Plan wyjazdu do Apulii. Tydzień w Apulii

Plan wyjazdu do Apulii, który przedstawimy Wam poniżej, przetestowaliśmy na własnej skórze. Co nas zaskoczyło, to łatwość, z jaką zwiedza się ten region Włoch, a także ilość niesamowitych miejsc, które warto tu odwiedzić. Jest ich faktycznie sporo, co powodowało kłopoty logistyczne przy planowaniu wyjazdu. Bo jak to, ominąć tyle ciekawych atrakcji, jak wybrać spośród tylu miasteczek? Ostatecznie plan udało się ułożyć, zrealizowaliśmy go niemal w całości i teraz pomożemy Wam zorganizować wakacje. A więc do dzieła, zaplanujmy razem Waszą wymarzoną podróż do Apulii!

W naszych pozostałych wpisach możecie przeczytać o najładniejszych miasteczkach w Apulii, o tym gdzie zjeść w Apulii, o Monopoli, Alberobello, Putignano i Grotta di Castellana, o Martina Franca oraz o Locorotondo.

Co wybrać, co zobaczyć? | Plan wyjazdu do Apulii

Zacznijmy od tego, że Apulia do region dość rozległy i nie ma takiej możliwości, żeby udało Wam się zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca w ciągu siedmiu dni. Białych miasteczek, piaszczystych plaż i innych atrakcji jest tu tak dużo, że do Apulii można wracać wielokrotnie i zawsze znajdzie się coś nowego do zrobienia. Dlatego podczas pierwszej wizyty w tym rejonie nasz plan wyjazdu do Apulii obejmował tylko środkową częsć regionu, czyli najpopularniejsze miejsca, takie jak Alberobello, Monopoli czy Locorotondo i Bari. Na kolejne wyjazdy zostawiliśmy sobie półwysep Gargano na północy, z takimi perełkami jak Vieste, a także południowy półwysep Salento z Lecce czy Galipoli. Prawdopodobnie w 2020 uroku nasz plan wyjazdu do Apulii zostanie urozmaicony i będziemy dodawać jego kolejne kombinacje.

Fasada pałacu w Locorotondo | Plan wyjazdu do Apulii

Modyfikacje planu | Plan wyjazdu do Apulii

Plan wyjazdu do Apulii można dowolnie modyfikować. My również nie trzymaliśmy się go ściśle, bo rzeczywistość często weryfikuje plany – a to pociąg nam uciekł, a to zaspaliśmy, a to nam się nie chciało jechać gdzieś dalej. Apulia jest na tyle dobrze skomunikowana, a poszczególne miasteczka położone blisko siebie, że możecie do woli zmieniać poszczególne punkty programu wedle własnego upodobania. Zdajemy sobie sprawę, że nasze zwiedzanie jest zazwyczaj bardzo intensywne, z hotelu wychodzimy raniutko i wracamy późno w nocy. Nie każdemu taki sposób podróżowania odpowiada, tym samym nie każdy będzie w stanie w ciągu jednego dnia zwiedzić tyle, co my. Dlatego w niektórych miejscach będą zaznaczone różne alternatywy do wyboru na dany dzień.

Widok na port i katedrę w Trani | Plan wyjazdu do Apulii

Plan wyjazdu do Apulii z założenia jest bardzo intensywny i skupia się głównie na zwiedzaniu. Udało nam się go przeprowadzić niemal w całości, jedynie nie dojechaliśmy z braku czasu do Castel del Monte oraz Cisternino. Możecie go bardziej uszczelniać lub poluzować, dla przykładu – jednego dnia wyszliśmy z pokoju po 6 rano, ranek spędziliśmy w Polignano, popołudnie w Monopoli, wieczór w Ostuni, a że pociągi jeżdżą do późna, do o 22 wylądowaliśmy jeszcze na kolacji w Polignano… zrobiliśmy wtedy 30 km i kolejnego dnia odpokutowaliśmy leżąc w łóżku pół dnia, zostaliśmy w Bari, bo nie mieliśmy siły na nic więcej. Jak to lubi. Także docelowo nasz plan wyjazdu do Apulii na miejscu trochę się zmodyfikował, ale poniżej przedstawiamy Wam jego najoptymalniejszą formę. Zakłada on w sumie 8 dni w Apulii z przylotem i wylotem, bo tak rozłyżył się nasz pobyt ze względu na loty z Wrocławia w 2019 roku. To, czy wylecicie do Polski ósmego czy siódmego dnia, zależy już od wybranych przez Was lotów. Jeśli spędzicie w Apulii tylko siedem niepełnych dni, to wg poniższego planu będziecie musieli zrezygnować z jednego dnia zwiedzania – którego, to już zależy od Was.

Wskazówka: Jeśli chcecie, aby Wasze dni w Apulii były „pełne”, to warto rozważyć poranny wylot z Warszawy, a powrót do np. do Wrocławia po godzinie 21:00 lub do Krakowa po 20:00. Wówczas nie marnujecie dnia i macie więcej czasu na zwiedzanie. Sprawdzajcie aktualną siatkę połączeń i zastanówcie się nad wyborem innego miasta wylotu/powrotu, aby na miejscu zyskać jak najwięcej czasu. I jeszcze jedna istotna uwaga: miejscowości opisywane w tym przewodniku są naprawdę niewielkie. Większość z nich jesteście w stanie obejść w jedną, dwie, trzy godziny. To od Was zależy w jakim tempie będziecie zwiedzać, czy danego dnia odwiedzicie np. 3 miejscowości, czy spokojnie będziecie odpoczywać w jednej z nich.

