dwa razy nad wyjściem na szlak. Podczas podróży w interiorze należy uważać na trudno przejezdne drogi i przejazdy przez rzeki, co często prowadzi do zalania samochodu. Utrudnieniem na drogach są często spotykane owce i ptaki. No i mandaty! Są bardzo, bardzo wysokie, ale to dla naszego bezpieczeństwa.

Dobrze jest też pamiętać o odpowiednim ubraniu i obuwiu, zapasie wody i jedzenia oraz benzyny. Należy unikać wychodzenia poza wytyczone szlaki czy eksplorowania terenów niebezpiecznych bez przewodnika, takich jak jaskinie lodowe. Na Islandii do wypadków najczęściej dochodzi z powodu… naszej głupoty. Jeśli nie umiemy się dostosować do często ekstremalnych warunków, narażamy się na niepotrzebne niebezpieczeństwo.

Landmannalaugar | Podróż na Islandię

11. Latanie dronem

Na Islandię można wwieźć drona i z niego korzystać. Teoretycznie linie lotnicze zakazują przewozu dronów, ale nikt tego nie sprawdza. Jeśli wyciągniecie z drona baterie na czas kontroli bezpieczeństwa i lotu, to wszystko powinno być w porządku. W ostatnich latach w wielu miejscach pojawiły się zakazy latania dronem, np. przy Wodospadzie Gulfoss czy nad zatoką lodowcową Jökulsárlón. Każdorazowo taki zakaz jest wyraźnie oznaczony. Jeśli takiego zakazu nie ma, to można swobodnie latać według takich samych zasad jak w całej UE.

Jökulsárlón | Podróż na Islandię

12. Podróż na Islandię a koronawirus

W czasach koronawirusa podróż na Islandię jest nieco utrudniona. Zawsze sprawdzajcie aktualne wiadomości, bo zasady nawet sprzed kilku tygodni mogą już nie obowiązywać. Na połowę września 2021 roku osoby zaszczepione oraz ozdrowieńcy zwolnioni są z kwarantanny, ale zobowiązane do przedstawienia negatywnego wyniku testu PCR lub antygenowego, wykonanego do 72 godziny przed wjazdem na teren Islandii.

Osoby niezaszczepione oraz nieposiadające potwierdzenia przebycia choroby muszą wykonać test PCR przed przylotem, następnie test po przylocie na lotnisku. Dalej kierowane są na 5-dniową kwarantannę (w hotelu rządowym, ale na koszt podróżnego), po której muszą wykonać trzeci test PCR. Przed przyjazdem wymagana jest rejstracja na tej stronie. Oficjalne komunikaty związane z covid-19 na Islandii pojawiają sie na tej stronie.

Obszar geotermalny Hverir | Podróż na Islandię

13. Wypożyczenie auta

Podróż na Islandię najlepiej zaplanować wypożyczonym autem. W porównaniu z wycieczkami zorganizowanymi i transportem zbiorowym, to najtańsza i najwygodniejsza opcja. Jeśli chcecie zwiedzać tylko atrakcje łatwo dostępne, np. położone zaraz przy drodze nr 1, wystarczy do tego zwykłe auto osobowe (chociaż zimą nawet wtedy lepiej wybrać 4×4). Ale chcąc zwiedzać interior kraju, jeździć drogami szutrowymi czy przejeżdżać przez rzeki, to konieczne będzie do tego auto z napędem na cztery koła. Co istotne, nie zostawiajcie rezerwacji auta na ostatnią chwilę! Wówczas może skończyć się tak, że albo słono przepłacicie, albo w ogóle zostaniecie bez auta, bo wszystkie będą już zaklepane.

Planowanie podróży na Islandię

Auto można wypożyczyć w dużych sieciówkach typu EuropCar lub w lokalnych firmach. Do wypożyczenia auta wystarczy polskie prawo jazdy. Na co zawsze trzeba zawrócić uwagę? Na zakres ubezpieczenia (konieczne na Islandii!), minimalny wiek kierowcy, limit kilometrów, miejsce odbioru i zwrócenia auta, wysokość wkładu własnego (kwota, do jakiej się odpowiada w razie zniszczenia auta; przy pełnym ubezpieczeniu zazwyczaj wynosi 0 zł) i depozytu (raczej nie występuje w przypadku wykupienia pełnego ubezpieczenia; bez ubezpieczenia na karcie blokowana jest odpowiednia kwota, która będzie odblokowana po zwróceniu auta w nienarusoznym stanie).

Landmannalaugar | Podróż na Islandię

Którą wypożyczalnie wybrać?

Wypożyczliśmy Dacię Duster 4×4 od prowadzonej przez Polaków firmy Icepol. Koszt wypożyczenia zależy od terminu wyjazdu. Za całość łącznie z pełnym ubezpieczeniem i transferem powrotnym na lotnisko płaciliśmy 144 000 ISK (ok. 4300 zł), do podziału na cztery osoby. Kierowca zwykłego auta osobowego musi mieć minimum 20 lat, a z napędem 4×4 – 21. Icepol nie wymaga karty kredytowej, wystarczy też debetowa. Wypożyczalnia nie pobiera depozytu. Wykupiliśmy ubezpieczenie „zero self risk” co dało nam spokój ducha. Nie musieliśmy się o nic martwić. Większość wypożyczalnie nie oferuje tak korzystnych cen za pełen pakiet ubezpieczeń.

Oprócz tego auto objęte jest ubezpieczeniem OC i od nieszczęśliwych wypadków, a także szkodami spowodowanymi przez żwir (np. uszkodzona szyba).Ubezpieczenie nie obejmuje przebicia opony, zalania auta podczas przejeżdżania przez rzeki oraz wypadków spowodowanych pod wpływem alkoholu. Dwa razy udało nam się bez problemu zmienić datę wypożyczenia (ze względu na zmianę lotów). W Icepol można wypożyczyć auta z możliwością spania w namiocie na dachu i razem z autem dostajemy koce, śpiwory, miski i cały potrzebny ekwipunek. Bardzo polecamy, wszystko odbyło się bez zarzutu.

Wypożyczenie auta na Islandii | Podróż na Islandię

Stacje benzynowe

Stacje benzynowe nie stoją przy drodze co kilka kilometrów. Lepiej mieć zapas paliwa, niż potem utknąć na pustkowiu. Stacje benzynowe są głównie samoobsługowe, a za paliwo nie da się zapłacić gotówką. Najpierw przykłada się kartę do czytnika, dalej wybiera kwotę do zatankowania i numer dystrybutora, a następnie tankuje. Zablokowana na karcie kwota zamienia się w płatność. Jeśli nie wykorzystamy całej kwoty, to w ciągu kilku godzin zablokowana suma zostanie zwolniona, a z konta zostanie pobrana opłata tylko za nalane paliwo. Przez cały wyjazd korzystaliśmy z karty Revolut. Najczęściej spotykanymi stacjami jest N1 oraz Orkan.

O czym pamiętać?

Należy pamiętać także o tym, że na Islandii surowo zabroniony jest offroad. Na Islandii można jeździć po drogach asfaltowych, szutrowych i górskich oznaczonych literką F. Drogi w interiorze przejezdne ( i otwarte) są tylko latem. Na drogi oznaczone „F” Nie można wjeżdżać autem osobowym. Jadąc drogą nr 1 często mija się mosty, na których mieści się tylko jeden samochód. Kto ma pierwszeństwo? Ten, kto pierwszy wjechał na most. Na drogach trzeba uważać na zwierzęta, zwłaszcza na owce i ptaki.

Tunel w okolicach Akureyri jest płatny (od 50 do 75 zł, w zależności od rodzaju auta). Objazd tunelu zwykłą drogą zajął nam 10 minut więcej, niż gdybyśmy jechali przez tunel. Opłatę za przejazd uiszcza się na tej stronie maksymalnie do 3 godzin od przejazdu. Mandaty są bardzo wysokie – te za najmniejsze wykroczenia zaczynają się od kilkuset złotych, ale można też dostać kilkutysięczny kary.

Fjallsárlón

14. Podróż na Islandię bez samochodu

Transport Zbiorowy

Podróżowanie transportem zbiorowym po Islandii jest możliwe, ale też dość uciążliwe i drogie. Ceny biletów są wysokie, a kursy rzadkie. Żeby sporo zobaczyć, trzeba też się sporo naczekać. A więc i trzeba mieć sporo czasu lub ograniczyć plan wcieczki do minimum. Na Islandii nie istnieją połączenia kolejowe czy tramwajowe. Pozostają tylko cztery kółka, samoloty lub promy:

Samoloty na Islandii

Raczej rzadko wybierana przez turystów opcja. Z lotniska położonego w Reykjaviku można dolecieć do większości islandzkich miast, np. do Akureyri, Husaviku czy Egilsstadir. Bilety w jedną stronę kosztują zazwyczaj około 200-400 zł lub więcej. Bilety można kupić na tej stronie.

