Plan wyjazdu na Islandię. Tydzień na Islandii

Plan wyjazdu na Islandię zupełnie inaczej będzie wyglądał latem, a inaczej zimą. Warunki pogodowe, ewentualne plany B i C, noclegi, ceny, czy cel wyjazdu są ważnymi czynnikami, które trzeba brać pod uwagę podczas planowania podróży do krainy lodu i ognia. Jest to dość wymagający kierunek, na co lepiej przygotować się już na etapie organizacyjnym. W tym artykule znajdziecie nasz tygodniowy plan wyjazdu na Islandię ze wszystkimi niezbędnymi informacjami!

Plan wyjazdu na Islandię | Tydzień na Islandii

Co zakładał nasz plan wyjazdu na Islandię?

Nasz plan wyjazdu na Islandię obejmował tak naprawdę 8 dni, z czego przylot na wyspę miał miejsce wieczorem, dlatego ten dzień liczymy jako dzień zero. Wieczór po przylocie poświęciliśmy na zwiedzanie Reykjaviku, chociaż mieliśmy w planie wejście na wulkan. Jednak ten wciąż drzemał, więc postawiliśmy na stolicę. Co jeszcze? Zwiedzaliśmy autem w cztery osoby, więc koszta podróży rozłożyły się i były znacząco mniejsze, niż gdybyśmy podróżowali tylko we dwójkę.

Przemieszczaliśmy się główną krajową trasą nr 1, okrążającą Islandię dookoła, a tylko czasem zjeżdżaliśmy z niej, by zobaczyć atrakcje w pobliżu (np. wodospad Selfoss czy wjazd w interior). Zobaczenie takiej ilości atrakcji w ciągu tygodnia bez auta jest raczej niewykonalne, bo autobusy kursują rzadko i głównie do miast. Aby dojechać do poszczególnych atrakcji trzeba skorzystać z wycieczek/transferów zorganizowanych, co jest sporym wydatkiem. Nasz plan wyjazdu na Islandię jest dość typowy, obejmuje najpopularniejsze atrakcje na wyspie i pomoże wam zaplanować pierwszą podróż do tego kraju.

Plan wyjazdu na Islandię | Tydzień na Islandii
Nasz plan wyjazdu na Islandię

Dzień I

Reykjavik – Vik, 218 km

Pierwszy właściwy dzień zwiedzania jest łatwy i przyjemny. Po drodze można zobaczyć najsłynniejsze islandzkie wodospady. Pod wodospadem Seljalandsfoss przydały się buty o dobrej przyczepnośc i wodoodporne ubrania. Wszystkie atrakcje są łatwo dostępne i położone zaraz przy drodze numer 1. Zakupy w Bonusie można zrobić w mieście Selfoss, a stacje benzynowe znajdują się po drodze również w Selfoss, a także w Hella, Hvolsvelli i Vik.

1. Seljalandsfoss i Gljúfrabúi, 128 km – oba wodospady znajdują się obok siebie (około 500 metrów odległości). Na spokojne zwiedzanie i zrobienie zdjęć wystarczy maksymalnie godzina. Parking kosztuje 700 ISK, można go opłacić kartą w automacie. Na miejscu znajdują się toalety, sklep z pamiątkami i budka z jedzeniem.

2. Skogafoss, 30 km – przy tym wodospadzie znajduje się toaleta (200 ISK), bezpłatny parking i camping. Zwiedzanie jest darmowe. Skogafoss można podziwiać z dołu i z platmofrmy widokowej na górze, do której prowadzi 400 schodów. Czas na zobaczenie wodospadu z góry i z dołu? 45-60 minut, jeśli tylko z dołu to 20 minut absolutnie wystarczy.

3. Kvernufoss, ok. 2 km – od Skogafos wystarczy podjechać niecałe 2 km i zaparkować na płatnym parkingu (500 ISK) pod Muzeum Skogar. Stamtąd czeka was około 15 minutowy spacer łatwą ścieżką do Kvernufoss. Po drodze trzeba przejść po trzystopniowej drabince nad płotem przedzielającym pastwiska. Sam wodospad można częściowo obejść. Na jego zwiedzanie i dojście wystarczy poświęcić ok. 45-60 minut.

