Berat – czy rzeczywiście taki piękny?

 Berat. Tak patrzyliśmy na jego zdjęcia przed wyjazdem, patrzyliśmy i coś nie mogliśmy nabrać do niego przekonania. Wszędzie trąbili na prawo i lewo, że taki piękny, że taki interesujący, że najładniejszy w Albanii, że największa atrakcja. Jakoś nie współgrały nam te zachwyty ze zdjęciami oglądanymi w internecie. No ale cóż. Słowo się rzekło, kobyłka u płota, na zwiedzanie zaplanowana tamta część Albanii, więc byłoby grzechem nie zajechać do Beratu chociaż na pare godzin i samemu sobie nie wyrobić opinii. Zwłaszcza, że tak często nam go polecano. Chyba aż tyle osób na raz nie może się mylić? Ostatecznie Berat odwiedziliśmy. Czy rzeczywiście zasłużył na te wszystkie pochwały i na nazywanie go najpiękniejszym miastem Albanii?

Berat

Czy Berat rzeczywiście jest pięknym miastem?

I wiecie co? Berat słusznie na miano pięknego miasta zasłużył i słusznie żeśmy uczynili, że do niego pojechaliśmy. A Wam tylko powiemy, że jeśli pojedziecie do Albanii i będąc w okolicy (lub nawet nie), do Beratu nie zajedziecie, to możecie sobie potem tylko pluć w brodę. Berat okazał sie absolutnie fantastycznym miastem i jednym z większym zaskoczeń naszego wyjazdu. Przede wszystkim, nie wiedzieć czemu, ale zdjęcia Beratu jakoś niespecjalnie umieją oddać jego klimat. Oglądamy te szerokie okna, tureckie domy, niby wszystko fajnie, ale człowiek sobie myśli – i to tyle? Przynajmniej tak było w naszym przypadku.

Czym Berat nas zaskoczył?

Do Beratu jechaliśmy bardziej dlatego, że byliśmy w jego okolicy, a to przecież takie must see, które wszyscy polecają. To nie chcieliśmy być osłami i pojechaliśmy sprawdzić, bo przecież coś musi być tam fajnego, czego może nie widać na zdjęciach. I rzeczywicie takie coś znaleźliśmy – to był klimat.

Zaskoczyły nas też pustki i niewielka obecność turystów w mieście. Fakt, Berat odwiedzaliśmy poza sezonem, ale z racji tego, że poleca się go chyba we wszystkich możliwych przewodnikach po Albanii, spodziewaliśmy się tłumów. Tak jednak nie było. Wieczorem spotkaliśmy jedną wycieczkę. Przez resztę dnia, spacerując wśród najciekawszych atrakcji i wzdłuż klimatycznych uliczek, byliśmy sami.

Berat

Stare ulice, które ciasno obrastają z każdych stron białe i niewysokie domy z czerwonymi dachami, są naprawde piękne. Robią one jeszcze większe wrażenie wiosną, kiedy kwiaty uprawiane przez mieszkańców miasta w donicach, ogrodach czy balkonach i tarasach zakwitają, i mienią się swymi kolorami na tle białych ścian. Berat zwiedzaliśmy podczas 37 – stopniowego upału, dlatego zacienione uliczki sprawiały nam wprost fizyczną przyjemność. Mimo, że zdjęcia najstarszej i najładniejszej cześci miasta widzieliśmy wcześniej wielokrotnie, to i tak bardzo nas ona zaskoczyła swą urodą i spokojem.

Wydaje nam się, że Berat nas zaskoczył tym, że było nam żal wyjezdżać. Nie mieliśmy wobec Beratu żadnych większych oczekiwań. Może też tak nas zauroczył z tego powodu, żo nie mogliśmy zostać w nim zbyt długo. Pozostawił w nas niedosyt, a w głowach zarysował widmo pieszych wędrówek wśród gęstych lasów porastających okoliczne wzgórza czy wypoczynku nad obłędnie turkusową wodą rzeki. I to też Wam bardzo polecamy. Jeżeli będzie w Beracie, koniecznie urządźcie sobie spacer wzdłuż rzeki Osumi, pochlupcie się w wodzie, wypocznijcie na białych kamieniach w korycie rzeki.