Sigöldugljufur

Autostop

Podobno działa na Islandii bardzo dobrze. Po drodze widzieliśmy wielu autostopowiczów. Aczkolwiek nie wydaje mi się, aby na Islandii była to szczególnie przyjemna forma zwiedzania. Jeżdżąc po kraju często nawet przez godzinę lub dwie nie mija się innych samochodów. Do tego pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, a do najbliższych miejscowości (a co dopiero hotelów i campingów!) trzeba przebyć wiele kilometrów. Nie chciałabym utknąć gdzieś na odludziu podczas koszmarnej islandzkiej pogody.

Autobusy na Islandii

Połączenia autobusowe obsługiwane są przez publiczną firmę Straeto oraz przez przewoźników prywatnych. Niestety przejazdy są dość drogie i nastawione na transport mieszkańców, nie turystów. O ile przemieszczanie się między miastami nie jest jeszcze takim problemem, o tyle dojazd z tych miast do atrakcji przyrodniczych jest często niemożliwy. Rozkłady jazdy autobusów firmy Straeto znjadziecie na tej stronie. Z kolei ta świetna interaktywna mapka pokazuje wszystkie możliwe połączenia autobusowe i sporo wycieczek zorganizowanych. Wystarczy kliknąć w nazwę interesującej nas miejscowości i wyświetlą się dostępne kursy oraz możliwość przekierowania na kolejną stronę, gdzie znajdziemy różne opcje dojazdu do poszczególnych atrakcji transferem prywatnym lub z wycieczką.

Transport na Islandii | Podróż na Islandię

Bilety i ceny

Bilety na terenie miast można kupić gotówką u kierowcy lub przez aplikację. Jendorazowy przejazd kosztuje 490 koron islandzkich (niecałe 15 zł). Bilety na przejazdy międzymiastowe można kupić u kierowcy gotówką lub kartą. Przykładowe ceny:

Reykjavik – Selfoss – 1960 ISK (59 zł)

Akureyri – Husavik – 2940 ISK (88 zł)

Reykjavik – Vik – 6860 ISK (206 zł)

Vik – Hofn – 7350 ISK (221 zł)

Skaftafell – Reykjavik – 10 780 (324 zł)

Jökulsárlón – Reykjavik – 12 250 ISK (368 zł)

Akureyi – Reykjavik – 10 780 ISK (324 zł)

Hop on – hop off

To turystyczne autobusy kursujące w sezonie do popularnych atrakcji i campingów. Korzystanie z ich oferty polega na kupieniu biletu, dzięki któremu możemy podróżować z punktu A do punktu B w ciągu określonego czasu, wysiadając po drodze przy różnych atrakcjach. Jeśli nie wypożyczacie auta, może to być tańsza opcja niż przemieszczanie się transportem zbiorowym lub udział w wycieczkach zorganizowanych. Przykłady takich ofert znajdziecie tu.

Black Sand Beach | Podróż na Islandię

15. Wycieczki zorganizowane i atrakcje

Wycieczki zorganizowane

Wiele firm na Islandii specjalizuje się w organizowaniu jedno lub kilkudniowych wycieczek, których głównym elementem jest zorganizowanie transportu dla turystów niezmotoryzowanych. Jest to dość sensowne rozwiązanie w przypadku, gdy nie możemy wypożyczyć samochodu, a do niektórych atrakcji nie da się dojechać transportem publicznym. Takie wycieczki są z reguły dość drogie, ale jak się nie ma co się lubi… Zazwyczaj najtańsze są jednodniowe wycieczki wokół Złotego Kręgu i rejsy po lagunach lodowcowych. W internecie można znaleźć dziesiątki ofert różnych firm. Przykłady znajdziecie tu, tu, tu lub tutaj.

Atrakcje tylko z przewodnikiem

Na Islandii istnieje też wiele miejsc, do których wejście możliwe jest jedynie z przewodnikiem. Do takich atrakcji należą np. wejście do tunelu lawowego (ok. 210 zł), jaskiń lodowych (od 500-600 zł w górę), spacer po lodowcu (200-300 zł) czy rejs w poszukiwaniu wielorybów (od 300 zł w górę). Można znaleźć oferty zwiedzania na grzbiecie islandzkiego kuca (np. godzina jazdy za 180 zł), polowania na zorzę polarną (kilka godzin od 350 zł w górę) czy poszukiwania maskonurów (ok. 200 zł). Podane ceny są przykładowe, więc warto zrobić rozeznanie w ofertach różnych firm. Wystarczy w wyszukiwarce wpisać odpowiednią frazę, a wyświetli nam się całą lista agencji organizujących tego typu zwiedzanie.

Jednak na tej wyspie znajduje się tak wiele darmowych atrakcji, że pierwsza podróż na Islandię nie musi od razu obejmować tak kosztownych rozrywek.

Atrakcje biletowane

Takich miejsc na Islandii jest naprawdę niewiele. Pomijając atrakcje wymagające specjalistycznego sprzętu czy usługi przewodnickiej, np. w jaskiniach lodowocowych, większość atrakcji jest darmowa. Jednym z niewielu płatynch miejsc jest krater Kerid (12 zł) i obszar pod pasmem górskim Vestrahorn z wioską wikingów (ok. 28 zł). No i oczywiście większość muzeów. Przyroda jest dostępna dla każdego za darmo. Jedynie przy niektórych miejscach należy uiścić opłatę parkingową.

Reykjavik City Card

Największe zbiory muzealne znajdują się w Reykjaviku. Jeśli chcecie zwiedzać te placówki, to warto rozważyć zakup karty turystycznej, która w określonym czasie umożliwia zwiedzenie większości z nich w korzystnej cenie. Oprócz tego karta obejmuje wiele zniżek na dodatkowe atrakcje, nielimitowane korzystanie z transportu publicznego na terenie miasta (Z wyjątkiem linii 55 kursującej na lotnisko) czy bezpłatny rejs promem na wyspę Viðey. Istnieją trzy wersje czasowe tej karty: 24-godzinna (4000 ISK), 48-godzinna (5600 ISK) oraz 72-godzinna (6900 ISK). Kartę możecie kupić na tej stronie.

Reykjavik | Podróż na Islandię

16. Czy podróż na Islandię jest droga?

Islandia jest drogim krajem do podróżowania i temu chyba nikt nie może zaprzeczyć. Jest kilka sposobów, które pozwalają zorganizować w miarę budżetowy wyjazd na Islandię, no ale nie każdy ma ochotę stopować czy spać w namiocie itd. Na pewno była to jedna z naszych najdroższych podróży. Aczkolwiek muszę zaznaczyć, że co najmniej 1/3 kosztów (o ile nie więcej) pochłonęły zakupy przed wyjazdem – odpowiednie buty, kurtki, koszulki termoaktywne itd. Takie wyposażenie niestety kosztuje.

Kirkjufell | Podróż na Islandię

Nasze wydatki (na jedną osobę):

Bilety lotnicze – 268 zł ze zniżką za członkostwo w klubie Wizz

Noclegi – 1425 zł za 7 noclegów

Wypożyczenie auta – ok. 1110 zł łącznie z ubezpieczeniem

Paliwo – 320 zł

Parkingi – ok. 18 zł

2 obiady w restauracjach – ok. 600 zł (każdy z min. 3 daniami i napojami)

Żywność liofilizowana – ok. 250 zł

Blue Lagoon – ok. 216 zł

Zakupy w sklepach – ok. 260 zł

Łącznie – 4467 zł

Czy można było to zorganizować taniej? Z pewnością. Gdybyśmy nie jedli w restauracjach, nie byli w Blue Lagoon, spali w namiotach, to na pewno zapłacilibyśmy mniej. Ale nasza podróż na Islandię i tak okazała się tańsza, niż się spodziewaliśmy. Koszta podróży rozłożył się na cztery osoby, więc wydatki nie były aż tak bolesne. Jak teraz sobie pomyślę, to 4 i pół tysiąca na Islandii z autem, restauracjami i spaniem w zwyczajnych noclegach, to chyba nie jest aż tak zła cena.

Islandia na własną rękę

Sklepy na Islandii

Zakupy robiliśmy w sklepach sieci Bonus i Netto. Wydaje nam się, że ten pierwszy jest tańszy i lepiej wyposażony. W Bonusie można znaleźć pokaźny wybór wegańskich produktów. Sklepy czynne są od 10:00 lub 11:00. Podczas pierwszych zakupów w Bonusie kupiliśmy: herbatę owocową, chleb krojony, wafle w stylu Waza, mleczko do kawy, dwa opakowania pomidorków, dwie papryki, kilogram jabłek, skyr, sałatkę ziemniaczaną, wędlinę, nachosy, dodatkowe skarpetki, za co zapłaciliśmy 170 zł.

Czarna Plaża | Podróż na Islandię

17. Jak tanio zorganizować podróż na Islandię?

Jest to dość utrudnione, ale jak najbardziej wykonalne – podróż na Islandię nie musi pochłonąć kilku pensji. Warto zapolować na tanie bilety lotnicze, a te – zwłaszcza poza sezonem – potrafią być naprawdę tanie. W ogóle sama podróż poza szczytem sezonu może pozwolić nam wydać mniej niż miałoby to miejsce w lipcu czy sierpniu.

