Fiord Hjørundfjorden: rejs po najpiękniejszym fiordzie w Norwegii

Fiord Hjørundfjorden to miejsce absolutnie wyjątkowe. Naszym zdaniem, to również jeden z napiękniejszych (o ile nie najpiękniejszy) norweski fiord, po którym można pływać statkiem wycieczkowym. Podczas rejsu próbowałam chłonąć te widoki, a zarazem nie odrywałam oka od aparatu. Jak to często bywa w przypadku miejsc, które nas zachwycają, ciężko zdjęciami i słowami oddać zachwyt, jaki towarzyszył tej podróży.

W tym artykule poznasz kilka ciekawostek na temat Hjørundfjorden oraz dowiesz się jak zorganizować taką wycieczkę.

Wybierasz się w podróż do Norwegii? Na naszym blogu podróżniczym znajdziesz sporo ciekawych wpisów:

Fiord Hjørundfjorden

Fiord Hjørundfjorden w liczbach

Chociaż nigdy nie byliśmy na Hawajach i w Nnowej Zelandii, to właśnie te dwa miejsca przypominał nam fiord Hjørundfjorden. To zjawiskowe dzieło natury znajduje się w okolicach miasta Ålesund, które jest najlepszą bazą wypadową do zwiedzania tej okolicy. Hjørundfjorden jest odnogą większego fiordu o nazwie Storfjorden. Szczelnie otacza go pasmo górskie Sunnmørsalpane, którego poszarpane szczyty sięgają wysokości 1700 m.n.p.m. Hjørundfjorden nie jest duży, bo liczy ledwie 20 km długości i maksymalnie 3 km szerokości (chociaż niektóre źródła mówią o 36 km długości i 2 km szerokości). To niewiele w porównaniu do najpopularniejszych norweskich fiordów. Za to w najgłębszym miejscu osiąga aż 441 metrów.

Cichy fiord Hjørundfjorden

Pod kątem turystycznym ogromną zaletą fiordu Hjørundfjorden jest… brak turystyki. Może nie całkowity, bo jednak organizowane są po nim rejsy i wycieczki. Jednak nie da się tego porównać z ogromną popularnością, jaką cieszy się chociażby pobliski Geiranger. Aż trudno uwierzyć, że tak piękny i położony blisko Ålesund fiord, jest tak mało znany. Dzięki temu w regionie Hjørundfjorden panuje spokój i cisza. Stoi to w dużym kontraście do Geirangerfjorden i jest ogromną zaletą. Hjørundfjorden wydaje się przy tym drugim wręcz oazą spokoju.

A przecież walory turystyczne tej okolicy doceniono już w XIX w., gdy zaczęli przybywać tu pierwsi turyści, w tym królowie, arystrokaci i artyści, w tym Sir Arthur Conan Doyle (ten od Sherlocka). To z pozoru „niekłe” zainteresowanie fiordem pewnie wynika z faktu, że wzdłuż fiordu nie ma dróg, a do niektórych idyllicznych wiosek da się dostać jedynie promami. A promy w Norwegii słono kosztują, więc to nieco odstrasza turystów. Kolejna ciekawostka? Prosze bardzo: bardzo dużo ujęć z katastroficznego filmu Fala o fiordzie Geiranger, było właśnie kręconych w Hjørundfjorden. A wiem to z bloga Pauliny, którego serdecznie Ci polecam, jeśli wybierasz się do Norwegii.

Alpy Sunnmøre nad fiordem Hjørundfjorden

Słynne ze swojej urody na całą Norwegię Alpy Sunnmøre, opadają stromymi, niemal pionowymi zboczami wprost do wody i są gęsto zalesione. Chociaż sam rejs po fiordzie jest stosunkowo krótki, to krajobraz zaskakuje i zmienia się dość często. Na zboczach gór lśnią lodowce i wody wysokich wodospadów. Same góry zdają się być zdecydowanie wyższe, niż faktycznie są w rzeczywistości. Poprowadzono po nich liczne i mało oblegane szlaki górskie. Góra Slogen znajdująca się w tym paśmie, przez wielu uznawana jest za najpiękniejszą w całej Norwegii!