Czym Berat nas zauroczył?

Berat oglądany z nad rzeki, a dokładnie z mostu, wygląda fenomenalnie. Wówczas słusznym wydaje się nazywanie go miastem tysiąca okien. Zauroczyły nas niskie, podłużne zabudowania z rzędami okien, gdyż są po prostu dla nas czymś nowym, niespotykanym i oryginalnym. W Polsce takiej zabudowy nigdzie nie spotkamy. Jeśli do tego doliczy się kilka bardzo ciekawych zabytków, dużo dobrych restauracji, kawiarni i barów, piękne widoki, uderzające i głębokie kolory rzeki i lasów, a także liczne atrakcje położone w okolicy Beratu, to nagle się okazuje, że Berat jest jednym z najciekawszych miejsc w Albanii. Co więcej, uważamy, że ze względu na swoje położenie, jest on również idealna bazą wypadową do zwiedzania tego kraju.

Berat

Podczas naszej wizyty Berat wydawał nam się miastem idealnym do zwiedzania. Często podczas podróży rozmawiamy o miejscach, w których chcielibyśmy mieszkać za granicą. W Beracie doszliśmy do wniosku, że jeśli kiedyś mielibyśmy zamieszkać w Albanii, to własnie tam (to było jeszcze przed wizytą w Górach Przeklętych :D). Bo Berat ma wszystko to, czego oczekuje się od idealnego miasta na zwiedzanie. A od wielu podobnych okazał się być nawet jeszcze lepszy, bo nie był zatłoczony i sprawiał wrażenie położonego blisko natury. Rzadko można spotkać się z takim miastem, gdzie mimo sporej liczby mieszkańców (50 tysięcy) panuje spokój, sielski klimat i nikt się nigdzie nie śpieszy.

Najładniejsze miejsce w Beracie?

Ciężko nam wybrać, czy Berat piękniej wygląda oglądany z poziomu rzeki, czy z góry. Jednak mieniące się tysiącem kolorów wody rzeki Osumi widzianej z górskiej twierdzy chyba przeważą szalę na korzyść punktu widokowego. Odwiedzając Berat po prostu musicie wspiąć się do górującej nad miastem twierdzy. Co prawda podczas letnich upałów można się podczas wędrówki pod górę nieźle zasapać, ale obiecujemy Wam – nie pożałujecie. Przy szczycie wzniesienia, wokół którego usadowiło się miasto, znajdziecie najładniejsze kameralne uliczki, dostojne ruiny starej twierdzy, ciekawe muzea , a także fenomenalny widok.

Berat

Dzielnica tysiąca okien prezentuje się z góry niezwykle ciekawie. Jedna część miasta układa się niczym klocki lego z dachów tych ciekawych domów, a po drugiej stronie rzeki rzędy budowli wydają się nawarstwiać i wyratsać jeden z drugiego. Rzeka widziana z tej perspektywy wygląda obłędnie. Intensywny błękit mieni się w promieniach słońca, gdy wody rzeki kreślą zakręty między miastem a górami. Same góry też kuszą głęboką zielenią lasów. Aż chciałoby się zapuścić w nie na długą wędrówkę. Do tego niebieskie niebo i pocztówkowy widok macie jak w banku. Uwielbiamy takie miejsca, gdzie niewielkie, stare i ciekawe miasteczka lub zamki i twierdze wyrastają na szczytach gór, skąd rozprościera się spektakularna panorama. Dlatego Berat wybitnie przypadł nam do gustu. Wam również na pewno się spodoba!