Na ile i kiedy jechać do Apulii? | Plan wyjazdu do Apulii

Popularne są czterodniówki, czyli przedłużone weekendy, czemu sprzyja ułożenie siatki połączeń lotniczych między Polską a Apulią. W ciągu tych czterech dni turyści zazwyczaj skupiają się na tych najpopularniejszych atrakcjach, typu Polignano a Mare, Locorotondo i Alberobello. Mając więcej czasu, można dalej eksplorować okolicę i poznawać kolejne, mniej znane perełki regionu. W ciągu tygodnia można zobaczyć większość znanych miasteczek i kilka dodatkowych atrakcji. Podczas naszej kolejnej podróży do Apulii skupimy się na dwóch wcześniej wspomnianych półwyspach, a w dalszej przyszłości na odkrywaniu coraz to mniej znanych miejsc. Tak naprawdę już krótki city break w Bari jest świetnym pomysłem na spędzenie weekendu. Apulia też idealnie nadaje się na leniwe wakacje przy plaży czy intensywną objazdówkę samochodem/pociągiem szlakiem białych miast – co kto lubi. Nie polecamy podróży do Apulii w szczycie sezonu, zwłaszcza w sierpniu (najwyższe ceny, największe tłumy, nieznośne temperatury). Najładniej, a zaraz spokojniej i taniej będzie wiosną i jesienią. Na przełomie września i października temperatury oscylowały wokół 25 a 30 stopni. Zima to też dobry pomysł na wyjazd do południowych Włoch. Cisza, spokój, niskie ceny, na pewno cieplej niż w Polsce, a w okresie świątecznym apulijskie miasteczka są przepięknie udekorowane.

Widok z tarasu na Polignano a Mare | Plan wyjazdu do Apulii

Poruszanie się po Apulii | Plan wyjazdu do Apulii

Kolejna istotna rzecz, to sposób przemieszczania się. Wydaje nam się, że najoptymalniejszym sposobem transportu będzie wynajęcie auta. Jesteście wtedy elastyczni, możecie zwiedzić o wiele więcej miejsc, zatrzymujecie się gdzie chcecie i kiedy chcecie. Domyślamy się jednak, że wśród Was są osoby takie jak my, które nie mogą lub nie chcą wypożyczać samochodu i są niejako skazane na korzystanie z autobusów i pociągów. Pocieszeniem jest fakt, że apulijskie miasta są bardzo dobrze skomunikowane. Pamiętajcie, aby zawsze sprawdzać aktualne rozkłady na podanych przez nas stronach, bo te w każdej chwili mogą się zmienić. Poniższy plan wyjazdu do Apulii powstał w oparciu o transport kolejowy i autobusowy.

Wybrzeże Apulii | Plan wyjazdu do Apulii

PLAN WYJAZDU DO APULII: 

DZIEŃ I – Bari i Bitono | Plan wyjazdu do Apulii

Przylot do Bari – zależy od miejsca i godzin Waszego wylotu. Jeśli przylecicie Wizzairem z Wrocławia, na miejscu będziecie dopiero późnym wieczorem. Z Krakowa około godziny 15:00, z Warszawy wczesnym rankiem, z Katowic po południu. Jeśli Ryanairem z Krakowa, to w Bari będziecie chwile po południu (stan na rok 2020). Także pod względem czasowym najbardziej opłacalny wydaje się lot z Warszawy, najmniej z Wrocławia. Pamiętajcie, że niniejszy plan zakłada lot na lotnisko w Bari, chociaż z Polski możecie dolecieć jeszcze na lotnisko w Brindisi z Katowic około południa. Godziny też mogą w każdej chwili się zmienić! Polecamy wybrac najoptymalniejszy czas dla siebie, ale chyba najlepszą opcją będzie wylot rankiem, żeby na miejscu móc coś zrobić jeszcze tego samego dnia.

Transfer z lotniska do miasta – autobusem nr 16 (przystanek pod swamym wyjściem z terminalu, bilet do kupienia w automacie, w kasie, w kiosku za 1 euro lub u kierowcy za 1,5 euro, czas przejazdu 40 minut do godziny, mało wygodna opcja) lub metrem (opcja droższa, bilety do kupienia w automatach, czas przejazdu 20 minut, bilet za 5 euro).

Nocleg – Spaliśmy w Bari, z racji tego, że to dobra baza wypadowa. Ale oczywiście można też takową sobie urządzić w Monopoli, co Wam polecamy. Bez problemu znajdziecie noclegi na Booking.com czy Airbnb. Warto pomyśleć o tym z wyprzedzeniem, zwłaszcza, jeśli do Apulii wybieracie się w szczycie sezonu. Ze swojej strony możemy też polecić Apartamenty Bari Primo Piano – proste, czyste, z dobrze wyposażoną kuchnią, łazienką, balkonem, klimatyzacją, z rozsądnej cenie (8 dni, 1700 zł ze śniadaniem dla dwóch osób, rezerwowane na ostatnią chwilę), dogodna (choć nie najpiękniejsza) lokalizacja – blisko dworca, dzięki czemu w kilka minut mogliśmy złapać pociąg i ruszyć na zwiedzanie regionu.