4. Dyrhólaey, 28 km – na zwiedzanie tego półwyspu 30 minut będzie wystarczające. Trzeba przejść kilka kroków z parkingu, ale generalnie nie ma za dużo chodzenia. Z punktu widokowego można oglądać długie czarne plaże, wysokie klify, kamienny most, ciekawe formacje skalne wyrastające z wody, a czasem nawet maskonury oraz foki. Na miejscu znajduje się toaleta i bezpłatny parking.

5. Reynisfjara, 20 km – zwiedzanie słynnej czarnej plaży powinno nam zająć około pół godziny. Na miejscu jeszcze pod koniec sierpnia mogliśmy oglądać maskonury (choć tylko z daleka). Przy plaży znajduje się darmowy parking i restauracja. Chodzenie po plaży jest dość uciążliwe. Przed wizytą w tym miejscu warto sprawdzić czas przypływów i odpływów, aby nie trafić na całkiem zalaną plażę.

6. Nocleg w Vik, 10 kmw Guesthouse Carina. Bardzo przytulny pensjomat, przyjemne wnętrza, ogólnodostępna kuchnia, wygodne pokoje i łóżka, parking dla gości.

Dzień II

Vik – Vestrahorn, 419 km

Ten dzień był dość ciężki, bo do przejechania mieliśmy aż 435 km, a atrakcji po drodze nie brakuje. Stacje beznynowe mija się tylko w Kirkjubæjarklaustri, Hofn i Djúpavogi. Po drodze nia ma żadnego sklepu sieci Bonus, więc dzień wcześniej warto zrobić odpowiednie zakupy na dwa dni. Podczas tej trasy widoki po drodze podobały mi się najbardziej spośród wszystkich widzianych przy całej drodze nr 1.

1. Kanion Fjaðrárgljúfur, 69 km – do kanionu prowadzą dwie trasy. Skręcając z „jedynki” w drogę 206 dojedziemy do rozwidlenia. Jadąc cały czas prosto dojedziemy do parkingu dla aut osobowych z bezpłatną toaletą, gdzie rozpoczyna się szlak górą kanionu. Skręcając w prawo dość szybko dojedziemy dziurawą drogą do parkingu dla aut z napędem na cztery koła, skąd przez pole prowadzi krótka trasa do ostatniego punktu widokowego na kanion. Obie trasy są wyraźnie oznaczone. Trasa od parkingu dla aut osobowych prowadzi w górę wzdłuż kanionu, mijając po drodze jeszcze dwa punkty widokowe na kanion, a trasa przez pole jest dość krótka i łatwa. My szliśmy właśnie nią i na zwiedzanie kanionu wystarczyło 30 minut. Zimą droga do kanionu może zostać zamknięta, a informacja o tym pojawi się zaraz po skręcie z drogi nr 1.

2. Wodospad Stjórnarfoss, 10 km – malowniczy wodospad leży zaraz przy drodze numer 1 i warto przy nim zrobić postój na toaletę czy posiłek. Na samo obejrzenie wodospadu wystarczy 10 minut.

3.Wodospad Foss a Sidu, 12,5 km – podobnie jak w przypadku wcześniejszego wodospadu, Foss a Sidu leży zaraz przy jedynce na terenie prywatnego gospodrstwa. Nie można do niego podejść, ale widok z niewielkiego parkingu a nawet i z drogi jest całkowicie wystarczający. Na obejrzenie z tej perspektywy wodospadu wystarczy krótka przerwa w drodze. Przy okazji można zatrzymać się w okolicy przy uroczym kościółku Hofskirkja, który jest cały pokryty mchem (maks. 10 minut).

4. Lodowiec Svínafellsjökull, 59 km – przejście z darmowego parkingu do lodowca zajmuje około 15 minut, a drugie tyle powinno zajść podziwianie jego czapy. Zwiedzanie jest darmowe, tak samo jak sam parking. Znajduje się on kilkaset metrów od drogi nr 1, a trasa do niego prowadząca jest żwirowa i dziurawa. W okolicach lodowca znajduje się wodospad Svartifoss, ale na dojście do niego trzeba zarezerwować trochę więcej czasu (ok. 3 h + 750 ISK za wjazd samochodem na parking).