Rys historczno – geograficzny

Berat założono w starożytności przez Ilirów, zostało zdobyte w II w.n.e. przez Rzymian. W kolejnych wiekach maisto przechodziło do rąk bizantyjskich i bułgarskich. Nazwane przez Bułgarów Beligradem (Pięknym Miastem), obecnie zostało Beratem. I pięknym miastem również. Ostatecznie miasto przejęło Imperium Osmańskie, a w XV wieku bohater narodowy Skanderbeg bezskutecznie próbował je odbić. Berat był jednym z najważniejszych miast w Imperium Osmańskim na terenie Albanii. Miasto odegrało ważną rolę podczas odrodzenia państwa albańskiego.

Berat leży nad rzeką Osumi, mniej więcej w środku Albanii (chociaż bliżej mu na południe), między górą Tomorr a Shpirag. Istnieje nawet legenda, że przed wiekami dwóch gigantów, Tomorr i Shpirag, walczyli ze sobą na śmierć i życie o względy ukochanej dziewczyny. Ciosy zadane podczas walki okazały się śmiertelne i giganci zginęli. Rozżalona dziewczyna płakała tak długo, że z jej łez powstała rzeka Osum, a imionami gigantów nazwano dwie góry, między którymi położony jest Berat. Od 2008 roku Berat figuruje na liście UNESCO. Niedaleko od miasta został utworzony Park Narodowy Tomorr.

Berat – atrakcje

W Beracie można znaleźć kilka miejsc wartych uwagi. Ogromne wrażenie robią ruiny twierdzy ulokowane na szczycie wzgórza górującego nad miastem. Stąd rozprościera się przepiękny widok na miasto, rzekę i okoliczne góry. Koniecznie trzeba trochę pospacerować między najstarszymi zabudowaniami w mieście, po uliczkach ciągnących się od podnórza góry ku jej szczytowi, między białymi tureckimi domami. W tej częsci miasta jest spokojnie, klimatycznie i po prostu pięknie – zwłaszcza latem. Wrażenie robi także Berat oglądały z dołu, z mostu przerzuconego nad rzeką. Miasto Okien nad Oknami prezentuje się z tej perspektywy najokazalej. Kilka kroków dalej można podziwiać stary turecki most. Warto też zajść do jednych z najciekawszych w kraju muzeów – do Muzeum Etnograficznego i równie ciekaego Muzeum Onufrego, prezentującego największy zbiór ikon w Albanii. Oprócz tego, w beracie znajduje się wiele ciekawych świątyń – Meczet Ołowiany, Meczet Kawalerów, Czerwony i Biały Meczet czy Cerkiew św. Teodora. A jak zwiedzicie całe miasto, to i okolica Beratu obfituje w wiele ciekawych atrkacji.

Atrakcje w okolicach Beratu?

Berat jest świetną bazą wypadową  na zwiedzanie całej Albanii, ale też najbliższej okolicy. Niedaleko od miasta znajduje się kilka ciekawych punktów, które warto zaznaczyć w swoim planie podróży.

Winiarnia Cobo – tradycje winiarskie w Albanii sięgają już czasów starożytności. W tym kraju wytwarza się z roku na rok coraz więcej litrów tego trunku, który jednak w większości pozostaje na rynku albańskim i nie jest eksportowany. Jedną z bardziej znanych jest winiarnia Cobo koło Beratu, która produkuje rocznie około 100 tysięcy butelek wina. Cobo jest rodzinną winiarnią, którą można zwiedzać. Podczas takiej wycieczki można obejrzeć kilka okolicznych winiarni, dom gospodarzy winnic, a także spróbować kilku odmian wina i miejscowych serów. Wycieczki trwają od 2 do 4 godzin i należy je rezerwowac przez internet z wyprzedzeniem.