Wskazówka: Bari z pewnością jest najlepszą bazą wypadową do zwiedzania regionu, ale nie najładniejszą. Podczas naszej kolejnej podróży do Apulii noclegu będziemy szukali w Monopoli lub Polignano a Mare, które są równie dobrze skomunikowane z innymi miasteczkami i na tyle blisko położone Bari, że w każdej chwili można zaplanować w mieście szybką przesiadkę do kolejnego pociągu. Do tego obie miejscowości są ładniejsze i o wiele bardziej klimatyczne, niż Bari. Jeśli jednak szukacie noclegu w Bari, macie do wyboru – albo noclegi w nieciekawej okolicy, ale blisko dworca, albo w pobliżu historycznego centrum około 15-20 minut pieszo od dworca. My wybraliśmy okolice stacji, bo też w Bari nie spędzaliśmy dużo czasu. Jednak wieczorami nie mieliśmy siły, żeby chodzić do ładniejszej części miasta.

Zwiedzanie Bari – historyczne centrum Bari jest ładne i klimatyczne, ale trzeba pamiętać, że to jednak duże miasto i nie będzie aż tak przyjemne, jak mniejsze miejscowości w jego okolicy, na przykład Polignano a Mare czy Locorotondo. Jednak wciąż uważamy, że warto wybrać się na spacer po Bari, gdzie stare miasto wydaje się być naprawdę stare i kryje między murami kilka ciekawych zabytków, a także zwyczajne życie we włoskim stylu. W Bari warto zobaczyć katedrę, bazylikę św. Mikołaja, zamek normański, Teatro Petruzzelli, Teatro Margherita, Palazzo Fizzarotti, Muzeum Miejskie, Muzeum Archeologiczne i wiele zabytkowych kościołów. Niektóre place w centro storico tętnią życiem do późnych godzin. Warto też udać się na spacer brzegiem morza. W mieście znajduje się plaża Pene e Pomodoro. Miasto nadaje się na krótki city break. Gdybyśmy jednak mieli mało czasu i musieli wybrać, to zwiedzalibyśmy inne miejscowości w okolicach Bari, a po Bari ewentualnie spacerowali wieczorami.

Przejazd do Bitonto – metrem z Bari Centrale (ta sama linia co na lotnisko); rozkłady do sprawdzenia tutaj. Bilety można kupić w automatach lub kasach.

Spacer i kolacja w Bitonto – Bitonto okazało się bardzo ciekawym, ładnym miasteczkiem w sam raz na wieczorny spacer. W Bitonto znajduje się fenomenalna katedra, Palazzo Sylos – Calo, starożytne ruiny i wieże, Chiesa de Purgatorio (zwróćcie uwagę na rzeźby kościotrupów przy wejściu!) oraz Narodowa Galeria Obrazów z uroczym dziedzińćem. Jedliśmy tam najlepszą kolację w Apulii, w rewelacyjnej restauracji Ragno Verde. Relacje, ceny i zdjęcia dań znajdziecie w naszym kulinarnym przewodniku z Apulii.

DZIEŃ II – Monopoli i Polignano a Mare | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd rannym pociągiem do Polignano a Mare – bilety do kupienia w kasach, w automatach, w aplikacji. Kupione w kasach lub automatach należy skadować na peronie w żółtym kasowniku. Na 5 minut przed planowanym odjazdem nie można już kupić biletów online.  Zasady te dotyczą wszystkich przejazdów pociągami wymienionymi w tym przewodniku. Przejazd trwa od 20 do 40 minut, w zależności od pociągu. Bilet w jedną stronę kosztuje 2,50 euro.

Zwiedzanie Polignano a Mare – przede wszystkim plaża Lama Monachile, czyli najbardziej przyciągający turystów widok w Apulii. Polignano a Mare nie ma zbyt wielu zabytków, ale miasteczko ma klimat, mnóstwo zaułków i barwnych ulic, a także jest fenomenalnie położone na szczytach klifów i pomiędzy nimi. Warto urządzić sobie spacer pomiędzy tarasami widokowymi na morze i miasto. Na Polignano a Mare trzeba poświęcić minimum kilka godzin, aby nieśpiesznie wędrować białymi ulicami. Warto zajść na Piazza Dell’Orologio i na most przy plaży między klifami, a także pod Ciesa del Purgatorio.

Lunch w Polignano a Mare – Pescaria, bardzo ładny lokal ze świeżymi owocami morza, kanapkami itp. Ceny zaczynają się od 8 euro. Polecamy panini z tatarem z tuńczyka. Strona z adresem i menu tutaj. Ewentualnie można skusić się na foccacię sprzedawaną w lokalu przy samym moście.

Przejazd pociągiem do Monopoli – po zwiedzeniu Polignano a Mare, około południa. Przejazd trwa ledwie ponad 5 minut, bilety po 1,10 euro, pociągi kursują z częstotliwością 1-4 na godzinę, w zależności od pory dnia. Zasady kupowania biletów takie same, jak w przypadku dojazdu do Polignano a Mare.

Obiad w Monopoli – przepyszne, świeże makarony w Primo Pasta. Porcje ogromne, do wyboru różne rodzaje makaronu i sosów. Można wybrać mniejszą lub większą porcję. My wzięliśmy większą i spokojnie wystarczyło na lunch, a zazwyczaj jemy dużo. Bardzo dobre ceny, porcja makaronu po 4-6 euro. Niewiele miejsca w środku, ale można zabrać pastę na wynos np. do starego portu i tam zjeść z widokiem na niebieskie łódki. Strona z cenami, adresem i menu tutaj.