Co jeszcze? Jeśli zakupy, to tylko w sklepach Bonus. Można stopować, ale jak już wspomniałam wcześniej, Islandia nie jest najszczęśliwszym kierunkiem na tego typu podróż. Spanie na campingach nie jest aż tak drogie, dlatego namiot może okazać się dobrym rozwiązaniem. I co najważniejsze – na Islandię warto jechać w grupie, najlepiej minimum 4-osobowej. Wówczas koszta podróży rozkładają się na cztery osoby, a więc można zapłacić o wiele mniej za noclegi i auto, niż podczas podróży solo lub w parze. Jeśli nie chcecie spać ani w namiotach, ani w hotelach, warto rozważyć wynajem kampera, np. tutaj.

Lodowiec na Islandię | Podróż na Islandię

Śpiąc pod chmurką poza campingami, i tak można korzystać z campingowych łazienek, np. wziąć prysznic (za ok. 15 zł). W wielu miejscowościach znajdują się baseny, gdzie również można się umyć ( koszt do ok. 30 zł). Na stacjach benzynowych nie ma pryszniców. Wody na Islandii się nie kupuje – ta z kranu jest całkowicie zdatna do picia (tylko w okolicach Akureyri strasznie daje jajem…).

Nasze koszta podróży ograniczyły się dzięki żywności liofilizowanej, którą zabraliśmy ze sobą z Polski. Gotowanie samemu jest najlepszą opcją, jeśli nie chce się na Islandii wydać małej fortuny. Z resztą, większość restauracji na Islandii to burgery, pizze i inne nieciekawe dania. Jak już jeść w jakimś lokalu, to lepiej wydać więcej na coś porządnego i spróbować świeżych ryb czy islandzkich przysmaków. Jeśli decydujecie się na nocleg pod dachem, to koniecznie z kuchnią, o ile to możliwe. Na szczęście podróż na Islandię organizuje się w celu podziwiania natury, a ta jest dostęna dla wszystkich za darmo.

Stuðlagil | Podróż na Islandię

18. Internet, gniazkda, język

Wtyczki – nie trzeba zabierać przejściówki. Gniazdka na Islandii są takie same, jak w Polsce.

Islandia nie należy do UE, ale do EOG i roaming działa tu na tych samych zasadach, jak w innych państwach należących do UE. Dlatego z internetu w telefonie można korzystać na takich samych zasadach jak w Czechach czy Grecji. Warto jednak sprawdzić ograniczenia operatora (z niewiadomych względów T-mobile naliczylo Marcinowi ponad 100 zł rachunku). Do tego większość hoteli i sporo restauracji oferuje swoim gościom dostęp do wifi. Karty SIM można kupić na stacjach benzynowych, w kioskach, niektórych sklepach i na lotnisku. Jest to spory wydatek, bo za 1GB internetu płaci się ok. 2000 ISK. Mimo że ciągle korzystaliśmy z nawigacji, to i tak nie było potrzeby użycia lokalnej karty.

Na Islandii bez problemu można dogadać się po angielsku. Co ciekawe, podczas tygodnia na Islandii rozmawialiśmy głównie po polsku. Najliczniejszą mniejszością narodową na Islandii są Polacy i praktycznie wszędzie słyszeliśmy nasz język – na lotnisku, w sklepach czy noclegach.

Vestrahorn | Podróż na Islandię

19. Przydatne strony podczas podróży na Islandię

Podróż na Islandię ułatwiają niżej wymienione strony:

Vedur.is – do sprawdzania pogody i zorzy polarnej.

Aurora Forecast – przydatne do śledzenia zorzy polarnej.

Safetravel.is – do sprawdzania aktualnych zagrożeń, niebezpieczeństw na drogach, zamkniętych tras czy całych obszarów.

Road.is – w tym miejscu można sprawdzić przejezdność dróg; przydatne podczas planowania wycieczki w głąb interioru.

Tjalda.is – wcześniej już wspomniana mapa campingów.

Publictransport.is – również wcześniej wymieniona interaktywna mapa transportu publicznego na Islandii.

Ja.is – na tej stronie znajdziecie mapkę z zaznaczonymi stacjami benzynowymi w całym kraju.

Bonus.is – tutaj sprawdzicie lokalizacje sklepów sieci Bonus.

Lodowiec Vatnajökull | Podróż na Islandię

20. Zorza polarna i maskonury

Chcąc „zapolować” na zorzę i maskonury, trzeba mieć na uwadze, że możemy to zrobić tylko w określonych porach. Maskonury najcześciej można podglądać od kwietnia do połowy sierpnia, czasem do początku września. Nam się udało zobaczyć je z bardzo daleka przy plaży Reynisfjara, na początku września. Z kolei zorza nie jest widoczna latem ze względu na długie, białe noce. Najlepszym czasem na poszukiwanie zorzy będą miesiące zimowe. Ale zdarza się, że staje się ona widoczna już pod koniec sierpnia! Jednak jeśli jest to wasz główny powód wyjazdu na Islandię, to polecamy celować w miesiące od października do marca najpóźniej. Pod koniec sierpnia, podczas naszego pobytu Islandii zorza była widoczna, ale… po drugiej stronie wyspy.

Maskonur | Podróż na Islandię

Podróż na Islandię nie musi być droga, chociaż ceny na wyspie nie ułatwiają nam zadania. Planując podróż trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki, takie jak mało noclegów, pogoda, koszty czy dostępne jedzenie. Ale czas przeznaczony na rekonesans nigdy nie jest czasem straconym. Dlatego mamy nadzieję, że ten przewodnik pomoże w organizacji waszej wymarzonej podróży na Islandię.

Pozostałe artykuły z Islandii:

Udanej podróży, Magda

Islandia informacje praktyczne

Atrakcje na Islandii. Co zobaczyć na Islandii?

Atrakcje na Islandii wprowadziły nas na jakiś wyższy poziom zachwytów podczas podróży. Po powrocie nadal nie możemy dojść do siebie. Takie natężenie widoków i atrakcji na tak małej przestrzeni trzeba sobie dawkować. W tym przewodniku znajdziecie listę aż 40 atrakcji na Islandii, które warto zobaczyć podczas pierwszej wizyty na wyspie. Jest w czym wybierać!

Co zobaczyć na Islandii?

1. Háifoss 

Na Islandii jest tak wiele pięknych wodospadów, że aż ciężko wybrać najładniejszy. Ale jeśli chodzi o moje ulubione atrakcje na Islandii, to Haifoss jest w moim osobistym top. Zachwyciła mnie jego wysokość, perspektywa z jakiej można go oglądać, rozległa dolina do której wpadają kaskady wody i zielone góry go otaczające. Podczas naszej wizyty para brała ślub z widokiem na wodospad i wcale się temu nie dziwię – widoki są spektakularne.

Haifoss | Atrakcje na Islandii
Wodospad Háifoss | Atrakcje na Islandii

2. Fjallsárlón

To jezioro lodowcowe sprawiło, że poczuliśmy się jak na Grenladii czy Antarktydzie. Niesamowite, surowe krajobrazy, błękit i biel wysokich lodowych skał schodzących wprost do niebieskiej wody, kry lodowe pływające po powierzchni jeziora… coś zachwycającego! Po jeziorze lodowcowym można pływać łodzią podczas wycieczki.

Fjallsárlón | Atrakcje na Islandii

3. Kvernufoss

Cudo, cudo i jeszcze raz cudo. Wodospad w niewielkim zielonym kanionie jest jednym z naszych ulubionych miejsc na całej wyspie. Przy Kvernufoss odnieśliśmy wrażenie, jak byśmy byli w jakimś zapomnianym zakątku świata. A ci, co nie boją się zmoknąć, mogą przejść za wodospad i podziwiać go z tej ciekawej perspektywy. Kvernufoss wydaje się odosobnioną atrakcją, byliśmy tam niemal jedynymi zwiedzającymi. A to naprawdę magiczne miejsce!

Kvernufoss | Atrakcje na Islandii

4. Landmannalaugar

‏Jeśli chodzi o atrakcje na Islandii, to zdecydowanie jedno z naszych ulubionych miejsc. Kolorowe góry w interiorze zrobiły na nas ogromne wrażenie. Intensywność barw na tym obszarze jest niesamowita. Spacerując wytyczoną trasą można podziwiać czarny masyw wulkanu (na który można też wejść!), pola lawowe, łąki pełne kwiatów, niesamowite formacje skalne. Tutaj też zaczynają się dłuższe szlaki prowadzące w głąb interioru. Niesamowite, że natura możne stworzyć takie cuda, jak namalowane.

5. Vestrahorn

Surowe krajobrazy pod poszarpanym pasmem górskim Vestrahorn były jednym z tych miejsc, które bardzo chcieliśmy zobaczyć. I nie zawiedliśmy się. Majestatyczne góry odbijające się w wodzie, czarna plaża, wydmy, a do tego kilka dodatkowych atrakcji w okolicy, takich jak wioska wikingów czy możliwość oglądania fok na plaży. Vestrahorn często pojawia się na pocztówkach czy kalendarzach. Ciężko uwierzyć, że Vestrahorn przypominający norweskie szczyty, liczy sobie mniej niż 1000 metrów wysokości.