5. Jezioro lodowcowe Fjallsárlón, 44,5 km – przepiękne miejsce, koniecznie trzeba je zobaczyć. Znajduje się zaraz przy drodze nr 1, auto można zostawić na bezpłatnym parkingu. Na przejście krótką i łatwą trasą wzdłuż brzegu jeziora warto przeznaczyć minimum 30 minut. Po jeziorze można pływać łodzią w ramach wycieczki zorganizowanej, trwającej ok. 1,5 h (7900 ISK).

6. Zatoka lodowcowa Jökulsárlón i Diamond Beach, 11 km – tw dwie atrakcje znajdują się tuż obok siebie, po dwóch stronach drogi nr 1. Można te miejsca zobaczyć nawet i w kilka minut, ale żeby nacieszyć się widokami, warto na to przeznaczyć do godziny czasu. Na miejscu znajdziecie bezpłatny parking, toalety i budki z jedzeniem.

7. Przy okazji Kanion Múlagljúfur – na ten piękny kanion z wodospadami nie starczyło nam już czasu. Do tego w internecie na polskojęzycznych stronach brakuje informacji na temat trudności i długości szlaku itd. No ale dajemy znać, że takie miejsce jest.

8. Kolacja w restauracji Otto w Hofn, 80 km – rewelacyjne jedzenie i fajny klimat, wszystko ładnie podane. Warto spróbować łososia i zupy z homara.

9. Vestrahorn, 17 km – Vestrahorn to nieduże pasmo górskie, pod którym znajduje się kilka atrakcji. Zwiedzanie tego obszaru jest płatne (900 ISK). Na jego terenie możemy zatrzymać się na punkcie widokowym na góry i plażę pod nimi, można też przejść się do latarni morskiej i szukać fok na plaży, a także odwiedzić wioskę wikingów. Na miejscu znajduje się parking, camping i restauracja z toaletą dla gości.

10. Nocleg w Braz (wcześniej Havari), 133 km – jeden z niewielu noclegów w okolicy. Czysto, prosto i wygodnie. Duża przestrzeń wspólna z kuchnią i ładne widoki.

Dzień III

Havari – Akureyri, 504 km

Tego dnia również trzeba sporo przejechać, bo aż 500 km, a w okolicach jeziora Myvatn można znaleźć mnóstwo atrakcji. Wybór tych najciekawszych pozostawiam wam, a poniżej pokażemy te miejsca, które zwiedziliśmy. Np. zaczęliśmy dzień od Wodospadu Fardagafoss, ale gdyby tak wstać trochę wcześniej, to można było się wybrać jeszcze do Wodospadu Hengifoss.

Dojazd do Akureyri można zaplanować dwoma trasami, tunelem lub naokoło (co zajęło nam 10 minut więcej, niż jadąc przez tunel). Opłata za przejazd tunelem jest dość wysoka (1500 ISK), uiszcza się ją przez tę stronę do 3 godzin od przejazdu. Sklepy Bonus znajdziecie w mieście Egilsstaðir oraz Akureyri, a stacje paliw w Skjöldólfsstöðum, Egilsstadir, okolicach jeziora Mývatn i Akureyri.

1. Wodospad Fardagafoss, 88 km – trasa z małego i bezpłatnego parkingu prowadzi ciągle pod górę, jest trochę męcząca, a pod koniec trzeba posiłkować się łańcuchami. Chociaż technicznie nie jest trudna, to wymaga trochę wysiłku. Jej przejście w jedną stronę zajmuje do 30 minut. Po dojściu do celu można zejść ścieżką pod sam wodospad.

2. Seyðisfjörður, 22 km – malownicze miasteczko położone nad fiordem. Spacer po nim może zająć około pół godziny, maksymalnie do godziny, a najwięcej czasu pewnie spędzicie na próbach zrobienia zdjęcia na uliczce z kolorowymi pasami. Droga samochodowa do miasteczka gwarantuje wspaniałe widoki.

3. Wodospad Rjukandi, 75,5 km – bezpłatny parking pod wodospadem znajduje się zaraz przy drodze nr 1, a z parkingu pod wodospad idzie się ledwie kilka minut. Czas zwiedzania – maksymalnie 15 minut.