Zwiedzanie Monopoli – wyjątkowa atmosfera. Warto zobaczyć stary port, Castello di Monopoli, Duomo di Monopoli, Chiesa di Santa Teresa, kościół o wysokiej wieży górującej nad miastem – Santa Maria del Suffragio, Palazzo Palmieri. Polecamy przejść się falochronem do niewielkiej latarni morskiej (ładny widok na centro storico) i nadmorską promenadą i podziwiać miejskie mury z publicznej plaży. Monopoli jest spore, a ilość ładnych ulic, placów i zaułków zachęcająca do długich spacerów. W mieście warto spędzić co najmniej pół dnia.

Powrót późnym wieczorem do Bari lub ewentualny postój na kolację w Polignano a Mare – pociągi kursują niemal do północy, więc około 22 zatrzymaliśmy się jeszcze w Polignano na kolację. Zanim jednak wysiądziecie w Polignano z pociągu, upewnijcie się o której odjeżdża ostatni. Poszliśmy na smaczną pizzę do Pic-Nic. Luźna atmosfera, niskie ceny, lokal nastawiony głównie na pizzę. Ciekawy smak pizzy z wędzoną mozzarellą. Menu, adres i ceny tutaj. Oczywiście samą kolację można również zjeść w Monopoli lub w Bari.

Gdzie zjeść w Polignano a Mare? w Pic Nic | Plan wyjazdu do Apulii

DZIEŃ III – Matera i Altamura | Plan wyjazdu do Apulii

Wskazówka: Macie możliwość wyboru między dwoma planami. Jeśli Wasz plan wyjazdu do Apulii zakłada zwiedzanie tylko tego regionu, tego dnia możecie zorganizować wycieczkę wzdłuż wybrzeża Adriatyku na północ od Bari, czyli do Trani i Bisceglie, ewentualnie do Castel del Monte (plan na ten dzień znajdziecie w akapicie „+Dzień VIII”). Jeśli jednak interesuje Was Matera położona w pobliskiej Bazylikacie, wykorzystajcie na nią ten dzień. Później i tak możecie zahaczyć o Trani – Jeśli Wasz wylot do Polski przewidziany jest nie na siódmy dzień pobytu w Apulii, a ósmy, to tego ostatniego dnia przed wylotem wykorzystacje czas na wycieczkę do Trani/Bisceglie/Castello del Monte. Nasz pobyt w Apulii wynosił siedem dni, a ósmego dnia po południu mieliśmy wylot do Wrocławia. Właśnie przed tym wylotem zaplanowaliśmy sobie jeszcze śniadanie w Trani i spacer po Bisceglie.

Przejazd do Matery – pociągi (w niedziele tylko autobusy) przewoźnika Ferrovie Appulo Lucane. Część wagonów nie jedzie do Matery i odłącza się w Almatura, więć trzeba się upewnić, że siedzimy we właściwym. Pociągi jeżdżą z różną częstotliwością, zazwyczaj co godzinę, czasem dwa w ciągu godziny, a czasem jeden pociąg co dwie godziny. Rozkłady jazdy można sprawdzić tutaj. Pociąg jedzie godzinę i 40-50 minut, także polecamy wyjazd tym o 09:49. Bilet w jedną stronę kosztuje 5 euro. Bilet można kupić w automacie kartą lub w kasie gotówką.

Zwiedzanie Matery – w Materze warto obejrzeć w środku katedrę i kilka z licznych kościołów wykutych w skale. Polecamy wizytę w Casa Grotta nei Sassi i chiesa di Santa Lucia. Największe wrażenie Matera robi podziwiana z licznych tarasów i punktów widokowych. Miasto ma długą i przejmującą historię, a najlepszym sposobem na jej poznanie będzie spacer między wiekowymi zabudowaniami, a także zwiedzanie kilku krypt i świątyń. W mieście warto spędzić co najmniej jeden dzień, bo jest tu co oglądać.

Gdzie zjeść w Materze – L’antica Credenza. Przepięknie podane włoskie smakołyki, wędliny, sery, tosty, sałatki i wina w bardzo przystępnych cenach, w zabytkowym centrum Matery. Polecamy tosty z włoskimi wędlinami i truflami. Idealne miejsce na lunch lub nieśpieszną kolację z degustacją win. Ceny, menu, adres do sprawdzenia tutaj.

Przejazd do Altamury – na wieczór po zwiedzaniu Matery zatrzymaliśmy sie w Altamurze. Pociągi zazwyczaj kursują z częstotliwością jeden na godzinę. Czas przejazdu to 27 minut, a bilet kosztuje 1,80 euro.

Zwiedzanie Altamury – Jeśli to Wasza pierwsza podróż do Apulii i macie ograniczony czas, to raczej skupiłabym się na innych miejscach. Jeżeli jednak to Wasza kolejna wycieczka w te rejony, szukacie nowych miejsc spoza utartych szlaków albo chcecie ciekawie spędzić wieczór po powrocie z Matery, warto wstąpić do tego miasteczka, np. na kolację. Altamura nas zaskoczyła. Okazała się bardzo elegancka i imprezowa, a jej budowle wyniosłe i potężne. Zwłaszcza ogromna katedra o dwóch wieżach i wspaniale rzeźbionych portalach. W mieście znajduje się także ciekawe Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne. Największe wrażenie zrobiła na nas sama architektura i ciekawe fasady budynków użyteczności publicznej oraz kamienic. Same uliczki miasta nie są tak klimatyczne, jak to na przykład ma miejsce w Monopoli czy Locorotondo, ale Altamura z pewnością jest warta uwagi. Zwłaszcza z powodu świetnej kolacji, jaką można tu zjesć, a o której przeczytacie w tym przewodniku. 