Vestrahorn | Atrakcje na Islandii
Plaża na przylądku Vestrahorn | Atrakcje na Islandii

6. Kanion Fjaðrárgljúfur

2 kilometry długości i 100 metrów wysokości zachwytu. Ten nieduży kanion zachwyca ciekawymi formacjami skalnymi, które go otaczają, wysokim wodospadeem z hukiem wpadającym do rzeki oraz otoczeniem. Zielone, łagodne pagórki wokół Fjaðrárgljúfur przypominają szkockie wzgórza. Kanion podziwia się z wysoko położonej platformy widokowej. Najbardziej podobała nam się intensywna zieleń zdobiąca skały kanionu. Kanion pojawia się w jednym odcinków ostatniego sezonu Gry o Tron.

Fjaðrárgljúfur  | Atrakcje na Islandii

7. Svínafellsjökull

Ten lodowiec można podziwiać z bliska. Co prawda latem część lodu przybrała czarny kolor, ale jeszcze niektóre skalne bryły pływające po niewielkim jeziorze miały piękny odcień turkusu. Zachwycił nas rozmiar czoła lodowca. W okolicy znajduje się ciekawy wodospad Svartifoss. Svínafellsjökull to tak naprawdę lodowiec wylotowy potężnego lodowca Vatnajökull. Lodowiec Svínafellsjökull jest łatwo dostępny dla turystów, zdje się być na wyciągnięcie ręki.

Lodowiec | Atrakcje na Islandii

8. Półwysep Dyrhólaey

Kolejna majestatyczna atrakcja na Islandii, gdzie można podziwiać potęgę natury, a człowiek zdaje się być przy tym nic nieznaczącą mrówką. Półwysep Dyrhólaey to idealne miejsce to oglądania wschodów i zachodów słońca, a także podglądania życia uroczych maskonurów. Do tego widzieliśmy tu fokę. Na miejscu można podziwiać potężnych rozmiarów łuk skalny, rozległą czarną plażę, wysokie na ponad 100 metrów klify i ciekawe formacje skalne wyłaniające się z wody. Robi wrażenie!

Półwysep Dyrhólaey  | Atrakcje na Islandii

9. Pole geotermalne Hverir

Chociaż niewiarygodnie tu śmierdzi zgniłym jajem, to warto się przemęczyć i zobaczyć widoki niczym z innej planety. Obszar geotermalny Hverir to pełne niesamowitych kolorów miejsce, gdzie można oglądać niewielkie, bulgocące baseny błotne. Para unosząca się z nich przynosi nieprzyjemny zapach siarki. A wszystko to dzięki temu, że pod powierzchnią temperatura dochodzi do 200°C, a podgrzewana w ten sposób woda wydobywa się na zewnątrz. Dzięki gazom ulatniającym się z wnętrza ziemi, cała okolica przybiera niesamowite barwy.

Pole geotermalne Hverir | Atrakcje na Islandii
Hverir | Atrakcje na Islandii

10. Kanion Sigöldugljufur

Naszym zdaniem to jedna z najlepszych atrakcji na Islandii i najpiękniejszy kanion na wyspie. Niesamowity Sigöldugljufur zdaje się być rajem utraconym, miejscem odizolowanym i baśniowym. Gdzie cienkie nitki wodospadów spadają z wysokich klifów do turkusowej wody, skały przbierają fantastyczne kształty, a całość otacza księżycowy krajobraz. Miejsce jak z bajki.

11. Búðakirkja i Hofskirkja

Ciekawe, malowniczo położone kościoły na Islandii to na pewno dodatkowa atrakcja, a nie główny cel turystów przylatujących na wyspę. Ale warto je przy okazji zobaczyć, bo niektóre z nich prezentują się naprawdę wyjątkowo. Szczególnie ujął nas czarny, tajemniczy Búðakirkja oraz w całości pokryty mchem Hofskirkja.

Búðakirkja | Atrakcje na Islandii
Hofskirkja | Atrakcje na Islandii

12. Seljalandsfoss

Pierwsza atrakcja, jaką zwiedzaliśmy na Islandii i to od razu jaka! Seljalandsfoss to miejsce popularne, ale się temu nie dziwimy. Wodospad jest spektakularny! Ogrom wody spadający z wysokich skał funduje zwiedzającym mocny prysznic. Do tego wodospad można obejść dookoła, co jest wyjątkowym przeżyciem. Wodospad osiąga 60 metrów wysokości i widać go już z daleka.

13. Plaża Reynisfjara

Słynna czarna plaża na Islandii słynie z czarnego pisaku i żwiru, który ją pokrywa, bazaltowych formacji skalnych oraz groźnie wyglądających skał Reynisdrangar, wokół których krąży mnóstwo islandzkich legend. Plaża Reynisfjara uznawana jest za jedną z najpiękniejszych plaż świata. Lecz nie jest to miejsce, które może kojarzyć się ze słonecznymi plażami, gdzie spędzamy wakacje. Siła fal rozbijających się o czarną plażę, a do tego wysokie klify tworzą krajobraz tajemniczy, groźny, surowy w swym pięknie. Oglądaliśmy ją wieczorem, podczas mgły i kiepskiej pogody, ale to tylko dodało jej uroku.

Czarna Plaża na Islandii | Atrakcje na Islandii

14. Wulkan Leirhnjúkur

To część wulkanu Krafla, której kaldera ciągnię się aż na 10 kilometrów. Leirhnjúkur to spokojne miejsce, o wiele spokojniejsze niż położony przy drodze numer 1 obszar geotermalny Hverir. Na miejscu możemy podziwiać niekończące się połacie zastygłej lawy, rdzawe wzgórza, dym unoszący się nad ziemią o zapachu siarki, kolorowe oczka błotne, gorące kamienie i skały. Leirhnjúkur może przypominać artystyczne wizje piekła!

Leirhnjúkur | Atrakcje na Islandii
Pola lawowe na Islandii | Atrakcje na Islandii

15. Geysir i Stokkur

Dwa jedyne aktywne gejzery na terenie Europy? Tak, to trzeba zobaczyć. Od nazwy Geysir wzięła się nazwa ogólna gejzer nadawana tego typu podziemnym źródłom. Stokkur jest największym gejzerem na Islandii, wybucha co kilka minut na wysokość do 30 metrów. Niestety Geysir, który może wystrzelić wodę nawet na 70 metrów wysokości, robi to niezmiernie rzadko i aktualnie uznawany jest za nieaktywny. Mimo to warto obejrzeć pola termalne w okolicy i Strokkur, bo emocje przy oczekiwaniu na wybuch są świetne!

16. Gullfoss

Kolejny wodospad, który zrobił na nas ogromne wrażenie. Najpopularniejsze atrakcje na Islandii koncentrują się między innymi na obszarze Złotego Kręgu. I naszym zdaniem Gullfoss to najlepsza atrakcja w tej okolicy. Gulfoss zachwyca swoimi rozmiarami i dwoma, nierównymi kaskadami. Wydawało nam się, że po Iguazu żadne inne wodospady nie zrobią na nas takiego wrażenia. A jednak, wystarczyło pojechać na Islandię!

17. Wodospad Stjórnarfoss

Niewielki, często pomijany wodospad zauroczył nas swoim malowniczym położeniem. Warto zrobić sobie przy nim przerwę, zwłaszcza że znajduje się tuż przy krajowej „jedynce”.

Stjórnarfoss | Atrakcje na Islandii

18. Wodospad Gljufrabui

Ten 40-metrowy wodospad zachwyca swoim położeniem. Gljufrabui ukryty jest między skałami, w krótkim, ale dość trudno dostępnym kanionie. A jak już się pod wodospadem znajdziecie, to prysznic gwarantowany. Dla nas to sentymentalne miejsce, bo nasi towarzysze podróży właśnie tutaj się zaręczyli. Wymarzona sceneria na takie wydarzenie!

Wodospad Gljufrabui | Atrakcje na Islandii

19. Almannagjá w Þingvellir 

Almannagjá, czyli Wąwóz Wszystkich Ludzi. To fragment szczeliny w Parku Narodowym Þingvellir, wyznaczającej granice między płytą tektoniczną Euroazjatycką a Północnoamerykańską. Szczelina ta przypomina kanion, który ma 63 metry głębokości. Jest to ważne miejsce z punktu widzenia historii Islandii. To właśnie w Almannagjá w 930 roku zgromadził się pierwszy na świecie parlament. Tutaj też ogłoszono niepodległość Islandii w XX wieku. Cała okolica została wpisana na listę UNESCO.