Na miejscu w Beracie równiez można wykupić taką wycieczkę, a będzie ona kosztowała kilkadziesiąt euro (około 70). W tym celu należy udać się do Centrum Informacji Turystycznej w Beracie (na przeciwko przystanku komunikacji miejskiej, gdzie wysiądziecie jadąc z dworca do centrum, bez trudu zlokalizujecie to miejsce). Tam otrzymacie wszelkie wskazówki i namiary do organizatorów takich wycieczek. Jeśli jednak jesteście w Beracie tylko na chwilę, możecie mieć problem z zaplanowaniem odwiedzin w winiarni bez wcześniejszej rezerwacji. Lepiej nie zostawiać tego na ostatnią chwilę. Mniej za taką wycieczkę zapłacimy, jeśli wybierzemy się na nią z Tirany. Zwiedzanie winnicy połączone z degustacją będzie wówczas kosztować od 30 do 50 euro od osoby, w zależności od wielkości grupy.

Strona winiarni – http://www.cobowineryonline.com/

Wycieczki organizowane z Tirany – http://www.albaniatravel.tours/tag/cobo/

Park Narodowy Tomor leży bardzo blisko Beratu, a jego lwią część zajmuje sama góra Tomor, licząca sobie 2416 m.n.p.m. Szczyt jest jednym z najważniejszych na świecie miejsc dla bektaszytów. Każdego roku, w sierpniu, derwisze organizują w klasztorze swoje święta. Park został założony w 1996 roku. W górach znajduje się kilka ciekawych jaskiń ( Kapinova,  Proseke). Wędrówki po Parku Narodowym Tomor są świetnym pomysłem na spędzenie czasu wśród albańskiej przyrody, zdala od turystycznych szlaków.

Kanion Osumi i rafting na pewno zadowolą fanów aktywnego spędzania czasu. Kanion jest jedną z najciekawszych atrakcji przyrodniczych w Albanii. Liczy sobie 15 kilometrów, a jego głębokość dochodzi do 100 metrów. Spektakularnie wysokie odcinki kanionu miejscami ostro zakręcają, a kanion w niektórych częściach roku zwiedza się brodząc w wodzie, nieraz po pas. Trzeba pamiętać, by nie zwiedzac kanionu tuż po lub w trakcie silnych deszczów, ponieważ jest to bardzo niebezpiczne. Piękny kolor wody w połaczeniu z piaskową barwą skał robi wyjątkowo dobre wrażenie. W Beracie i Corovodzie działają firmy organizujące raftingi w kanionie.

Jak dojechać do Beratu ?

Berat

Z Tirany można dojechać do Beratu transportem publicznym. Z Tirany autobusy kursują między godziną 06:30 a godziną 18:00, chociaż niektóre źródła twierdzą, że pierwszy bus odjeżdża już o 05:00, a ostatni o 17:00. Dlatego będąc na miejscu warto zapytać o ostatni kurs. Odjazdy odbywają się średnio co pół godziny, odjeżdżają po zapełnieniu. Ale co najmniej dwa busy muszą odjechać w kierunku Beratu w ciągu godziny. Nasz odjechał o 11:30. Przejazd trwa około dwóch – trzech godzin. bilet kosztuje 400 leków, czyli niecałe 14 zł. Busy z Tirany odjeżdżają z jednego z placów przy ruchliwej ulicy Rruga Dritan Hoxha (będzie to pierwszy plac z busami po lewej stronie za rondem z figura orła po środku).

Z Beratu do Tirany furgony odjeżdżają co pół godziny od 5 rano do 16.30. Trzeba mieć na uwadze, że w niedziele busy kursują rzadziej i  ostatni bus z Beratu do Tirany odjeżdżał o godzinie 16:00. Dworzec w Beracie jest oddalony kawałek od centrum (ale nie jakoś bardzo daleko). Na tej trasie cały czas kursuje komunikacja miejska, przejazd którą będzie Was kosztował 30 leków od osoby.

Z Durres – niektóre busy jadące z Tirany zatrzymują się również w Durres. Oprócz tego, z Durre można dojechać do Beratu w godzinach: 6.15, 7.10, 8.10, 11.50, 13.30, 14.05, 14.50.