Kolacja w Altamurze – w Rosticceria Cenzino. Jedna z naszych najlepszych kolacji we Włoszech. Lokalna knajpa bez menu, do stołu przynoszą to, co akurat gotują danego wieczoru, przy stolikach sami Włosi. Pyszne, domowe potrawy.

Powrót do Bari – ostatni pociąg do Bari odjeżdża o 22:26 (sprawdźcie aktualne rozkłady!), czas przejazdu to 1 h i 20 minut, bilet kosztuje 3,20 euro.

DZIEŃ IV – Alberobello i Locorotondo | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd do Alberobello – po remoncie torów pociągiem FSE, na ten moment autobusem z przystanku Bari Largo Sorrentino, zlokalizowanym za głównym dworcem kolejowym w Bari. Autobusy na tej trasie nie są częste, za to oblegane. Dobrze jest rozpocząć dzień najwcześniej jak się da. Polecamy wybrać już pierwszy kurs, czyli autobus o 08:00 rano. Czas przejazdu to godzina z minutami, bilet kosztuje 4,30 euro i najlepiej kupić go przez aplikację Trenitalia. Biletu nie kupuje się u kierowcy. Zawsze sprawdzajcie aktualne informacje na stronie kolei, bo tory mogą zostać  w każdej chwili oddane do użytku, a w rozkładzie już powoli pojawiają się pociągi.

Zwiedzanie Alberobello – do Alberobello polecamy wybrać się z samego rana ze względu na popularność miasteczka. Najlepiej przygotować się na spore tłumy. Co zwiedzić? Kwintesencją Alberobello są białe trulli o stożkowatych dachach, więc w przypadku tej miejscowości rada jest prosta – chodzić, zaglądać, wędrować gdzie się da i podziwiać nietypowe zabudowania. Polecamy widok z tarasu widokowego przy placu obok Fontana di Santa Lucia. Niektórzy poświęcają na Alberobello cały dzień, niektórzy ledwie godzinę. Wszystko zależy od Waszych preferencji. My uciekliśmy po 3 godzinach ze względu na wciąż gęstniejący tłum. Ale zdecydowanie warto, chociaż na krótki spacer. O Alberobello poczytacie tutaj. 

Śniadanie/lunch w Alberobello – w Panne e Mozza. Przytulne, ładne wnętrze, lokalne specjały, kanapki, deski pełne włoskich serów i wędlin, pyszne kawy, niewysokie ceny, świetna lokalizacja. Za deskę z różnymi wędlinami i serami dla dwóch osób zapłaciliśmy 14 euro. Menu, adres, ceny znajdziecie tutaj.

Przejazd do Locorotondo – po południu, kiedy zwiedzicie już Alberobello (my z miasteczka uciekliśmy po niecałych 3 godzinach, za duże tłumy). Autobusy do Locorotondo (po remoncie torów znowu pociągi) odjeżdżają bardzo często, po kilka na godzinę. Autobus jedzie 15-20 minut, bilet kosztuje 1,10 euro. Mamy niejasne informacje na temat możliwości zakupu biletów, bo czasem sprzedawano nam je w autobusie, a czasem nie. Dlatego najlepszym sposobem jest kupowanie biletów przez aplikację Trenitalia.

Zwiedzanie Locorotondo – miasteczko niewielkie, ale wpisane na listę najpiękniejszych włoskich miejscowości. Chyba najbardziej zadbane maisto, jakie widzieliśmy w Apulii. Mnóstwo kwiatów i ozdób, co świetnie kontrastuje ze śnieżnobiałymi murami. Centrum na tyle niewielkie, że tak naprawdę w dwie, trzy godziny jesteście w stanie obejść je kilka razy. Nie ma zbyt wielu zabytków, ale tutaj klimat robią malownicze ulice.

Obiad w Locorotondo – Casa Pinto, położona na jednej z najładniejszych uliczek w miasteczku. Super klimat, miła obsługa, dobre jedzenie. Pizza od 4 euro. Baaaardzo dużo sera, dania sycące, dobre wino. Ceny, adres, menu do sprawdzenia tutaj. 

Powrót i ewentualna kolacja w Bari – trzeba pilnować godziny, bo ostatni autobus w Locorotondo do Bari (stan na 2020 rok) odjeżdża około godziny 17:00, bilet za 5 euro, czas przejazdu – ok. 1 godzina. Jeśli macie ochotę na kolację, w Bari warto udać się do świetnej, lokalnej pizzeri Mirco obok dworca kolejowego. Zamówcie pizzę z truflami i bruschettę! Bardzo dobre, lokalne składniki i niskie ceny. Menu, adres, ceny do sprawdzenia tutaj.

DZIEŃ V – Grotte di Castellana, Putignano, Conversano | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd do jaskini – Grotte di Castellana znajduje się w miejscowości Castellana Grotte, do której normalnie jeżdżą pociągi, ale ze względu na remont torów (stan na 2020 rok), z Bari dojedziecie do niej autobusem. Autobusy odjeżdżają przystanku Bari Largo Ciaia (po wyjściu z dworca kolejowego od strony Giuseppe Capruzzi, skręcić w lewo do skrzyżowania, na skrzyżowaniu droga na prawo to Bari Largo Ciaia. Po przejściu kilkudziesięciu metrów traficie na tablicę przystanku; mój autobus nie przyjechał) lub Bari Largo Sorrentino. Autobusy kursują często, koszt przejazdu to 2,80 euro. Autobus zatrzymuje się w centrum miejscowości Castellana Grotte, a do jaskini trzeba przejść 2 km (trasa do sprawdzenia na Google Maps). Koło jaskini znajduje się druga stacja kolejowa, dlatego warto sprawdzić czy w przyszłości pociągi będą się tam zatrzymywać. Bilety najlepiej kupić przez aplikację Trenitalia.