20. Skógafoss

Marzyłam o zobaczeniu tego wodospadu od dawna. Widziałam go na tylu zdjęciach, w tylu filmach i serialach. I okazał się tak idealny, jak myślałam. Cóż można więcej rzec? To jedna z popularniejszych atrakcji Islandii i naprawdę warto zobaczyć Skogafoss na własne oczy. Wody wodospadu spadają z klifu dawnego wybrzeża. Skogafoss liczy sobie aż 60 metrów wysokości i nawet do 25 metrów szerokości. Według legendy za wodospadem wikingowie ukryli skarb.

Skogafoss | Atrakcje na Islandii

21. Kirkjufell

Myślisz „Atrakcje na Islandii” i przed oczami widzisz stożkowatą górę? To właśnie pocztówkowy Kirkjufell jest jedną z wizytówek tego kraju. Tutaj właściwie przyjeżdża się po jeden, konkretny widok. Ale za to jaki oryginalny! Góra Kirkjufell uznawana jest za najpiękniejszą w całej Islandii. Liczy sobie ledwie niecałe 500 metrów wysokości, a swoją popularność zawdzięcza niezwykłemu kształtowi. Pod górą znajduje się niewielki wodospad. Wyjątkowo malownicze miejsce. Ogromne wrażenie zrobiły na nas też góry w okolicy Kirkjufell – potężne, masywne, zielone i spowite mgłą.

Kirkjufell | Atrakcje na Islandii
Kirkjufellfoss | Atrakcje na Islandii

22. Gatklettur i Stone Bridge

Gatklettur, czyli Dziurawa Skała. W tym rejonie islandzkiego wybrzeża można podziwiać piękne formacje skalne, klify i nieco ukryty kamienny most. Surowe piękno krajobrazu wzmagają potężne fale zimnego ocenau, rozbijajace się o skały wystające z wody.

Gatklettur | Atrakcje na Islandii
Wybrzeże Islandii | Atrakcje na Islandii
Stone Bridge | Atrakcje na Islandii

23. Sigoldufoss

Kolejne piękne wodospady. W tym wypadku Wodospad Sigoldufoss zachwyca obłędnym turkusem basenu, do którego wpadają kaskady wody. Woda dalej wypływa niewielkim kanionem i dąży do pobliskiego jeziora Krókslón. Kolory wody zdają się wyjątkowo intensywnie na tle księżycowego krajobrazu interioru.

Co zobaczyć na Islandii | Wodospad Sigoldufoss
Sigoldufoss | Atrakcje na Islandii
Księżycowy krajobraz w Interiorze | Atrakcje na Islandii

24. Diamentowa plaża

Diamentowa plaża okazała się małym rozczarowaniem. Naszym zdaniem nie jest to miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Islandii, ale jeśli jesteście w zatoce lodowcowej położonej tuż obok, warto tu przyjśc chociaż na kilka minut. Oderwane z lodowca kawałki lodu wypływają rzeką do oceanu, a te następnie wyrzuca je na plaże, co daje ciekawy efekt. Najlepiej przyjść tu rano, bo do wieczora kawałki lodu zdążą się roztopić. Diamond Beach o wiele lepiej prezentuje się zimą, bo wówczas znajdujące się na niej kry lodowe są o wiele większe.

Diamond Beach | Atrakcje na Islandii
Diamentowa plaża | Atrakcje na Islandii

25. Fardagafoss

Kolejny uroczy, mniej znany wodospad. Do masywnego Fardagafoss trzeba dojść krótkim i przyjemnym szlakiem. Jedna z ładniejszych atrakcji na wschodzie Islandii. Podczas spaceru do wodospadu mija się jeszcze jeden, mniejszy wodospad.

Fardagafoss | Atrakcje na Islandii

26. Foki na play Ytri Tunga

Plaża jak plaża, w sumie nic specjalnego. Ale warto tu przyjechać, by móc podziwiać foki w ich naturalnym środowisku. Niesamowite doświadczenie! Trzeba przestrzegać określonych zasad podczas pobytu na plaży – nie podchodzić zbyt blisko, być cicho, nie śmiecić itd. My jeszcze na dodatek trafiliśmy na martwego wieloryba na plaży…

Foki na plaży Ytri Tunga | Atrakcje na Islandii

27. Rjúkandi

Tak, kolejny wodospad. Ale co zrobić, skoro atrakcje na Islandii to w znacznej części właśnie spektakularne, wyjątkowe wodospady? Przepiękny, wysoki Rjukandi znajduje się zaraz przy drodze – więc to idealne miejsce na postój podczas objeżdżania kraju dookoła. Rjukandi liczy sobie aż ponad 100 metrów wysokości, więc robi wrażenie!

Wodospad Rjúkandi | Atrakcje na Islandii

28. Kanion Stuðlagil

Bardzo popularne ostatnio miejsce. Kanion wyróżnia się bazaltowymi kolumnami, które tworzą jego dwie wysokie ściany. Zdarza się, że woda w kanionie ma piękny turkusowy kolor. Kłopot z tą atrakcją jest taki, że prowadzą do niego dwie trasy. Do jednej strony kanionu można podjechać autem, ale widok jest bardzo ograniczony. Do strony wschodniej (ładniejszej) kanionu Stuðlagil można tylko dojść 5-kilometrową trasą. My ze względu na brak czasu wybraliśmy pierwszą opcję, czego trochę żałujemy.

Kanion Stuðlagil | Atrakcje na Islandii
Strudlagil | Atrakcje na Islandii

29. Wodospady Selfoss i Dettifoss

Co to był za zachwyt! Próg wodospadu Selfoss jest bardzo nietypowy, bo leży wzdłuż brzegu rzeki, tworząc niemal długie zakole, z którego przelewają się brunatne wody. Choć sama wysokość wosodpadu nie jest imponująca, bo Selfoss liczy sobie ledwie 10 metrów, to jako całość zrobił na na nas ogromne wrażenie. Ciemne, przypominające błoto wody płyną dalej w zastraszającym tempie, dlatego warto podczas zwiedzania uważnie patrzeć pod nogi.

Selfoss | Atrakcje na Islandii
Wodospady Selfoss | Atrakcje na Islandii

Wcześniej, przed Selfoss, można oglądać wodospad Dettifoss – szeroki na 100 metrów i wysoki na 45. Objętość wody, która się przez niego dosłownie przewala czyni go najpotężniejszym wodospadem w Europie. Energia wytarzana z mocy wodospadu mogłaby zasilać kilkutysięczne miasto! Ważna informacja: wodospady moża oglądać z dwóch stron i zdecydowanie bardziej polecamy wschodnią!

30. Krater Kerid

Są ciekawsze atrakcje na Islandii, niż ten krater. Ale jeśli jesteście w okolicy, to warto tu wstąpić na chwilkę. Wenwątrz krateru znajduje się niewielkie, barwne jeziorko. Kerid nie powstał w trakcie erupcji wulkanicznej. Uważa się, że stożkowy wulkan wybuchł, wylewając na zewnątrz zapasy magmy, a gdy ten proces dobiegł końca, stożek zapadł się do pustej komory magmowej. Ściany kaldery mają ciekawy, rdzawy kolor i są obrośnięte mchem oraz skąpą roślinnością.

Krater Kerid | Atrakcje na Islandii

31. Wulkan Fagradalsfjall 

Ach, co to było za rozczarowanie. Ten aktywny islandzki wulkan od kilku miesięcy budzi ogromne emocje – jego niesamowite erupcje czerwonej lawy przyciągają coraz więcej turystów. My również marzyliśmy o tym, by zobaczyć działający wulkan na własne oczy. Jednak podczas naszego pobytu w okolicach Fagradalsfjall, wulkan postanowił pospać dłużej niż zwykle i nie zaszczycił nas swoją aktywną obecnością. Przynajmniej mamy kolejny powód, by na Islandię wrócić.

Abyście mieli pełny obraz tego, jak ten wygląda podczas wybuchu, wrzucamy zdjęcie z Instagrama:

32. Blue Lagoon

To taki islandzki klasyk – niektórzy mówią, że przereklamowany, a przecież na wyspie są dziesiątki darmowych gorących źródeł. Nie zmienia to jednak faktu, że woda w Blue Lagoon ma obłędny, jasno turkusowy kolor i to fajne miejsce, w którym można odpocząć po intensywnym zwiedzaniu Islandii. Raczej tam znowu nie wrócimy, bo bilety są dość drogie, ale miło było zobaczyć to miejsce na żywo i wygrzać w nim swoje cztery litery 😉

Blue Lagoon | Atrakcje na Islandii

33. Skarðsvík

Piękna plaża na półwyspie Snæfellsjökull, o niespotykanym na Islandii złotym kolorze piasku. Woda oblewająca plażę, w zależności od pory dnia i roku, przyjmuje ładne, błękitne barwy.

Skardsvik | Atrakcje na Islandii
Plaża Skarðsvík | Atrakcje na Islandii

34. Reykjavik

Nie będziemy odkrywczy i napiszemy to co wszyscy – warto przy okazji, ale nie jakoś specjalnie. Wszak na Islandię przyjeżdża się po cuda natury, a nie na zwiedzanie muzeów. Naturalne atrakcje na Islandii biją jej stolicę na głowę. Reykjavik to naszym zdaniem dość nietypowe, kamerlane miasto. Podobały nam się kolorowe uliczki w centrum miasta, budynek Opery, ciekawe sklepy i liczne restauracje. Jeśli macie dużo czasu i lubicie city breaki, to w mieście znajduje się kilka interesujących muzeów i Ogród Botaniczny.

35. Foss a Sidu

Ciężko jest na Islandii pokonywać kolejne kilometry, kiedy z każdą przebytą milą po drodze pojawiają się nowe cuda, przy których człowiek po prostu musi się zatrzymać. Tak było i w przypadku wysokiego wodospadu Foss a Sidu. Wysoki, smukły i majestatyczny, w otoczeniu wysokich klifów obrośniętych zieloną roślinnością, prezentuje się wyjątkowo.

 Foss a Sidu | Atrakcje na Islandii

36. Djúpalónssandur

Kolejna ciekawa, piaszczysta, czarna plaża, tym razem na półwyspie Snæfellsjökull. Wyróżnia się ciemnymi, nietypowymi formacjami skalnymi pochodzenia wulkanicznego. Miejsce raczej z kategorii „przy okazji, jeśli mamy czas”.

Djúpalónssandur | Atrakcje na Islandii

37. Jökulsárlón

Kojarzycie lodowy pałac z jednego z filmów o Jamsie Bondzie? Gdzie brytyjski agent ścigał się po zamarzniętym jeziorze? Te sceny były kręcone właśnie tutaj, w Jökulsárlón. Pamiętam jak w dzieciństwie oglądając „Śmierć nadejdzie jutro” zastanawiałam się, gdzie znajduje się to niezwykłe miejsce. I teraz mogłam w końcu zobaczyć je na własne oczy. A to nie wszystko, bo byliśmy jeszcze świadkiem rozłamania się na pół fragmentu ogromnej góry lodowej pływającego po zatoce. Większość tych pływajacych kawałków lodu znajduje się pod wodą, a na górze widoczny jest jedynie ich czubek. Widoki jak z bajki!

Jökulsárlón | Atrakcje na Islandii

38. Punkt widokowy Scenic Green Lava Walk

Idealne miejsce na szybki postój podczas objazdówki krajową droga numer 1. Z tego punktu widokowego można podziwiać rozległe pola lawy, na których wyrósł mech o niemal neonowym kolorze. Widoki jak z jakiejś bajki!

39. Godafoss

Godafoss, czyli wodospad bogów. Niewielki, malowniczy i oryginalny wodospad zauroczył nas swoim nietypowym kształtem. Dwa główne strumienie liczą sobie po 10 i 12 metrów wyokości, a pomiędzy nimi płynie jeszcze jeden, mniejszy. Choć jego rozmiary nie wyróżniają się, to z pewnością jeden z najładniejszych islandzkich wodospadów.

40. Seyðisfjörður

Atrakcje na Islandii to w 99% natura, ale warto zatrzymać się w tym uroczym miasteczku, które uznawane jest za najpiękniejsze na całej wyspie. Co prawda nie widzieliśmy wszystkich, ale te przez które przejeżdżaliśmy raczej utwierdzają nas w tym przekonaniu. Miasteczko jest ładnie położone nad fiordem, kolorowe, malownicze i zwyczajne urocze. Do tego droga prowadząca do Seyðisfjörður jest spektakularna.

Atrakcje na Islandii osiągają zupełnie inny poziom, nowy dla nas wymiar. Islandia jest niezwykła, wyjątkowa i baśniowa. Już widoki po drodze przyprawiają o dreszcze zachwytu. Po powrocie nadal nie potrafimy dojść do siebie. Ilość niesamowitych atrakcji na Islandii po prostu przytłacza. Co byście nie wybrali, czego nie zobaczyli, dwie rzeczy są pewne – będzie wam się podobało i będziecie chcieli wrócić po więcej. Bo Islandia uzależnia.

Pozostałe artykuły z Islandii:

Udanej podróży, Magda!

Koniec lata na Islandii

Na tej stronie znajdziecie przydatne informacje o Islandii.

Zwiedzanie Lublany. Informacje praktyczne

Zwiedzanie Lublany? Nie, dziękuję. Co to w ogóle za miasto? Co ciekawego można w nim zobaczyć? Ano całkiem sporo. W tym artykule udowadniamy, że zwiedzanie Lublany, choć mało popularne, jest całkiem dobrym pomysłem.

Zwiedzanie Lublany. Informacje praktyczne

Jak się dostać do Lublany?

Loty bezpośrednie do Lublany

W pobliżu Lublany znajduje się główne słoweńskie międzynarodowe lotnisko. Niestety, na ten moment Polska nie posiada połączeń z Lublaną realizowanych przez tanich przewoźników typu Ryanair. Do wyboru pozostaje jedynie LOT, a ceny biletów są bardzo różne, jednak zazwyczaj wysokie. Bilety w jedną stronę kosztują średnio 300-500 zł. Zdarzają się promocje, np. wiosną 2021 udało mi się kupić bilety na lipiec za 300 zł w dwie strony. Najdrożej jest w sezonie, chociaż to nie jest regułą, bo mogą się trafić promocyjne oferty.

Most nad rzeką Lublanica | Zwiedzanie Lublany

Z przesiadką

Ewentualnie można lecieć z przesiadką w Wiedniu lub gdzieś w Niemczech liniamii Lufthansa. Inną opcją, z której korzystaliśmy już dwa razy, jest lot na włoskie letnisko w Bergamo lub Treviso i stamtąd 3-godzinny przejazd Flixbusem do Lublany. Loty do Włoch z reguły są dość tanie, można tam dolecieć Ryanairem lub Wizzairem. Bilety na Flixbusa najlepiej kupować z wyprzedeniem, kiedy do systemu wrzucana jest najtańsza pula biletów. Za pierwszym razem udało nam się kupić bilety z Bergamo do Lublany za 5 euro, za drugim – bilrty z Wenecji do Lublany za 60 zł.

Jedna z najładniejszych ulic w Lublanie | Zwiedzanie Lublany

Do Lublany samochodem?

Niektórzy turyści z Polski wybierają się do Słowenii własnym autem. To również nie jest zły pomysł, zwłaszcza gdy bilety lotnicze są bardzo drogie. Do Słowenii z południa Polski można dojechać już w około osiem godzin. Nalezy tylko pamiętać o kupieniu winiet, które uprawniają samochody do poruszania się w Słowenii po autostradach i drogach szybkiego ruchu.

Dojazd z lotniska do Lublany

Lotnisko znajduje się kilkadziesiąt kilometrów od centrum Lublany, w miejscowości Brnik. Rozkłady jazdy znajdziecie na tej stronie. Wpisując miejsce odjazdu, należy wybrać „Brnik/Ljubljana airport”. Autobusy kursują co godzinę lub co pół, w zależności od pory dnia. Bilet można kupić u kierowcy bez dodatwkocyh opłat za 4,10 euro. Oprócz tego do Lublany można dojechać shuttle busem Nomago za 10 euro. Wyszukiwarkę połączeń znajdziecie tutaj.

Kamieniczki w Lublanie | Zwiedzanie Lublany
Lublana | Zwiedzanie Lublany

Dojazd do Lublany z innych miast

Lublana jest najlepiej skomunikowanym miastem w Słowenii i bez problemu można dojechać do niej autobusem lub pociągiem niemal z każdego zakątka kraju. Rozkłady jazdy autobusów znajdziecie tutaj i tutaj, a pociągów w tym miejscu (pierwsza wyszukiwarka nie pokazuje wszystkich połączeń). Pociągi lubią się spóźniać, ale często są ciut tańsze niż przejazdy autobusami. W weekendy obowiązuje 75% zniżka na przejazdy zarówno koleją jak i autobusami. Bilety można kupować w pociągu u kierowcy lub konduktora (bez dopłat), w kasach (wieczne kolejki i mało otwartych okienek; na dworcu autobusowym płatność tylko gotówką).

Przykładowe połączenia:

Lublana – Piran – kilka autobusów w ciągu dnia, najwięcej przed południem, bilet 11,10 euro.

Lublana – Koper – trzy/cztery pociągi w ciągu dnia, bilet 9,60 euro.

Lublana – Bled – autobusy co godzinę lub co pół, bilet 6,30 euro.

Lublana – Bohinj – autobusy od rana do wieczora co godzinę, bilet 7,90 euro.

Lublana – Maribor – dużo pociągów, ale połowa z krótką przesiadką. Bilety za 9,60 lub 11,10 euro.

Lublana – Kranska Gora – dużo autobusów w ciągu dnia, średnio co godzinę lub co pół godziny, bilet za 8,70 euro.

Lublana – Bovec – dwa/trzy autobusy dziennie, bilet 13 za 13 euro.

Lublana – Skofja Loka – dużo pociągów w ciągu dnia za 1,90 euro i równie dużo autobusów, bilet za 3,10 euro.

Lublana jest świetną bazą wypadową do zwiedzania całej Słowenii!