4. Kanion Stuðlagil, 23 km – wizytę w kanionie można zaplanować z dwóch stron. Strona zachodnia (nr 923) daje nam możliwość dojechania pod samo zejście do kanionu, a na miejscu znajduje się camping, płatne toalety, bezpłatny parking i… takie sobie widoki. Niestety nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał właśnię tę trasę. Po zejściu schodami na platfmorę widokową niewiele widać, widok jest mocno ograniczony. Z kolei aby dotrzeć na stronę wschodnią, trzeba zostawić auto na parkingu około 5 kilometrów od kanionu i dalej iść pieszo. Ze względu na brak czasu wybraliśmy pierwszą wersję i trochę żałujemy. Po stronie wschodniej bazaltowe kolumny można mieć niemal na wyciągnięcie ręki. Obie drogie prowadzące do kanionu są szutrowe, ale da się nimi dojechać bez napędu na cztery koła. Podziwianie kanionu po jego zachodniej stronie nie zajmie więcej, niż 15-20 minut.

5. Wodospady Selfoss i Dettifoss, 126 km – oba wodospady położone są obok siebie. Można je oglądać z dwóćh stron i zdecydowanie polecamy stronę wschodnią. Z zachodniej niemal nie widać wodospadu Selfoss, a ze wschodniej jest on na wyciągnięcie ręki, można podziwiać jego całą panoramę. Droga do zachodniej strony (zjazd z jedynki na nr 862) jest asfaltowa i wygodna. Do wschodniej (zjazd z jedynki na nr 864) – szutrowa i dziurawa, zamknięta zimą. Chociaż widzieliśmy na niej zwykłe auta osobowe, to raczej polecamy wybrać się tam autem 4×4. Z parkingu schodzi się skalnymi schodami w dół, najpierw do wodospadu Dettifoss. Przy okazji można nieźle zmoknąć, więc polecam kurtkę i spodnie przeciwdeszczowe. Szlak prowadzący dalej, do wodospadu Selfoss jest krótki, ale nieprzyjemny. Idzie się po i mędzy luźnymi kamieniami, blisko samej wody i bardzo trzeba uważać gdzie się stawia krok. Do tego drogę absolutnie obrzydziły nam wszechobecne muszki, przez które nie mogliśmy nawet oddychać. Warto zabrać ze sobą jakiś repelent! Same wodospady są wspaniałe i warto przeznaczyć na ich zwiedzanie co najmniej 1-1,5 godziny.

6. Obszar geotermalny Hverir, 63 km – Hverir leży zaraz przy jedynce, parkign jest bezpłatny a przejście krótkiej trasy dookoła obszaru geotermalnego nie powinno zająć więcej niż pół godziny. Na miejscu bardzo śmierdzi siarką, dlatego nie wytrzymaliśmy tam zbyt długo.

7. Wulkan Leirhnjúkur, 9 km – jadąc 9 kilometrów utwardzoną drogą od jedynki i obszaru Hverir można zwiedzić teren aktywnego wulkanu. Z bezpłatnego parkingu trzeba przejść kilkaset metrów łatwą ścieżką, aż dojdzie się do pomostu, który prowadzi przez większość terenu wulkanu. Ile czasu zajmuje zwiedzanie? Różnie, bo zależy dokąd chcemy dotrzeć. Przejście na wzgórze wulkanu i obejście pola geotermalnego oraz pół lawowych, łącznie z zobieniem zdjęć, zajęło nam około godziny. Ale chcąc spokojnie obejść wulkan dookoła, warto zaplanować na to miejsce 2 godziny lub więcej. Nam już brakowało czasu, ale warto zaznaczyć, że w okolicy znajduje się sporo innych atrakcji, np. krater Kafla.

8. Wodospad Godafoss, 63 km – zaraz przy jedynce. Zwiedzanie zajmujje kilkanaście minut, a sam wodospad jest bardzo malowniczy, więc warto zrobić tu sobie przerwę.

9. Nocleg w Akureyry, 34,5 kmHotel Krajnalundur; prosty, wygodny nocleg oferujący dostęp do strefy SPA. Największą zaletą są korzystne ceny.