Wzłuż brzegów nie widać, poza kilkoma wyjątkami, żadnych zabudowań. Ukształtowanie gór wpływa na częste występowanie lawin. Do 5 najtragiczniejszych w skutkach lawin w całej Norwegii, doszło właśnie na terenie Hjørundfjorden. Te norweskie Alpy to tzw. nunataki, czyli szczyty, które przebiły się przez pokrywę lodową lądolodu w epoce lodowcowej. Takie formacje skalne sa charakterystyczne dla Grenlandii czy Antarktydy, występują też na Spitspergen. Ich wierzchołki są ostre i poszarpane ze względu na silne wietrzenie mrozowe. Gdy lądolód ustępuje, nunataki odznaczają się kontrastem między ostrymi szczytami a bardziej „krągłymi” formami terenu, znajdującymi się wcześniej pod powierzchnią lodu. Właśnie ten encyklopedyczny opis idealnie oddaje charakter Alp Sunnmøre.

Ciekawostka – Alpy w Norwegii?

Ale dlaczego ALPY? Ponieważ większość gór w Norwegii ma obłe, łagodne kształty. Jednak jest kilka pasm górskich wyróżniających się na tle pozostałych wyjątkową ostrścią i strzelistością, a także alpejkim krajobrazem. Z tego względu góry te często mają słowo Alpy w nazwie.

Rejs po fiordzie Hjørundfjorden

Widoki podczas rejsu są surowe, góry majestatyczne, a cała okolica – zachwycająca. Początek rejsu to zalesione wysepki w okolicach Ålesund, kolorowe domki, przystanie i śluzy. Po około 20 minutach statek wypływa na szersze wody, a na horyzoncie majaczą, początkowo łagodne, szczyty Sunnmørsalpane. Brama do fiordu jest szeroka, a im dalej wgłąb, tym widoki stają się coraz bardziej upajające. Po drodze niewielki stateczek zatrzymuje się w mikroskopijnych wioskach, w których zazwyczaj mieszka kilka, kilkanaście osób.

Kolor wody zmienia się dość często. Od głębokiego granatu przechodzi przez turkus do szmaragdowej zieleni. Strome zbocza i ostre szczyty zachwycają swoimi kształtami oraz wysokością. Jest cicho, spokojnie, atmosfera wręcz podniosła. Bo góry emanują jakimś majestatem, którego nie chcemy naruszyć. Fiord rozgałęzia się na dwie części i jedna odnoga kieruje się do Bjørke, natomiast drugaa – Norangsfjorden, prowadzi do Urke i Øye. Czasem spokojną taflę wody przecinjaą niewielkie łodzie mieszkańców lub nieliczni turyści w kajakach.

Fiord Hjørundfjorden: informacje praktyczne

Rejsy po fiordzie Hjørundfjorden odbywają się tylko w sezonie wakacyjnym. W 2023 roku wycieczki rozpoczęły się na początku czerwca, a zakończyły pod koniec września. Organizowane były codziennie z wyjątkiem śród: pierwszy rejs o godzinie 09:30, drugi o 14:00. Wycieczka w dwie strony trwa 3,5 godziny, czyli powrót do miasta wyznaczony jest na godzinę 13:00 lub 17:30. Nowe rozkłady rejsów pojawią się na stronie organizatora przed sezonem turystycznym, już w 2024 roku.

Statki zabierają na pokład około 100 osób. Na pokładzie znajdują się toalety, taras, malutki sklepik z kawą. Rejs rozpoczyna się tuż obok głównego dworca autobusowego Ålesund, terminalu promowego i parkingu Rutebilstasjonen. Tuż obok swój przystanek ma również autobus kursujący z miasta na lotnisko.

O tym jak dolecieć do , gdzie spać, co i gdzie zjeść, jak dojechać z lotniska, dowiesz się z naszego artykułu „Weekend w Ålesund”.

Huśtawka nad fiordem Hjørundfjorden

Niewielkie promy z Ålesund zatrzymują się po drodze w kilku wioskach nad brzegami fiordu. Są to Øye, Urke, Sæbø i Trandal. W tym ostatnim znajduje się przepiękne miejsce – huśtawka, która możesz kojarzyć z Instagrama. Jest ona zlokalizowana w takim miejscu, że gdy na niej siedzisz i ktoś Ci robi zdjęcie, wygląda to tak, jakby się leciało w powietrzu. A tło do tego obrazka stanowioą piękne góry fiordu Hjørundfjord. Turyści mogą wysiadać i wsiadać na statek w tych miejscach, w których zatrzymuje się prom.