Komunikacja miejska w Lublanie

Stolica Słowenii całkowicie odeszła już od biletów papierowych, dlatego nawet jako turyści nie zakupicie go w żadnym punkcie miasta. Do korzystania z komunikacji miejskiej konieczny jest zakup karty Urbana City Card. Jej koszt to 2 euro i można ją kupić w kioskach lub Centrum Informacji Turystycznej. Jest to forma karty przedpłaconej, na którą nabija się (np. w biletomacie przy przystanku) określoną kwotę, a następnie wchodząc do autobusu przykłada do czytnika obok kierowcy. Wówczas z karty pobierana jest opłata za przejazd (jeden przejazd -1,30 euro). Rozkłady jazdy można sprawdzić w Google Maps.

Panorama Lublany | Zwiedzanie Lublany

Co zobaczyć w Lublanie?

Lublana – małe, niepozorne miasto, rzadko wybierane jako kierunek city breaków. Raczej nie dlatego, że samo miasto jest nieciekawe. Raczej z powodu braku połączeń tanich przewoźników latających tam z Polski. Czy zwiedzanie Lublany to dobry pomysł? Zdecydowanie tak! Stolica Słowenii jest kameralna, urocza i klimatyczna.

Plac Preseren | Zwiedzanie Lublany

Co warto zwiedzić w Lublanie? Polecam wjechać Funiculare na zamek górujący nad miastem. Jeszcze lepsze widoki znajdziecie na wieżowcu Neboticnik, z którego można oglądać piękną panoramę Lublany. Warto zajrzeć od oddalonego od centrum Ogrodu Botanicznego oraz przyjemnego Parku Tivoli. Płac Prešeren to chyba najpopularniejsza część miasta. I w sumie się temu nie dziwię, bo okolica jest bardzo ładna. Nad rzeką Lublanica przewieszone są dwa słynne mosty, jeden trzyczęściowy, a drugi ze smokami. Które nawiasem mówiąc są symbolem Lublany. Czemu? Tego chyba nie wie nikt 😉

Muzeów też jest w Lublanie sporo. Mamy do wyboru Muzeum Miasta, Galerię Narodową, Muzeum Etnograficzne czy Sztuki Współczesnej. Do tego kilka kościołów, w tym katedrę św. Mikołaja. W gmachu Biblioteki Narodowej mieści się wspaniała, barokowa biblioteka, którą można zwiedzić po uprzednim umówieniu wizyty.

Warto przespacerować się ulicą Metalkovą, która uznawana jest za najbardziej hipsterko-turystyczną część miasta. Znajduje się przy niej wiele tanich hosteli i knajpek. Najładniejsze kamienice można oglądać wzdłuż rzeki. Wieczorem restauracyjne ogródki wypełniają się po brzegi, że aż trudno znaleźć wolne miejsce. Fajna ta Lublana. Taka kompaktowa, jak cała Słowenia. I niewielka, więc spokojnie można ją zwiedzić w dzień czy dwa.

Gdzie zjeść w Lublanie?

Pop’s Pizza & Sport– nadal ciężo mi w to uwierzyć, że w Słowenii zjadłam najlepsza pizzę od wielu lat. Wiadomo, że każdy ma swoich faworytów, ale neapolitański placek w tym lokalu wyjątkowo przypadł mi do gustu. Grube, chrupiące brzegi, miękki, ale nie rozpadający się spód i doskonałe składniki. Moja pikantna pizza, ze świeżymi papryczkami, pikantnym miodem i włoską wędliną, okazała się rajem dla podniebienia. Byłąm tu kilka razy i absolutnie uwielbiam to miejsce. Cenny pizzy? Od 8 do 13 euro.

Pop's Pizza & Sport | Zwiedzanie Lublany - gdzie zjeść w Lublanie?
Pop’s Pizza & Sport

Bazilika Bistro – pyszne desery, ciasta i kawa. Jeśli na popołudniową kawkę i słodkości, to tylko tutaj.

Koren Street Food – maleńki lokal przy ulicy Metalkovej, w którym można zamówić kilka koreańśkich dań na wynos. Ale za to jakich dobrych! Rónież wracałam tu kilka razy i serdecznie polecam. Niskie jak na Słowenie ceny i pyszny, aromatyczny koreański street food.

Korean Street Food | Zwiedzanie Lublany - gdzie zjeść w Lublanie?
Korean Street Food

Abi Falafel – całkiem przyzwoita kuchnia bliskowschodnia. Smaczne hummusy, flafele i pita z różnorodnymi składnikami. Plusem są niskie ceny. Lokal można śmiało polecić wegetarianom.

EK bistro – popularne miejsce na śnidanie lub lunch. Urozmaicone, ładnie podane potrawy na najwyższym poziomie, pyszne słodkości, dobra kawa.

EK Bistro | Zwiedzanie Lublany - gdzie zjeść w Lublanie?
EK Bistro

Valvasor – to już jest elegancka restauracja, która zostałą wyróżniona Michelinem. Nie bez powodu. Doskonałą obsługa, rewelacyjne menu degustacyjne, ciekawe połączenia smakowe, świeże składniki… nie ma się do czego przyczepić, bo wszystko czego próbowałam, okazało się doskonałe w smaku. Szczególnie polecam trugflowe risotto. Jest dość drogo, ale ceny nie są specjalnie wygórowane jak na taką jakość.

Valvasor | Zwiedzanie Lublany - Gdzie zjeść w Lublanie?
Valvasor

Dubocica – To miejsce pokazał nam przyjaciel rodziny Marcina podczas pierwszej podróży do Słowenii kilka lat temu. Znajduje się poza turystycznym centrum, dlatego większość gości, to mieszkańcy Lublany. Borze szumiący, co to była za uczta! Pyszne, bałkańskie potrawy – mięsa, sałatki, gulasze, alkohole – no niebo w gębie, polecam tu zajrzeć jeżeli spędzacie w Lublanie więcej czasu.

Sarajevo ’84 – jeśli macie ochotę na typowo bałkańskie jedzenie, to koniecznie zajrzyjcie do tego lokalu. Przyjemny wystrój, bardzo miła obsługa, niskie ceny, duże porcje, no i najważniejsze – wyśmienite jedzenie. Sałatka szopska jak marzenie, pleskavica również bardzo smaczna.

Sarajevo '84 | Zwiedzanie Lublany - gdzie zjeść w Lublanie?
Sarajevo ’84

Gdzie spać w Lublanie?

Baza noclegowa, jak to w dużym mieście, jest urozmaicona. Niestety, noclegi w Słowenii (zwłaszcza w sezonie) są dość drogie, a cena często nie odpowiada oferowanej jakości pokoju. W Lublanie najtańsza opcją na nocleg są liczne hostele. Ze swojej strony mogę polecić Turn Hostel – wyjątkowo czysty, niewielki, ze świetnymi jak na hostel łazienkami, w dobrej lokalizacji, niedrogi. Jeżeli ktoś chce oszczędzić na noclegu, ale nie lubi spać w pokojach dzielonych, to np. Hostel Most oferuje prywatne pokoje w niskich cenach. Proste, bez żadnych udogodnień. Największymi zaletami jest lokalizacja i cena. To miejsce dla budżetowych turystów, którzy chcą uniknąc spania w hostelu.

W Lublanie nie ma szczególnie wyjątkowych, butikowych hoteli, co nie oznacza, że nie można tu znależć noclegu w kilkugwiazdkowych obiektach. Do najlepszych należą znane sieciówki, takie jak Sheraton, Radisson czy Best Western Premier Hotel. Nadal jestem na etapie poszukiwania fajnych noclegów w Lublanie, więc jeśli macie jakieś miejsce do polecanie, to podzielcie się nimi w komentarzu 🙂

Hostel MOST w Lublanie | Zwiedzanie Lublany

Jak zwiedzać Lublanę?

Zdecydowanie pieszo. Lublana jest niewielka, skondensowana. Wszystkie atrakcje znajdują się w zasięgu krótkiego spaceru, w centrum. Korzystanie z komunikacji publicznej raczej nie powinno być konieczne. W Lublanie bardzo poopularne są rowery, wszędzie widać ściezki rowerowe. Latem centrum miasta jest zaskakująco zatłoczone.

Zamek w Lublanie | Zwiedzanie Lublany

Kiedy i na ile jechać do Lublany?

Zwiedzanie Lublany wystarczy zaplanować na jeden lub dwa dni. Miasto jest niewielkie, a wszystkie atrakcje zlokalizowane blisko siebie. W ciągu jednego weekendu można zwiedzić wszystko najważniejsze atrakcje miasta. A kiedy jechać? W sumie to przez cały rok. Z tym że latem w mieście będzie najbardziej tłoczno. Ale generalnie Lublana jest dobrym kierunkiem na city break przez cały rok.