DZIEŃ IV

Akureyri – Kirkjufell, 524,5 km

Ten dzień był najnudniejszy, bo zakładał aż bite pięć godzin spędzonych w samochodzie. Owszem, po drodze mogliśmy zatrzymać się w kilku ciekawych miejscach (np. Hvitserkur), ale chcieliśmy zaoszczędzić jak najwięcej czasu na półwysep Snæfellsnes. Stacje benzynowe znajdują się w Aukreyri, Varmahlíð, Blönduós, Grundarfirði, Arnarstapa, a sklepy Bonus w Stykkishólmi. Jeśli macie więcej czasu, to można ten dzień podzielić na dwa i np. zahaczyć o fiordy zachodnie. Główna droga półwyspu oznaczona jest numerem 54, jest asfaltowa i w dobrym stanie.

1. Kirkjufell, 375 km – najabrdziej wyczekany punkt programu tego dnia. Nie ma tu zbyt wiele do zwiedzania, bo pod Kirkjufell przyjeżdża się po jeden widok. Parking znajduje się zaraz przy wodospadzie Kirkjufellsfoss. Zwiedzanie zajmie wam tyle czasu, ile macie ochoty wpatrywać się w ten pocztówkowy obrazek.

2. Plaża Skarðsvík, 39 km – ta plaża podobała mi się najbardziej. Jest dość wyjątkowa, bo składa się ze złotego piasku – co wydaje się dość nietypowe jak na Islandię. Ile czasu poświęcić? Zależy co chcecie robić. Jeśłi tylko zobaczyć, zrobić zdjęcie i jechać dalej, to i 5 minut wystarczy. A jeżeli chcecie zrobić sobie przerwę, pochodzić wzdłuż brzegu, to pół godziny będzie wystarczające (plaża jest nieduża). Na miejscu znajduje się niewielki bezpłatny parking.

3. Plaża Djúpalónssandur, 22 km – ciekawa czarna plaża. Moim zdaniem ładna, ale nie jest to miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Islandii. Większe wrażenie zrobiły na mnie niesamowite formacje skalne obrośnięte mchem wokół samej plaży. Na miejscu kilka tras spacerowych, bezpłatny parking. Na plaży trzeba uważać na zdradliwe oceaniczne fale. Na zwiedzanie tej plaży można poświęcić 15 minut jeśli chcecie zobaczyć ją tylko z punktu widokowego. Jeżeli jednak planujecie zejść na samą plażę i pochodzić wzdłuż brzegu, to przeznaczcie na to do godziny czasu.

4. Gatklettur i Stone Bridge, 16 km – ciekawe formacje skalne na wybrzeżu. Największe wrażenie robi Gatklettur oraz oddalony o 5 minut spaceru, nieco ukryty Stron Bridge. Oba miejsca można zobaczyć w pół godziny. Na miejscu znajdziecie bezpłatny parking i restauracje.

5. Czarny kościół Búðakirkja, 19 km – jeśli nie macie zbyt wielu czasu, niewielki kościółek lepiej potraktować jako ciekawostkę „przy okazji”. Na objrzenie go z zewnątrz i zrobienie kilku zdjęć poświęciliśmy około 10 minut. Obok znajduje się bezpłatny parking.

6. Foki na plaży Ytri Tunga, 20,5 km – plaża jest taka sobie, tutaj przyjeżdża się aby podziwiać foki (przy zachowaniu ciszy, w odpowiedniej odległości). Ile czasu na to poświęcić? Zależy ile chcecie spędzić na oglądaniu tych zwierząt. My spędziliśmy na plaży około pół godziny, przy brzegach odpoczywało kilkanaście fok. Przy samej plaży można zaparkować na bezpłatnym parkingu.

7. Nocleg w Snorrastadir Farm Holidays, 52 km – świetny nocleg przy kraterze Eldborg w drewnianych, prostych domkach. Wygodnie i klimatycznie, do tego na tarasie każdego domku znajduje się basen zasilany gorącą wodą ze źródła termalnego. Fajne miejsce na podziwianie zorzy polarnej.

DZIEŃ V

Snæfellsnes – Złoty Krąg, 306 km

Tego dnia nasz plan wyjazdu na Islandię obejmował zwiedzanie popularnego Złotego Kręgu. Czy było warto? Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że jedynymi wartymi uwagi miejscami był oryginalny wodospad Gullfoss i oczywiście gejzer Strokkur. A tak poza tym, to chyba lepiej skupić się na innych regionach wyspy. Krater Kerid spokonie można sobie odpuścić, a Almannagja jest miejscem interesującym pod względem historycznym i geograficznym – to taka fajna ciekawostka, którą warto zobaczyć przy okazji. Ale gdybym miała wybór, wolałabym zwiedzić miejsca bardziej widokowe.

Drogi wchodzące w skład Złotego Kręgu są utwardzone, dostępne dla każdego rodzaju auta. Po drodze mija się kilka stadnin i pastwisk, na których wypasają się islandzkie konie. Sklepy Bonus znajdują się w Hveragerði i Selfoss, a stacje benzynowe w Reykholt, Borg, Laugarvatni, Hveragerði i także w Selfoss.

1. Almannagjá, 125 km – Na terenie parku narodowego znajduje się kilka parkingów. Ten oznaczony w Google Maps jako P3 prawdopodbnie jest darmowy, bo nie znaleźliśmy na nim parkomatów ani żadnych informacji na temat płatności. Z parkingu P3 krótką ścieżką można dojść do wodospadu Oxararsfoss. Z kolei pod samym wodospadem znajdują się toalety i płatny parking P2 (750 ISK), płatność do uregulowania kartą w automacie. Dostępny jest jeszcze parking P5 i P1 przy Hakið Visitor Center. Toalety w centrum turystycznym i przy P2 są płatne (200 ISK). Cały park nardodowy jest niewielki, na zwiedzanie całości spokojnie wystarczą dwie godziny, a sama Almannagja z wodospadem to maksymalnie pół godziny. Przy samym wodospadzie po drodze można zahaczyć o punkt widokowy Hrafnagjá.

2. Geysir i Strokkur, 58,5 km – to wyjątkowe miejsce, bo Strokkur to jedyny aktywny gejzer na terenie Europy. Sam obszar geotermalny nie jest zbyt duży, ale na każdy wybuch gejzeru czeka się od kilku, nawet do 10 minut. Dlatego na spokojne obejście całego terenu, napatrzenie się na wybuchy podwonego źródła i zrobienie zdjęć warto przeznaczyć do godziny czasu. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking, sklep z pamiątkami, bezpłatne toalety i restauracje.

3. Gullfoss, 10 km – jeden z najpiękniejszych wodospadów na Islandii. Na zwiedzanie warto przeznaczyć 30-45 minut. Przy wodospadzie znajduje się bezpłatny, ale niewielki i zatłoczony parking (dolny). Można dojechać kawałek dalej do restauracji i toalet i również tam zostawić auto (parking górny). Toalety są płatne (200 ISK). Zwiedzanie obejmuje spacer dwoma trasami, jedną w dół do samego wodospadu, a drugą do góry po schodach na platformę widokową.

4. Krater Kerid, 66 km – jedna z niewielu płatnych atrakcji (400 ISK, można płacić też kartą). Trasa prowadzi górą dookoła krateru, ale można też zejść w dół po schodach do samego jeziorka w jego wnętrzu. Na zwiedzanie warto przeznaczyć maksymalnie pół godziny. Jak sobie to miejscu odpuścicie, to też wiele nie stracicie.

7. Kolacja w Ingolfsskali Viking Restaurant, 19,5 km – cudowny klimat i fantastyczne jedzenie, restauracja nawiązuje do Wikingów. Drogo, ale warto przeżyć taką ucztę z lokalnymi daniami. Można tu spróbować sfermentowanego rekina, czyli islandzkiego przysmaku (500 ISK w zestawie z kieliszkiem mocnego alkoholu).

8. Nocleg w Camp Boutique, 27 km – pięknie urządzone, klimatyczne miejsce na które składają się komfortowe i ciepłe namioty. Przytulnie, wygodnie i ładnie dla oka!

DZIEŃ VI

Selfoss – Landmannalaugar, 263 km

Nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał wycieczkę w głąb kraju. Ale należy pamiętać, że wycieczki w interior możliwe są tylko latem. Zimą ten dzień można przeznaczyć na inne atrakcje, np. na zwiedzanie jaskini lodowcowych, wycieczkę do tunelu lawowego czy rejs w celu oglądania wielorybów. Na drogi w interiorze oznaczone literką „F” można wjechać tylko autem 4×4. Zakupy i tankowanie auta najlepiej zrobić odpowiednio wcześniej, bo tego dnia po drodze nie znajdziecie sklepów czy stacji benzynowych.