Huśtawka nad fiordem

Tak więc wysiadając w Trandal możesz się wybrać na spacer do huśtawki, a następnie wrócić na popołudniowy rejs po dalszej części fiordu i z powrotem do Ålesund. Pamiętaj tylko, że jeśli chcesz wypłynąć i wrócić tym samym promem, czyli 09:30-13:00 lub 14:00-17:30, nie zdążysz zobaczyć wszystkiego i musisz wybrać – albo rejs do końca fiordu, albo huśtawka. Jeśli chcesz połączyć wszystko, to musisz wypłynąć porannym rejsem, a wrócić popołudniowym. Huśtawka w Trandal znajduje się przy świetnej restauracji Christian Gaard Bygdetun AS, w której warto spróbować pysznych dań kuchni norweskiej. Już z samej restauracji roztaczają się spektakularne widoki. Obiekt oferuje równiez miejsca noclegowe.

Wskazówka

Druga, równie pięknie położona, a mało znana huśtawka, znajduje się przy punkcie widokowym Gunnarråsa, kilkaset metrów nad wioską Sæbø.

Gdzie kupić bilety na rejs po Hjorundfjord?

W przeciwieństwie do rejsów po słynnym Geirangerfjorden, na rejs po Hjorundfjord teoretycznie nie trzeba kupiować biletów z wyprzedzeniem. Wycieczka jest mało oblegana. Podczas naszego rejsu, oprócz nas na statku było jeszcze około 10 osób. Niektóre z nich zakupiły bilet tuż przed wejściem na prom. Drugą opcją jest zakup przez internet na tej stronie, z czego sugerujemy skorzystać. Bo nie wiadomo czy wycieczka nie stanie się bardziej popularna albo trafimy na jakąś większą grupę zorganizowaną.

Ile kosztują bilety?

Rejs po Hjørundfjord w dwie strony kosztuje 750 NOK (ok. 284 zł). Jeśli chcesz kupić bilet tylko w jedną stronę, zapłacisz za niego 375 NOK. Przewidziane są zniżki dla dzieci. Możesz też kupić bilet na rejs z wioski do wioski, np. z Trandal do Urke. Koszt takiego biletu to 175 NOK. Aktualne rozkłady rejsów znajdziesz na tej stronie. W tym samym miejscu zarezerwujesz bilety.

Fiord Hjørundfjorden na własną rękę

W sezonie letnim po fiordzie pływają też niewielkie łódki, które przewożą pasażerów między głównymi osadami. Pływają one bardzo krótko, bo tylko od czerwca do połowy sierpnia, czasem kilka dni dłużej. Rejsy odbywają się pięć razy dziennie, a aktualne rozkłady znajdziesz na tej stronie. Łódki te pływają jedynie po zrobieniu rezerwacji minimum jedną godzinę przed planowanym rejsem.

Oprócz tego pozostają jeszcze promy pasażersko-samochodowe, pływające między Trandal, Urke, Strandal i Sæbø. Bilet dla jednej osoby niezmotoryzowanej kosztuje 34 NOK, a jeden zwykły samochód do 6 metrów długości – 68 NOK. Rozkłady jazdy sprawdzisz na stronie Fjord1.

Jeśli chcesz dojechać nad fiord własnym samochodem lub bez wycieczki, to trzeba trochę pokombinować, ale się da. Jadąc od strony Ålesund konieczny jest dojazd do Solavågen, przejazd tunelem w okolice przystani promowej Festøy Ferryport, gdzie trzeba odbić na lewo i jechać już wzdłuż przegu portu aż do przystani Strandal. Można też skręcić na prawo, do Ørsta, a stamtąd do Sæbø nad fiordem. W Strandal kursują promy do Trandal, Sæbø lub Leknes (koło Urke). Z Urke do Øye, czyli do końca fiordu i dalej do jeziora Lygnstøylvatnet, prowadzi już droga nr. 655. Trasą tą można dojechać aż do Hellesylt i dalej do Strandy.

Czy warto zobaczyć fiord Hjørundfjorden?

Prawdopodobnie nasze osobiste odczucia nie są najważniejszymi informacjami, jakich szukacie na tym blogu. Ale muszę to napisać: dawno żadne miejsce nie wprawiło nas w takich zachwyt. W tym tekście pojawiło się wyjątkowo dużo zdjęć z fiordu Hjørundfjorden. Ale jak one Cię nie przekonają do tej wycieczki, to już nie wiem co może. A więc tak, warto, warto, po stokroć warto! Szczególnie polecamy to miejsce osobom, które zmęczyły się w zatłoczonych atrakcjach, takich jak Geiranger czy Droga trolli i teraz szukają wytchnienia. Dość często Norwegia wspina się na wyżyny jeśli chodzi o zachwyty widokami, ale fiord Hjørundfjorden przerósł nasze najśmielsze oczekiwania.

Udanej podróży, Magda