Karty turystyczne w Lublanie

Zwiedzanie Lublany ułatwia Ljubljana Card – to karta turystyczna, która uprawnia do darmowe (lub ze zniżkami) wstępu do poszczególnych atrakcji, a także korzystania z komunikacji miejskiej. W cenę karty wliczony jest rejs po rzece, wjazd do zamku kolejką Funicolare, zwiedzanie miasta z przewodnikiem czy wypożyczenie roweru. Dostęne są trzy warianty karty: 24-godzinna (31 euro), 48-godzinna (39 euro) i 72-godzinna (45 euro). Czy się opłaca? To zależy od tego ile chcecie zobaczyć. Listę zniżek i darmowych atrakcji znajdziecie tutaj. Na tej samej stronie możecie też zakupić kartę. Ljubljana Card dostępna jest też w Punkcie Informacji Turystycznej oraz niektórych sklepach i hotelach.

Architektura Lublany | Zwiedzanie w Lublany

Zwiedzanie Lublany – pozostałe informacje praktyczne

Płatności – w większości miejsc można było płacić kartą. Bankomaty są ogólnodostępne, jednak większość z nich pobiera za wypłatę środków wysoką prowizję, zazwyzaj jest to około 4 euro. Jedynym bankomatem, który nie pobierał prowizji z mojego Revoluta, był UniCredit.

Tolaety publiczne znajdują się m.in. przy dworcu autobusowym i są płatne 60 centów.

Bezpieczeństwo – Lublana uchodzi za bardzo bezpieczne i spokojne miasto. Tak jak wszędzie, w tłumie warto dobrze pilnować swoich wartościowych rzeczy.

Język angielski jest w Słowenii powszechny. Nie ma najmniejszego problemu z dogadaniem się ze Słoweńcami.

Ceny – Słowenia jest stosunkowo drogim krajem, w którym obowiązującą walutą jest euro. Jest na pewno droższym krajem, niż Polska. Drogie są zwłaszcza noclegi. W restauracjach jest różnie. Tak jak pisałam wcześniej, można znaleźć i takie w których zje się za kilka euro, ale też o wiele wiele droższe. W sklepach ceny są podobne do tych w Polsce lub ciut wyższe. Noclegi warto rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.

Przechowywalnia bagażu – na dworcu autobusym w Lublanie przechowanie bagażu do 30 kilogramów koztuje 3,5 euro za dzień. Powyżej 30 kg koszt wzrasta do 6 euro za dzień.

Sklepy – najpopularniejszą siecią sklepów jest Merkator, a także Spar i Hoffer.

Woda z kranu – nadaje się do picia.

Pogoda – Lublana jest jednym z njabardziej deszczowych miast w Europie, więc warto być przygotowanym na zdradliwą pogodę. Prognozy często się mylą.

Czy warto zwiedzać Lublanę?

Moim zdaniem zwiedzanie Lublany to świetny pomysł na weekendowy wyjazd. Może nie ma tu słynnych muzeów i obleganych atrakcji znanych na cały świat. Ale to czyni z Lublany miasto spokojne, bezpieczne i wcale nie oznacza, że mniej ciekawe! Najbardziej w Lublanie lubię piękną architekturę centrum, jej kolorowe kamieniczki i ulice pełne niezłych restauracji, kawiarni i sklepów.

Kolorowe budynki w centrum Lublany | Zwiedzanie Lublany

Lubię też te mniej turystyczne i zadbane części miasta, które zdają się być zawieszone gdzieś między wschodem a zachodem. Te ulice, które przypominają bałkańskie miasta i wyglądają jakby utknęły w czasie, gdzieś 20, 30, 40 lat temu. Cenię Lublanę za kameralność i spokój, brak pośpiechu i pewną prowincjonalość, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.

Lublana Informacje praktyczne

Mimo że do Słowenii przyjeżdża się głównie by podziwiac cuda natury, to warto też poświęcić chociaż krótką chwilę na zwiedzanie Lublany.

Pozostałe artykuły ze Słowenii:

Udanej podróży, Magda

Wąwóz Tolmin w Słowenii

Wąwóz Tolmin w Słowenii jest nieco mniej znany, niż oblegany Vintgar. Który z nich jest ładniejszy? Czy warto zwiedzić Wąwóz Tolmin oraz jak zaplanować taką wycieczkę?

Wąwóz Tolmin

Kilka słów o Wąwozie Tolmin

Wąwóz Tolmin wchodzi w skład słynnego Triglavskiego Parku Narodowego oraz Doliny Soczy i jest zarazem jest najniższym punktem. Liczące sobie do 60 metrów wysokości ściany wąwozu osłaniają miejsce zbiegu dwóch rzek, Tolminki i Zadlascicy. Jest niedługi, bo liczy sobie ledwie 200 metrów długości. Ale za to jakich widokowych!

Jak wygląda Wąwóz Tolmin?

Jeśli byliście już w Wąwozie Vintgar, to w ogóle się tym nie sugerujcie. Wąwóz Tolmin ma zupełnie odmienny charakter. Jest o wiele mniejszy. Trasa zwiedzania prowadzi na około, najpierw dołem, następnie schodami, by ostatecznie doprowadzić nas do mostu wysoko zawieszonego nad przepaścią.

Zwiedzanie Wąwozu Tolmin
Widok na Wąwóz Tolmin

Wąwóz Tolmin zachwyca przede wszystkim niesamowitym kolorem wody. A ta, choć niezwykle przejrzysta, przybiera obłędnie turkusowe tony. Do tego wrażenie robią wysokie, mokre i pokryte mchem skały wyrzeżbione przed obie rzeki. I to jak wyrzeźbione! Niektóre wąskie i kręte fragmenty liczą sobie ledwo kilka metrów szerokości.

Tunek w Wąwozie Tolmin

Ścieżka jest przytulona do wysokich skał, a obie rzeki przecinają dwa malowniczo położeone mosty. Na terenie tego niewielkiego wąwozu znajduje się kilka atrakcji, takich jak Jaskinia Dantego czy Most Diabła.

Widok na Wąwóz Tolmin z Mostu Diabła

Czy warto jechać do Wąwozu Tolmin?

Wąwóz Tolmin zachwycił mnie i rozczarował jednocześnie. Przez zwiedzaniem tej atrakcji spodziewałam się, że wąwóz jest o wiele większy. A tak naprawdę trasa zwiedzania jest bardzo krótka. Wąskie fragmenty wąwozu można oglądać w sumie tylko w jednym miejscu.

Najwęższy punkt Wąwozu Tolmin

Mimo wszystko ten obrazek, który z obu stron domykają wysokie skały, zrobił na mnie duże wrażenie. Podobnie jak niesamowity kolor wody. Vintgar też jest łatwiejszy w eksploracji, jego trasa jest płaska. W Wąwozie Tolmin, aby przejść całą trasę, trzeba trochę się namęczyć na schodach. No i wąwóz okazał się wyjątkowo zatłoczony podczas mojej wizyty, czego się nie spodziewałam.

Most w Wawozie Tolmin

Nie umiem wybrać, który wąwóz spodobał mi się bardziej. Wiele zależy od naszych osobistych preferencji. W Wąwozie Vintgar podobała mi się pewna dzikość i tajemniczość, do tego sama długość trasy. Wąwóz Tolmin zachwycił mnie kolorami. Gdyby nie tłumy turystów sprawiałby wrażenie odciętej od świata doliny, w której zatrzymało się życie.

Najładniejszy fragment Wąwozu Tolmin

Wąwóz Tolmin – informacje praktyczne

Bilety – wejście do Wąwozu Tolmin w sezonie kosztuje 10 euro, a po godzinie 16:00 – 8 euro. Taniej jest poza sezonem. W maju, czerwcu i październiku bilety normalne kosztują 8 euro, a w listopadzie, marcu i kwietniu 6 euro. Bilety można kupić w kasie przy wejściu do parku lub online w tym miejscu.

Długość szlaku – szlak liczy sobie 2 kilometry, a jego przejście zajmuje 1,2-2 godziny. Ze względu na schody nie nadaje się na zwiedzanie z wózkiem.

Turkusowa woda w Wąwozie Tolmin
Spieniony nurt rzeki w Wąwozie Tolmin

Dojazd – Wejście do Wąwozu Tolmin znajduje się około 2,5 kilometra od centrum miasta Tolmin. Do Tolmin można dojechać autobusem z miasta Bovec, Kobarid, Kranjska Gora, Lublana. Rozkłady jazdy autobusów można sprawdzić tutaj i tutaj. Oprócz tego w sezonie wakacyjnym w Dolinie Soczy kursują turystyczne autobusy, których rozkłady jazdy znjadziecie tutaj. Do samego wejścia do wąwozu w sezonie od 10:00 do 16:00 kursuje non stop bezpłatny bus dla turystów. Odjeżdża on z parkingu P2 w Tolmin (do sprawdzenia w Google Maps). Przy kasach biletowych znajduje się niewielki parking,

Godziny otwarcia – zależą od miesiąca. Wąwóz Tolmin można zwiedzać od 08:00/09:00 rano do 17:00/18:00/19:00/20:00 wieczorem. Aktualne godziny otwarcia najlepiej sprawdzić na oficjalnej stronie Doliny Soczy w tym miejscu.