1. Wodospad Haifoss, 96 km – przejazd do wodospadu obejmuje asfaltową drogę nr 32 i szutrowy odcinek drogi nr 332 (zimą niedostępny). Wodospad można oglądać już kilkanaście kroków od bezpłatnego parkingu. Trzeba zachować ostrożność, ponieważ punkt widokowy nie jest zabezpieczony i znajduje się na wysokości około 100 metrów. Ile czasu poświęcić na Haifoss? Tyle, ile chcecie podziwiać ten widok. Nam to zajęło około 15-20 minut.

2. Sigoldufoss, 41 km – kolejny piękny wodospad. Bezpłatny parking znajduje się zaraz przy nim, dlatego obejrzenie Sigoldufoss nie powinno zająć więcej czasu niż 15 minut.

3. Kanion Sigöldugljufur, 4 km – moim zdaniem to jedno z najpiękniejszych miejsc na Islandii, moje absolutne top. Z bezpłatnego parkingu do kanionu trzeba przejść prostym szlakiem, w około 15 minut. Na zwiedzanie warto przeznaczyć około 45 minut. Dojazd do kanionu będzie możliwy tylko w miesiącach letnich, zimą drogi w interiorze pozostają zamknięte. Kanion położony jest przy drodze nr 208.

4. Landmannalaugar, 24 km – islandzkie kolorowe góry. W tym miejscu można spędzić tak 4 godziny, jak i 4 dni. Wszystko zależy od tego co chcemy robić – obejść króką, podstawową pętlę spacerową, wejść na wulkan, rozpocząć dłuższy trekking? Ze względu na niedobór czasu nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał przejście pomarańczowego szlaku o nazwie Laugahraun, co zajęło około 1,5 godziny. Na miejscu znajduje się bezpłatny parking, camping i płatna toaleta. Aby dotrzeć autem aż na sam camping do początku szlaków, trzeba przejechać przez rzekę. Ale nie jest to konieczne, bo można zostawić auto na parkingu przed rzeką, przejść przez mostek i te kilkaset metrów pokonać na nogach (na co też się zdecydowaliśmy, nie chcąc ryzykować zalaniem auta). Najbardziej optymalną trasą do tego miejsca jest droga nr F208 (szutrowa, dziurawa, ze ślepymi górkami i wysokimi podjazdami). Na miejsce można dojechać autobusem z Reykjaviku. Opisy szlaków, ciekawostki i inne informacje praktyczne znajdziecie na tej stronie. Polecamy ubrać porządne buty.

5. Nocleg w Vatnsholt, 98 km – przyjemny hotel – farma z ładnymi widokami. Zamiast pokoju 4-osobowego dostaliśmy 3-pokojowe mieszkanie z kuchnią. Wygodnie, czysto, niedrogo. Dobra lokalizacja.

DZIEŃ VII

Selfoss – Keflavik, 169 km

Tego dnia zaznaliśmy trochę trudu, jak i trochę odpoczynku. Ostatni dzień można poświęcić na inne atrakcje, wasz plan wyjazdu na Islandię może wyglądać inaczej, zwłaszcza jeśli nie chcecie iść do Blue Lagoon lub widzieliście już wulkan (albo nie będzie on już aktywny). W takim wypadku poświęciłabym ten dzień na dalsze zwiedzanie interioru, w tym Landmannalaugar i doliny Þórsmörk lub trekking do wodospadu Glymur (najwyższy na Islandii). Sklepy Bonus znajdują się w Keflaviku oraz Reykjaviku i jego okolicach. Stacje benzynowe znajdziecie także w mieście Grindavik, Þorlákshöfn, Vogum.

1. Blue Lagoon, 116 km – jest to dość słono płatna atrakcja (około 220 zł), ale uznaliśmy, że fajnie by było chociaż raz z niej skorzystać. Czy było warto? Tak, ale drugi raz już się tam nie wybierzemy. W cenę wliczone są ręczniki, jedna maseczka na twarz i jeden napój, także alkoholowy. Na miejscu spędzilśmy około trzech godzin, bo więcej i tak ciężko było wytrzymać w tak gorącej wodzie i po prostu… zaczęliśmy już się nudzić.

2. Wulkan Fagradalsfjall, 17 km – nowa atrakcja Islandii, czyli aktywny wulkan który można oglądać z bliska. Nasz plan wyjazdu na Islandię zakładał… ewentualną zmianę planów, by móc szybko dojechać do wulkanu i oglądać erupcje. Obecne lawa zalała wcześniej dostępne szlaki A i B, więc teraz do wulkanu można się udać tylko trasą C. Jest ona najdłuższa, a widoki z niej najlepsze. Przejście w jedną stronę stromą trasą C zajmuje 45-60 minut. Po drodze tak wieje, że dosłownie może urwać głowę. Ja dałam radę przejść tylko połowę szlaku, ale nawet z tej połowy miałam bardzo dobry widok na wulkan. Niestety, akurat trafiliśmy na najdłuższą „drzemkę” wulkanu i lawowego widowiska nie zobaczyliśmy. Chcąc wybrać się na wulkan najlepiej sprawdzać widoczność w internecie dzięki kamerkom online. Niewiadomo jak długo jeszcze wulkan pozostanie aktywny. Aktualnie (końcówka września) wybucha średnio od 6 do 12 godzin. Koniecznie zabierzcie ze sobą ciepłe, wiatroszczelne ubrania, czapkę, latarkę czołówkę, jeśli wchodzić/schodzić będziecie nocą. Na miejscu znajduje się toi toi i parking (płatny około 900 ISK).

3. Powrót na lotnisko i zwrot auta, 36 km.

Plan wyjazdu na Islandię – pozostałe informacje praktyczne

Buty – zasadniczo wszystkie miejsca, które widzieliśmy po drodze, można było zwiedzać w zwykłych adidasach. Ale zdecydowanie bardziej polecam porządne, nieprzemakalne buty trekkingowe. Przykładowo ścieżka przy wodospadzie Seljalandsfoss okazała się mokra, śliska, kamienista i niewygodna. Podobnie droga do wodospadu Selfoss – idzie się przez kamienie, bardzo niewygodnym szlakiem. Wygodniej i bezpieczniej będzie mieć przy sobie górskie buty.

Parkingi – przy każdej omówionej atrakcji znajduje się parking i większość z nich jest darmowa. Jeśli już parking jest płatny, to na miejscu widnieją na ten temat potrzebne informacje. Zazwyczaj opłata za cały dzień postoju wynosi 750 ISK, a płatność można uiścić kartą.

Toalety – nie znajdują się przy wszystkich atrakcjach, ale przy tych najpopularniejszych są. Zazwyczaj skorzystanie z toalety wiążę się z opłatą w wysokości 200 ISK. Warto mieć trochę bilonu, bo nie za wszystkie toalety można płacić kartą.

Stacje benzynowe – na tej stronie można znaleźć interaktywną mapę z lokalizacjami stacji benzynowej w całym kraju.

Sklepy – w tym artykule podawaliśmy lokalizację sklepów z sieci Bonus, ale w większych miastach oczywiście można znaleźć także inne. Z tym że Bonus jest najtańszym i bardzo dobrze zaopatrzonym sklepem. Pomijając już kwestię wyboru sklepu, warto zawsze o pamiętać o zakupach, bo zdarzają się obszary, gdzie godzinami nie spotyka się żywego ducha, a co dopiero sklepy.

Campigni – przy najpopularniejszych atrakcjach często znajdują się campingi. W tym artykule opisuję nasze noclegi w zwykłych hotelach i pensjonatach, ale jeśli nie chcecie spać w tego typu obiektach, to tutaj znajdziecie mapkę z lokalizacjami campingów na Islandii. Warto też rozważyć zakup Campingcard, o której przeczytacie tutaj.

Przygotowanie planu wyjazdu na Islandię zajęło nam sporo czasu, ale taki to już jest kraj, że wymaga pewnego zaangażowania. Za to dzięki temu nasza podróż okazała się naprawdę udana i bezproblemowa. Ten kraj jest dość wymagający i lepiej zająć się organizacją wyjazdu z wyprzedzeniem. Wówczas łatwiej będzie znaleźć tańsze noclegi, wypożyczyć auto czy ustalić trasę – bo Islandia zimą, a latem wymaga innego przygotowania. Oby ten plan wyjazdu na Islandię wam posłużył!

Pozostałe artykuły z Islandii:

Udanej podróży, Magda