Zwiedzanie Jaskini – W jaskini można chodzić dwiema trasami, krótszą i dłuższą. Czas przejścia pierwszej to 50 minut (1 kilometr), a bilet kosztuje 12 euro. Trasa długa, podczas której zobaczycie Białą Komnatę, to do przejścia 3 kilometry w ciągu 2 godzin za 16 euro. Podobno w sezonie bilety rozchodzą się szybko. Chcąc uniknąć takiej sytuacji, zarezerwowaliśmy bilety na konkretną godzinę wcześniej, przez internet, co jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami. Nie dość, że bilet kupiony przez internet kosztuje 17 euro na trasę długą, a 13,5 na trasę krótką, to jeszcze do tych kwot doliczane są jakieś opłaty operacyjne. Także za bilet dla jednej osoby płaciliśmy aż 19 euro. Rezerwowaliśmy wycieczkę z przewodnikiem anglojęzycznym, według rozkładu wejść zamieszczonego na stronie jaskini. Według niej we wrześniu wycieczki po angielsku odbywać się mają o godzinie 11 i 16. Spóźniliśmy się sporo na godzinę 11, ale okazało się, że o 12 jest kolejna angielska wycieczka, na którą mogliśmy bez problemu wejść z biletami na godzinę 11. Godziny wejść do jakini różnią się w zależności od miesiąca, dlatego przed wyjazdem warto dokładnie zapoznać się ze stroną internetową Grotte di Castellena i… mieć na uwadze, że na miejscu rzeczywistość wygląda nieco inaczej, niż w internecie. Warto zabrać jakies okrycie i stabilne buty, bo podłoże jest śliskie.

Przejazd do Putignano – koło ronda przy wjeździe na teren kompleksu jaskiniowego, znajduje się przystanek. W wyszukiwaniu rozkładu jazdy pomogła strona Rome2Rio. Według niej autobus to linia 707, przewoźnik SITTA. Rozkład jazdy sprawdził się, autobus faktycznie przyjechał o 14:15, według planu. Problem był taki, że w kiosku powiedziano mi, że nie sprzedają biletów autobusowych, ja myślałam, że kupię u kierowcy, a kierowca powiedział mi „Putignano, Putignano” i kazał wsiadać, nie sprzedając biletów. Jest to dziwne, ponieważ wg strony przewoźnika bilety można kupować u kierowcy za dodatkową opłatą. Dlatego znowu zaznaczymy, że najlepiej jest kupowac bilety na bieżąco przez aplikację. Bilet kosztuje 1,10 euro, a przejazd trwa mniej niż 10 minut. W Putignano wysiadłam tuż przed bramą wejściową do historycznego centrum miasta. Ewentualnie można cofnąć się 2 km do centrum Castellana Grotte do przystanku, na którym wysiadaliśmy z Bari i tam wsiąść do autobusu do Putignano.

Zwiedzanie Putignano – ogromne zaskoczenie. Wspaniała architektura, kilka ciekawych zabytków, cisza i spokój. Bardzo podobały nam się uliczne lampy. Warto zajrzeć do Muzeum Miejskiego oraz do Chiesa Santa Maria la Greca. O samym Putignano i jaskiniach przeczytacie tutaj.

Jaskinia Trullo – jeśli starczy Wam czasu, a zwiedzanie rozpoczniecie wczesnym rankiem. Grotta del Trullo zlokalizowana na obrzeżach Putignano i uznaje się ją za pierwszą jaskinię na południu Włoch, która została udostępniona dla turystów. Jaskinie te są o wiele mniej znane, niż ich sąsiadka Castellana, a i bilety wstępu znacznie tańsze – bilet dla osoby dorosłej kosztuje już 5 euro. Godziny otwarcia, ceny biletów z możliwością rezerwacji znajdziecie tutaj – https://www.grottadeltrullo.com/.

Przejazd do Conversano – kilka autobusów na godzinę, im bliżej wieczoru tym ich mniej. Przejazd trwa 20-25 minut, bilet kosztuje 1,10 lub 1,40 euro. Koniecznie kupcie bilety wcześniej przez aplikację. Przystanek znajduje się po prawej stronie bramy głównej do centro storico Putignano.

Zwiedzanie Conversano – miasteczko odwiedzamy już pod wieczór. Jest ono na tyle niewielkie, że w ciągu jednej godziny będziecie w stanie obejść wszystkie jego zakamarki. Jeśli lubicie zwiedzać, to Conversano pozytywnie Was zaskoczy – na niewielkim obszarze znajdziecie tu zaskakująco wiele zabytków. Na pewno nie przegapicie okazałej wieży zamkowej oraz samego muzeum mieszczącego się w samym zamku. Koniecznie zajrzyjcie do Monastero di San Benedetto, któego wieża przypomina nieco zabytki w Kampanii, a wnętrze kryje piękne krużganki i wystawy. W Conversano znajduje się też wspaniale zachowana katedra romańska. Zwróćcie zwłaszcza uwagę na niesamowite portale i rzeźby.

Kolacja w Conversano i powrót do Bari – w Mac Gourmet. Przyjemnej knajpka z krótkim menu. W serwuje się lokalne, proste dania, na przykład apulijski klasyk – ryż z ziemniakami i małżami. Rewelacyjne desery! Posiłki bardzo smaczne, ceny przystępne, przemiła obsługa, ładna lokalizacja w centrum, płatność tylko gotówką. Menu, ceny, adres do sprawdzenia tutaj.

Powrót do Bari – ostatni autobus odjeżdża po 21:00. Przystanek znajduje się zaraz przy głównym placu w Conversano. Przejazd do Bari zajmie godzinę z minutami, bilet do kupienia przez aplikację, koszt – 2,10 euro.

DZIEŃ VI – Martina Franca | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd – do Martina Franca kursują pociągi, jednak w trakcie remontu torów trzeba przestawić się na autobusy. Kursują one bardzo rzadko, dlatego zwiedzanie dobrze jest rozpocząć rano. Wasz przystanek docelowy nazywa się Martina Franca Vialle Europa. Najlepiej jest wyjechać pierwszym rannym autobusem o godzinie 08:00, ewentualnie kolejnym o godzinie 10:00. Autobus jedzie 1 godzine i 30 minut, bilet kosztuje 5 euro. Nie kupimy go u kierowcy, najlepiej dokonać zakupu przez stronę/aplikację Trenitalia. Autobus zatrzymuje się bardzo blisko bramy do historycznego centrum. Pociągi zatrzymują się nieco dalej od centrum, trasa do sprawdzenia w Google Maps.

Zwiedzanie Martina Franca – przepiękna barokowa architektura, wnętrza z freskami Palazzo Ducale, naszym zdaniem najpiękniejsza w Apulii fasada Basilica di San Martino, dawny gmach uniwersytetu z wieżą zegarową, niewielka, acz wyjątkowa kaplica Monte Purgatorio, liczne pałace i arkadowe dziedzińce. Do tego kręte, pięknie przyozdobione uliczki. W mieście warto spędzić minimum pół dnia. Włoski klimat, niewielu turystów, wspaniała architektura – jest co zwiedzać. Całe centro storico najlepiej zwiedzać spacerem.

Gdzie zjeść w Martina Franca? – W Caseificio Gentile przy Piazza Plebiscito. Rewelacyjne kanapki robione na miejscu z lokalnymi przysmakami, w tym z wędlinami wytwarzanymi tylko w Martina Franca. Do tego obłędne białe wino (potężna lapmka) i przystawki, a to wszystko za 7 euro. Na większy głód pierwszorzędna pizza w Pizzeria Pomodoro e Basilico, z cienkim spodem, grubymi i miękkimi rantami, wypełniona po brzegi lokalnymi specjałami.

Wskazówka: Jeśli zwiedzacie faktycznie rozpoczniecie wcześnie rano, a po kilku godzinach w Martina Franca mielibyście ochotę na coś nowego, to wsiadajcie w autobus to uroczej i mało znanej miejscowości – Ceglie Messapica. Mieliśmy ochotę tam pojechać, ale już zabrakło czasu. A patrząc po zdjęciach, miasteczko wydaje się być bardzo malownicze. Autobusy z Martina Franca do Ceglie Messapica kursują średnio co godzinę, dwie. Czas przejazdu to 32 minut, bilet kosztuje 2,10 euro. Do Bari możecie wrócić przez Ostuni lub z powrotem przez Martina Franca, pamiętajcie jednak o sprawdzeniu godzin odjazdu ostatnich autobusów!

Powrót i kolacja w Bari – ostatni autobus do Bari odjeżdża dość wcześnie, bo o godzinie 17:00. Tym bardziej warto rozpocząć zwiedzanie wczesnym rankiem. Przejazd trwa półtora godziny, a bilet kosztuje 5 euro. Sytuacja może będzie wyglądała korzystniej, kiedy powrócą pociągi na tej trasie. Jeśli jesteście jeszcze głodni lub macie ochotę na drinka, w Bari możecie wstąpić do klimatycznej knajpki Voglia w centro storico.

DZIEŃ VII – Ostuni | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd do Ostuni – pociąg Trenitalia, przejazd trwa około 50 minut, bilety kosztują 5,80 euro. Co istotne, dworzec kolejowy znajduje się poza centrum miasta. Jest to spory kawałek, dlatego warto zdecydować się na autobus kursujący między stacją a Ostuni. Bilety kosztują 1,50 euro, do kupienia w małej kawiarence na dworcu (wejście na zewnątrz, wychodząc z dworca na lewo).

Zwiedzanie Ostuni – Ostuni to przepiękne białe ulice, na których widać już ząb czasu, fantastyczne widoki i zachody słońca, barwne drzwi i kwiaty, labirynt białych schodów, uliczek, zaułków, a także wiele zabytków. W mieście warto odwiedzić katedrę i plac przed nią z Arco Scoppa, Piazza Libertate, spacerować murami miejskimi i podziwiać panoramę Apulii, zajść do Muzeum Archeologicznego w kościele Sain Vito Martile, zobaczyć Palazzo Vescovile, Palazzo Tanzarella czy poszukiwać słynnych drzwi z kaktusami. Ostuni jest spore, lairynt krętych uliczek pnie się pod górę. Na zwiedzanie warto poświęcić kilka godzin, a nawet cały dzień i pozostać w mieście na zachód słońca. Jednakże jeśli brakuje Wam czasu, to tak jak większość apulijskich miasteczek, jesteście w stanie przespacerować w 2,3 godziny. Wszystko zależy od Waszego tempa zwiedzania.

Gdzie zjeść w Ostuni –  Sapori D’eccellenza w historycznym centrum. Jedne z najlepszych panini, jakie jedliśmy we Włoszech. Polecamy kanapkę z capocollo, czyli dojrzewającą karkówką. A na lody i orzeźwiajace miętowe sorbety warto się udać do Cremeia alla Scala.

Powrót do Bari – ostatni pociąg do Ostuni odjeżdża po 23:00. Upewnijcie się jednak w kwestii biletów, bo na niektóre szybkie pociągi bilety są o wiele droższe. Najtańsze są połaczenia regionalne, a ich ceny są stałe. Jeśli wrócicie do Bari w miarę wcześnie, warto pozwiedzać te miejsca, których nie zdążyliście pierwszego dnia. Na kolację warto wstąpić do Mastro Ciccio, gdzie serwują pyszne kanapki z ośmiornicami i innymi włoskimi specjałami. Strona z cenami, adresem i  manu tutaj.

+ DZIEŃ VIII – Trani, Bisceglie | Plan wyjazdu do Apulii

Przejazd do Trani i Bisceglie – Dzięki wcześniejszej siatce połączeń, nasz plan wyjazdu do Apulii był ułożony w ten sposób, że lot powrotny do Polski przypadał na popołudnie, także ostatniego (ósmego) dnia mieliśmy jeszcze trochę czasu, który przeznaczyliśmy na eksplorowanie okolic lotniska. Zrobiliśmy sobie poranną wycieczkę do Trani, a wracając zahaczyliśmy jeszcze na krótki spacer do portu w Bisceglie. Ten plan możecie urozmaicić o wizytę w miejscowości Molfetta i innych nadmorskich miasteczkach, w zależności od godziny Waszego wylotu. Trani i Bisceglie leżą obok siebie, a od Bari oddalone są o 30 minut jazdy pociągiem. Pociągi kursują bardzo często, a bilety do Bisceglie kosztują 2,50 euro, z isceglie do Trani 1,10 euro, z Trani do Bari 3,30 euro. Pamiętajcie, że na tej trasie kursują też pociągi intercity, na które bilety są o wiele droższe! Jeżeli trzeciego dnia zamiast do Matery pojechaliście do Trani, a macie jeszcze trochę czasu przed wylotem, warto przemyśleć krótką wycieczkę do słynnego zamku Castel del Monte.

Zwiedzanie Trani i Bisceglie – Bisceglie jest bardzo dziwnym miastem – z jednej strony wiele ruder i walących się kamienic, z drugiej przepiękny port, ciekawa architektura, klimatyczne ulice. Na pewno nie ma tu dużo turystów i warto zgubić się na kilka godzin w historycznym centrum. Sama trasa z dworca do portu jest urocza – zadbane skwery, wysokie kamienice, okwiecone balkony. W Bisceglie warto spędzić kilka godzin, raczej nie więcej. Z kolei Trani to kilka architektonicznych perełek – przede wszystkim katedra, sporo pałaców, kilka muzeów i port. Na Trani warto poświęcić minimum pół dnia, bo w mieście znajduje się wiele ciekwych miejsc. Ale z braku czasu (jak w naszym przypadku), spacer w porcie do katedry też jest zadowalający.

Gdzie zjeść w Trani – w Trani polecamy bardzo smaczne kanapki w knajpce Paninart, położonej tuż nad morzem. Klimatyczna miejscówka, piękny widok na miasto, w miarę okej ceny i przepyszna ośmiornica. Menu, ceny, adres do sprawdzenia tutaj.

Powrót do Bari pociągiem i przesiadka na metro na lotnisko. Wylot do Polski.

Podsumowując, Pan wyjazdu do Apulii w skrócie:

1 DZIEŃ – przylot, Bari, jeśli starczy czasu spacer i kolacja w Bitonto

2 DZIEŃ – Polignano a Mare i Monopoli

3 DZIEŃ – do wyboru: Matera i Altamura lub wycieczka wzdłuż wybrzeża do Trani, Bisceglie, Molfetty.

4 DZIEŃ – Locorotondo i Alberobello

5 DZIEŃ – Grotte di Castellana, Putignano, Conversano

6 DZIEŃ – Martina Franca, wieczorem dalsze zwiedzanie Bari

7 DZIEŃ – Ostuni (lub/i ewentualny wylot do Polski)

+ 8 DZIEŃ – jeśli czas pozwoli, to Trani i Bisceglie LUB Castello del Monte LUB spacer po Bari i wylot do Polski

Wskazówka: Ten plan wyjazdu do Apulii możecie urozmaicić według własnego gustu, a powyższe dni możecie ze sobą mieszać. Na przykład, jeśli obawiacie się jechać ostatniego dnia przed wylotem do Ostuni, możecie ten ostatni dzień przeznaczyć na zwiedzanie Bari i miejsc w okolicy lotniska, a pierwszego dnia po przylocie pojechać do Ostuni.

Pamiętajcie, że ten plan wyjazdu do Apulii, to tylko ściągawka, nie ścisłe wytyczne. Apulia ma to do siebie, że niemal każda, także nieznana miejscowość ma nam coś ciekawego do zaoferowania, a tydzień w Apulii to zarazem wiele i tak niewiele. Nasz plan wyjazdu do Apulii obejmuje też głównie zwiedzanie miast, a pomija piękne plaże czy rezerwaty przyrody. W przyszłości planujemy powrót do tego regionu i takich przykładowych tras zwiedzania stworzymy więcej. Na ten moment korzystajcie z powyższej ściągawki, ale też szukajcie własnych włoskich perełek. Udanych i aktywnych wakacji!

Magda