Z innych miast – Do Beratu można dojechać również z Sarandy, skąd odjeżdżają dwa busy w ciągu dnia – o godzinie 08:00 i 14:30, a podróż trwa 6 godzin i kosztuje 1200 leków. Bus z Beratu do Sarandy wyrusza o 08:00 i 14:30. Sporo busów odjeżdża również do Beratu z Wlore (6.00, 6.30, 7.30, 8.30, 9.20, 10.00, 12.00, 13.00, 14.00), które dzieli tylko około 90 kilometrów oraz z Elbasanu (6.00, 7.20, 8.45, 10.45 12.00, 13.00, 14.20). Jadąc ze Szkodry i z północy Albanii najlepiej będzie złapać furgon w Tiranie.

Gdzie spać w Beracie?

Berat jeszcze bardziej klimatyczny i tajemniczy robi się wieczorem, kiedy tureckie zabudowania są pięknie oświetlone, a nadrzeczne knajpy i bary ożywają po upalnym dniu. Dlatego warto zostać w nim na co najmniej jedną noc. Baza noclegowa w Beracie jest rozbudowana. Ceny za noc dla dwóch osób w pokoju prywatnym zaczynają się od 50 zł. Oto noclegi, które możemy Wam polecić. Wszystkie możecie znaleźć i zarezerować na stronie Booking.com

  • Hostel Maya – bardzo porządny hostel, z wygodnymi i zadbanymi pokojami, z tarasem, z hamakami, z widokiem na okolicę, z atmosferą. Cena za łóżko w pokoju wieloosobowym zaczynają się od 40 zł za noc, za pokój prywatny dla dwóch osób – od 120 zł. W cenę wliczone jest śniadanie. Hostel leży w dogodnej lokalizacji. Pokoje wyglądają właśnie na takie, jakie by się chciało widzieć w każdym hostelu – wygodne łóżka wyposażone są w lampki i zasłonki, zapewniające chociaż odrobinę prywatności w wieloosobowym pokoju.

Strona internetowa – https://mayahostelberat.business.site/

Adres – Rruga Kristaq Tutulani, Berat 5002

  • Guest House Donend – proste, czyste pokoje tego pensjonatu będą dobrą alternatywą dla tych, co nie lubią spać w hostelu, a nie chcą też za nocleg przepłacać. Guesthouse położony jest w dogodnej lokalizacji i dysponuje prywatnym bezpłatnym parkingiem. Z balkonów i tarasu roztacza się ładny widok na okolicę. Ceny za pokój prywatny dla dwóch osób za noc zaczynają się od 60 zł. Obiekt udostępnia kuchnię.

Strona internetowa – http://guest-house-donend.berat.hotels-al.com/en/

Adres – Rugga Shatervanit, 5005 Berat, Albania

  • Guesthouse & Hostel Lorenc – Jeżeli szukacie klimatycznego hotelu urządzonego w albańskim stylu, z wyśmienitym jedzeniem, gościnnym i pomocnym gospodarzem, przyjemnym ogródkiem, gdzie można grillować – to miejsce wydaje się być dla Was idealne. Ten hotel to dom z duszą, gdzie spróbujecie miejscowych specjałów i wina. Zielony ogród aż się prosi o spędzenie w nim długich, leniwych godzin. Przestronne pokoje są czyste i komfortowe. Z okien rozprościera się piękny widok na zabytkową część Beratu. Może będziecie mieć szczęście i traficie na wieczorek muzyczny. Ceny dla dwóch osób w pokoju prywanym za noc zaczynają się od 90 zł, a w pokoju wieloosobowym od 38 zł za noc. Najczęściej w cenę wliczone jest śniadanie.

Strona internetowa – http://hostel-lorenc.berat.hotels-al.com/en/

Adres – Rruga Stiliano Bandilli ,entrance 18, 4444 Berat, Albania

Podsumowanie

I jak, przekonaliśmy Was do Beratu? Jeśli planujecie wyjazd do Albanii, to nawet się nie zastanawiajcie i odwiedźcie to miasto. Zwłaszcza, że bardzo prawdopodobne, że będziecie przez Berat lub jego okolice przejeżdzać. 

Berat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *